Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest śr sie 22, 2018 8:58 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1703 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 109, 110, 111, 112, 113, 114  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: ndz maja 06, 2018 12:42 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4519
Lokalizacja: Gniezno
Nie no drogo to to nie jest, zdecydowanie bardziej wolałbym wydać 60 dolarów na całkiem fajne miejsca, wiedząc o tym, że mają zapowiedziane mega nazwiska i może wyjść genialne show niż 50 dolarów na pierwszy lepszy live event WWE. A miejsca przy ringu to nawet konkurencji nie ma jak WWE na takim Raw chce spokojnie dwa razy więcej od gościa żeby usiadł w takim miejscu gdzie nic w sumie nie będzie widział, ale będzie przynajmniej blisko rampy xD

_________________
Admin Roku 2017
Moderator WrestleFans - 27.04.2016-06.01.2017
User Roku 2015
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x2: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw maja 10, 2018 11:58 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5845
Lokalizacja: Szczecin
ROH & NJPW War of the Worlds: Lowell
9.05.2018



The Briscoes vs Flip Gordon i Jushin 'Thunder' Liger
Flip, otoczony weteranami i legendą, miał tu najwięcej do zyskania. Rzeczywiście był wiarygodny moment gdy Flip mógł zgarnąć pinfall, ale niewiele poza tym. Ułożyli na szczęście pojedynek tak, że mimo odliczenia Flip wiele nie stracił, choć można było wycisnąć więcej.


Deonna Purrazo i Skylar vs Tenille Dashwood i Sumie Sakai
Tak szybko przerwa na siku ? :P Ta nowa, Skylar, niczym się nie wyróżniła (bardziej Deonna może zapaść w pamięć), ale jeszcze nie skreślam. Mamy feud między Deonną i Klein, a pani mistrzyni nic. Mam nadzieję, że wspomniany feud zaprowadzi późniejszą zwyciężczynię do tego, by odebrać Japonce pas.


Dalton kontuzjowany ? Można to wykorzystać: Tavenowi przełożyć title shota, trochę powygrywa walk i będzie idealnym pierwszym rywalem dla nowego mistrza po Best in the World: Marty'ego Scurlla.


Coast 2 Coast vs TK O'Ryan i Vinny Marseglia
Fajna akcja z wessaniem pod ring :D Całkiem niezły wyszedł pojedynek, ale trochę niepotrzebne to zamieszanie z SoCal Uncensored jeszcze w trakcie walki. I tak to była formalność, żeby Coast 2 Coast wygrało.


Cheeseburger vs Bully Ray
Ciekaw byłem jak podejdą do tego pojedynku. Podeszli tak, jak na to po cichu liczyłem - młody rozwalony w pełni, a zarazem niemalże od niechcenia :D Ale pewnie się spotkają ponownie i tym razem Cheeseburger trochę się odegra.


Bullet Club (Cody, Marty Scurll i Hangman Page) vs CHAOS (Rocky Romero i Roppongi 3K)
Ciekaw byłem jak zaprezentują się Yo i Sho. Jako team byli mega nudni. Po połączeniu z Rockym Romero...... nie odczułem zmiany. Może na następnym evencie pójdzie lepiej; tutaj byli mało widoczni. Tu akurat skupili się na nieporozumieniach między Codym, a Martym.


Los Ingobernables de Japon (Naito, Evil i Sanada) vs Silas Young, Beer City Bruiser i Brian Milonas
Zamuła. Trochę Silas, trochę Sanada jakoś to ratowali. Ciężko się było w to wkręcić, bo już przed startem wiadomo było kto wygra, a nawet kto zostanie odliczony. Chętnie bym zobaczył Silasa w title matchu z Sanadą.


Jay White vs Chuckie T vs Jay Lethal
Ciekawie się plany potrafią zmienić. Mieli walczyć razem w drużynie, a zamiast tego - przez konieczne zmiany w karcie - walczą przeciwko sobie. I to jest dobra zmiana, bo ten event i tak jest zbyt obładowany drużynowymi starciami. Teddy Long to bookował ;) Sam pojedynek przyjemny, z dość zaskakującym wynikiem - no i mamy moment, który można zapamiętać :)


ROH 6-man tag team championship match
SoCal Uncensored © vs The Kingdom

Niezły początek, spora zamuła w środku i bardzo fajne ostatnie minuty. Można powiedzieć, że uraz Daltona wyszedł Tavenowi na dobre. Niech se mają te pasy, które dalej dla mnie mogłyby nigdy nie powstać. Dziadek Taven zadowolony, pytanie czy da wnuczkowi w nagrodę jakieś ekstra kieszonkowe.


The Young Bucks vs Hiromu Takahashi i Bushi
Gdy plany się zmieniają, Bucksi zapewnią dobre zakończenie show. Nie ma się co rozpisywać: po prostu zrobili swoją robotę, robiąc walkę którą można polecić do obejrzenia.


Pierwsza noc zaliczona. Nie było źle, trzy ostatnie walki ładnie zamknęły show, ale jak na to łączenie 'ROH & NJPW' można by jednak oczekiwać czegoś lepszego. Nie pomyślałbym, że przy podsumowywaniu show szukając coś, co się wyróżniło i jest warte zapamiętania, wyjdą mi...... The Kingdom oraz Chuckie T ^^ I to w obu przypadkach przez to, że były koniecznie zmiany w karcie :!:
Zobaczymy, co przyniosą kolejne eventy.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob maja 12, 2018 7:49 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5845
Lokalizacja: Szczecin
ROH & NJPW War of the Worlds: Toronto
11.05.2018



IWGP US Championship Match
Jay White © vs Punishment Martinez

Ciekawy wybór na rozpoczęcie show, ale gwarantujący że to show zacznie się dobrze. Jay White mam wrażenie się rozwinął; stał niemal równy z równym z Martinezem. Gdy się rozkręcili, wyglądało to w ringu bardzo fajnie. Szkoda, że wmieszali do tego Page'a. Rozumiem, że to dla usprawiedliwienia porażki Martineza, ale wolałbym jednak żeby przegrał tutaj w pełni czysto po wyrównanym boju. Zaprezentował się w drugiej połowie walki na tyle dobrze, że by mu to nie zaszkodziło.


Bully Ray wie, jak w prosty sposób ożywić publikę ;) Feudy Cheeseburgera mają to do siebie, że są strasznie rozciągnięte w czasie. I wygląda na to, że tu będzie podobnie. Jak na razie Cheeseburger robi z siebie ciotę i tak naprawdę to jest przyczyną że Bully Ray ponownie go miażdży.


Tetsuya Naito vs Beer City Bruiser

Zaskoczyli mnie. Myślałem, że Naito przeżuje i wypluje Bruisera, tymczasem walczyli jak równy z równym. Trudno było oczekiwać by Naito miał przegrać, ale z przebiegu walki reprezentant ROH też coś zyskał.


The Young Bucks vs Super Smash Bros.
Spełnili oczekiwania, które były wysokie. Zrobili walkę, którą śmiało można polecić do obejrzenia. Już teraz można rzec, że będzie to mocny kandydat w kategorii walka roku. Brawo !


SoCal Uncensored vs CHAOS (Rocky Romero i Roppongi 3K)

Drugi raz obserwuję Yo i Sho po zmianie wizerunku i tym razem rzeczywiście wyglądali lepiej. Nie żebym piał z zachwytu, ale progres jest. Sam pojedynek też wypadł przyzwoicie.


ROH TV Championship Match
Silas Young © vs Hangman Page

Już samo to nietypowe zagranie że mistrz wychodzi na ring pierwszy wskazywało, że Martinez zaatakuje Page'a. Wyszła z tego niezła historia, która może pomóc Page'owi przed czekającą go potyczką z Martinezem.


Cody vs Jushin 'Thunder' Liger

Zapowiadała się formalność i taka też była, bo nie miałoby żadnego sensu żeby Cody miał przegrać; jednak akcją z krzesłami troszkę podkręcili emocje. Tyle. Bo to jednak mimo wszystko jedynie formalność.


Los Ingobernables de Japon (Takahashi, Evil, Sanada) vs Jay Lethal, Kenny King i Colt Cabana
Trochę dziwnie to przebookowali. Dalton kontuzjowany, Flip nie doleciał - ok, zdarza się. Ale dlaczego zredukowali 8-man tag team match do 6-man tag team matchu i dodali do niego Cabanę ? Mieli w zanadrzu The Briscoes, którzy i tak nie mieli walki, i przylecieli tylko po to, by zaatakować Bucksów po walce. :> I znów Daryl kradnie show ;) W niesmak mi jednak, że 'nasi' przegrali. Nie było Naito w składzie, myślę że spokojnie mogli dać ROHowcom wygrać.



Ringowo moim zdaniem lepiej od pierwszego dnia. W sumie raptem jeden moment godny zapamiętania, ale duży - Young Bucksi z Super Smash Bros. Polecam :)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn maja 14, 2018 12:20 am 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5845
Lokalizacja: Szczecin
ROH & NJPW War of the Worlds: Royal Oak
12.05.2018




EVIL vs Shane Taylor
Eh, od samego początku źle. EVIL poza końcówką niewiele pokazał, a do tego Shane całkiem dobrze wyglądał jako zapora nie do przejścia w pierwszej części. Pojedynek w miarę ujdzie, ale za wynik środkowy palec.


Tenille Dashwood i Jenny Rose vs Sumie Sakai i Stella Grey
Nie ukrywam - na przewijaku. Każda walka kobiet nie będąca title matchem ma wysokie prawdopodobieństwo że będzie do przewinięcia. A już szczególnie tag team match.


Punishment Martinez vs Hangman Page
Atak znienacka, walki oficjalnie nie było, lecz podejście mi się podobało. Można się spodziewać, że oficjalnie zawalczą na Best in the World i to pewnie w jakimś No DQ Matchu. A to duża szansa na listę plusów przy tym PPV.



SANADA vs Matt Taven vs Marty Scurll vs Kenny King
W starciach 4-osobowych ROH zwykle nie zawodzi. Tak samo też było tutaj, nawet pomimo faktu że Lethal, gwarantujący dobry poziom w ringu, wypadł z gry. W tym pojedynku dali bardzo fajną rozrywkę, którą można polecić ;) Ciekawe zakończenie.


Roppongi 3K vs Motor City Machine Guns vs The Young Bucks
Pozostanę jednak przy oryginalnym stwierdzeniu - Yo i Sho są nieciekawi tak samo, jak byli wcześniej. Gdy walczyli Jacksonowie z Motor City, wyglądało to dobrze. Jak tamci wkraczali do akcji, tempo siadało. Robili tu jedynie za statystów (nawet się z tym specjalnie nie kryli :D ). Dlatego też przy wyniku zrobiłem po prostu facepalm. Wiem, że chcieli zrobić z tego moment, ale z przebiegu walki nie zasłużyli na to. Można tu w dyskusji zaatakować ROH i nie mam kontrargumentu; wywieszam białą flagę.
Swoją drogą, gdzie jest Coast 2 Coast ? Lepiej byłoby ich dać jako trzeci team - oczywiście dać im wygraną i na PPV z czystym sumieniem można już bookować tag team title match.


The Boys vs Silas Young i Beer City Bruiser
Nie najgorsze, ale do obejrzenia i zapomnienia. Czyli w praktyce 'przedłużona przerwa'. Szkoda że Aries się nie pokazał choćby na krótką konfrontację wzrokową z Silasem.


SoCal Uncensored vs Jushin 'Thunder' Liger, Cheeseburger i Flip Gordon
Przyzwoite, choć i tak wszyscy zapewne wyczekiwali w jaki sposób tym razem Bully Ray uszkodzi Cheeseburgera. A można było być tego pewnym już w momencie gdy Flip zniknął za kulisami ze Skorpio Sky'em. Ale że i Ligerowi się dostanie, to się nie spodziewałem ;)


Cody vs Hiromu Takahashi
Wiedzieli jak rozkręcić publikę - za pomocą swoich zwierzaków. Zaś sami panowie wrestlerzy już takiej rozrywki nie dali. Niezła końcówka to trochę mało. Cieszy, że wygrał 'nasz'. Niby oczywista rzecz, lecz na tegorocznym tourze okazuje się że niekoniecznie.


ROH World Tag Team Championship Match
The Briscoes © vs Tetsuya Naito i Bushi

Średnie zakończenie show. Nie żeby było słabe, tylko było to po prostu starcie tag teamowe, gdzie od razu było wiadomo kto wygra, a nawet i kto zostanie odliczony. Równie dobrze mogło odbyć się w ROH TV. Tyle dobrego, że można się cieszyć ze zwycięstwa 'naszych' nad 'tamtymi'. Ciekawe czy to miało faktycznie zakończyć show, czy też uraz Daltona Castle pokrzyżował im plany.


Poza tapingiem telewizyjnym, doszliśmy do finiszu touru. Trzeci dzień chyba najszybciej wypadnie z pamięci. Nie było jakoś źle, lecz pierwszy dzień miał momenty, drugi dzień stał najlepiej ringowo, a trzeci dzień po prostu sobie był. W zasadzie odznaczył się (wraz z main eventem drugiego dnia) tym, że znów w ringu za dużo idzie na konto NJPW. Dostrzegałem już, że oprzytomnieli z tym czynnikiem, jednak podczas tego touru wróciła ta rysa. Nie mówię że Japońcy mają nic nie wygrywać, lecz po prostu brakuje balansu + wystarczy zapytać do czego mają prowadzić takie wyniki ? Przykładowo - Shane Taylor błąka się, próbuje odnaleźć swoje miejsce, jednak przegrywa z EVILem który tym zwycięstwem...... no właśnie, co zyska ?
Może to i dobrze, że tego touru tak nie promowali :D

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt maja 22, 2018 3:43 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 3755
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Skoro jedziemy na te ROH to przydałoby się największą galę obejrzeć.

Supercard of Honor

Chuckie T vs. Jonathan Gresham - ***
Punishment Martinez vs. Tomohiro Ishii - *** i 1/2 *
Kota Ibushi vs. Adam Page - ****
Women of Honor Championship Tournament Finals: Sumie Sakai vs. Kelly Klein - * i 3/4 *
Six-Man Tag Team Title Ladder Match: So Cal Uncensored vs. Flip Gordon & The Young Bucks - **** i 1/4 *
Tag Team Title Match: The Briscoes vs. Jay Lethal & Hiroshi Tanahashi - ***
TV Title Last Man Standing Match: Silas Young vs. Kenny King - *
Cody vs. Kenny Omega - *** i 1/2 *
ROH World Title Match: Dalton Castle vs. Marty Scurll - *

Kobitki odpuściłem, choć nawet nie wiem, czy dało się to gdzieś zobaczyć, odpadnięcie ex Emmy to największe WTF tego turnieju. Pierwsza walka Panów wyszła spoko, choć wolałbym inny wynik, bo liczę że z Greshama coś w ROH będzie. Druga walka też długością nie porwała, ale jednak poziomem zaskoczyła Mnie, szczególnie Martinez którego skill w ringu nigdy Mnie nie przekonywał. Potem kolejne zaskoczenie na plus, bo Page udowadnia że z lepszymi rywalami może toczyć bardzo dobre i wyrównane pojedynki. Panie do pominięcia, na szczęście po Nich walka gali jak dla Mnie. Po pierwsze Flip wyczyniał tu takie cuda że Ja nawet nie, do tego wiadomo Bucksi i ogólnie cała reszta trzymała poziom i tylko ta interwencja na minus. Potem tagi spoko,a le trochu za długo i momentami przymulali, ale to dało się przeżyć,a le prawdziwe zamulanie zaczęło się przy pasie TV którego prawie nie dało się oglądać, do tego zakończenie najgorsze jakie mogło być. Potem jakiś segment który w ogóle bym wywalił, bo Bully Ray już raczej mało kogo jara, no chyba że dzięki temu "story" wypromują Flipa to będzie jakiś profit chociaż. No i walka która powinna kończyć galę, co do której mam mocno mieszane uczucia, bo z jednej strony była tu masa ciekawych akcji, fajnych motywów, no i interwencja Bucksów też wyszła spoko,a le z drugiej, było to makabrycznie długie, no a też niestety pełnie niepotrzebnego obijana które Imo mogli wyrzucić. No i ME... kurde w chuu długa gala, poprzednia walka mega długa, to tu jebli ponad pół godziny, do tego zabili Marty'ego, którego teraz chcą chyba z powrotem odbudować. I mimo że starcie miało lepsze momenty to niestety większość to było nudne nic.

Galę oglądałem na 6 razy, zabiła ją przede wszystkim długość i strasznie słaba druga połowa. Imo wystarczyłoby skrócić tagi o jakieś 5 minut, wywalić segment Ray'a, nie robić walki o pas TV polegającej na leżeniu, tylko jakiś NO DQ czy coś takiego, no i dwie ostatnie walki też bym skrócił, nie mówiąc już o Tym że jednak Marty powinien tu wygrać.

_________________
#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
3x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt maja 29, 2018 11:19 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5845
Lokalizacja: Szczecin
ROH jeszcze w tym roku powróci do Wielkiej Brytanii, zgodnie z następującym harmonogramem:

16.08 (czwartek) - Edynburg.
18.08 (sobota) Doncaster.
19.08 (niedziela) Londyn.


Ja się tym razem nie wybieram, bo prawdopodobnie będę miał inne plany, a i należałoby przyoszczędzić trochę na planowanie ślubu ;)
Ogólna sprzedaż biletów rusza w piątek, a przedsprzedaż już jutro. Jakby ktoś planował się wybrać i chciał w przedsprzedaży, aby mieć dogodniejszy wybór miejsc na którąś z gal, to służę pomocą.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr maja 30, 2018 2:07 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 3755
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
O wyjeździe wyczerpał temat Siwy, więc tu tylko o gali.

Arena dramat, basen obok, więc jebało chlorem od wejścia, wysoki dach sprawiał że dźwięk rozchodził się dramatycznie, przez co na nagraniu brzmi to jakby była cisza, a atmosfera naprawdę spoko była. No i brak klimy... przypominam mamy 2018 rok XD

ROH Honor United: London

The Boys vs. Aussie Open
Nie oceniam, bo zaczynaliśmy oglądać z Siwym od połowy, wolałbym wygraną Aussie, ale sam Ich występ to spoko opcja.

Jay Lethal vs.Mark Briscoe - *** i 1/4 *
Może to dlatego że oglądaliśmy live, ale naprawdę wkręciłem się w to starcie, fajny pokaz wrestlingu na dobrym poziomie, cała publika za Lethalem który wygrał po fajnej końcówce.

Toru Yano vs. Shane Taylor - **
Typowa komedia od Yano, raz śmiechłem, słabo jak na 7 minut. Plus że usłyszałem Jego wejściówkę, bo zawsze przewijam XD

Tenille Dashwood vs. Kelly Klein - ** i 1/2 *
Miało zobaczył byłą Emmę, wypadła tu naprawdę bardzo spoko, jej przeciwniczka ani na plus ani na minus, solidnie z jednym botchem, ale dla Dashwood była tylko tłem.

Jay Briscoe vs. Mark Haskins - *** i 1/2 *
Gdyby nie ME to napisałbym że Haskins został MVP tej gali, gość jest serio świetny i oglądanie go to czysta poezja, choć trzeba przyznać ze Jay też się spoko zaprezentował, jedynie zakończenie kuło w oczy Swoją prostotą.
Vicky Haskins <3

Silas Young vs. Hiroshi Tanahashi vs. Punishment Martinez vs. SANADA - ** i 3/4 *
Zawód gali Imo, podstawowy błąd, po huuu tu pas na szali? Zabrali Tym emocje, do tego walka rozkręcała się jakieś 5 minut, a trwała z 12, wiec prawdziwej akcji było niewiele, Sanada Imo MVP, Silal spoko, Tana niby dobrze, ale w sumie to miał z dwa momenty, a Punishment to już w ogóle tylko jedną ciekawą akcję wykonał.

Bully Ray vs. The Boys - DUD
Segment był za długi, walka to samo, powinno tego nie być, albo skończyć się w 2 minuty.

Cody vs. Kenny King - ** i 1/2 *
Segment przed walką:
KK: Jak wygram to będą na all in?
C: No spoko, tylko nie możesz oddać miejsca Gordonowi.
KK: Fajnie, o to Mi chodziło.
C: No dobra, przekonałeś Mnie, jak wygrasz to obaj jesteście na all In.
No logika lv over 9000 XD
Sama walka bez szału, miała fajniejsze momenty i tyle, ale też przez stypulacje emocji nie było.
Potem następny segment po walce, teraz z Magnusem który był spoko, gdyby nie to że był dość długi, a My byliśmy po Bully Ray vs. The Boys i następnym przeciętnym starciu, więc dla Mnie ciągnął się w nieskończoność. Na plus to że jest to początek jakiegoś większego story które jednak może doprowadzić do tego że Cody wygra znowu pas, co Mi się średnio widzi.

Dalton Castle vs. EVIL - ** i 3/4 *
No i znowu zamulacz, w sumie to większość walki nic się nie działo, a końcówka była mocno naciągana. Po prostu ta dwójka do Siebie nie pasowała i tyle, szkoda że nie zamienili Sanady z Evilem ...

The Kingdom vs. Hangman Page & Young Bucks vs. SoCal Uncensored - **** i 1/2 *
W sumie to od ogłoszenia tego kto będzie mówiłem że jadę tam dla głównie Bucksów i Mnie nie zawiedli, a reszta wręcz przeciwnie. Było to po prostu świetne, pierwsze 10 minut bez szału, ale potem zaczęła się dziać magia. Każdy dał z Siebie 110% i zawodnicy których nigdy nie miałem za wirtuozów w ringu dali tu mega pokaz np Scorpio Sky, czy Hangman Page dla którego ostatni okres jest mega dobry. Sama końcówka z motywem sędziego to czyste złoto i nawet nie zakuło samo zakończenie, bo było wiadomo że nie będzie tu nowych mistrzów.
Segment po walce spoko, ale widać że bez większej historii, tylko takie 2-3 minutki dla lokalnych fanów.

Druga połowa gali trochę słabo, ale uratował ją ME, w sumie spoko jakby nie było Bully Ray vs. The Boys, bo wtedy odbiór dwóch kolejnych walk byłby lepszy.

_________________
#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
3x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr cze 13, 2018 9:19 am 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5845
Lokalizacja: Szczecin


Tak jak wspomniałem wczoraj w video, dyrektor generalny Sinclair Broadcast Group (spółki będącej właścicielem ROH) zdradził w wywiadzie że planowany jest event ROH w Madison Square Garden w 2019 roku. Jest to na razie zwykła informacja bez żadnych szczegółów, ale spodziewać się należy że jak już, to w grę by raczej wchodziła gala Supercard of Honor podczas weekendu WrestleManii.
Zachęcam do wysłuchania, aby poznać moją opinię co do tego czy to może wypalić. A jak wam się to widzi ?

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr cze 13, 2018 9:42 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4519
Lokalizacja: Gniezno
Ja tak jak pisałem na chacie wczoraj - jak mają zabookować takie gwiazdy jak Beer City Bruiser czy jak ty wspomniałeś Willa Ferrarę to mogą liczyć na max 10k ludzi. A jak mają zrobić odjebaną galę to nie jest to zły pomysł, bo może nie zrobią sell outu, ale będzie to mocny sygnał ze strony ROH w stronę WWE, że nie chcą być gdzieś tam w tle. No i tak jak pisałem, wszystko poniżej 12k jest porażką, bo to, że jest ledwo połowa ludzi będzie widać gołym okiem i będzie to widok aż przykry, więc ROH musi zadbać o to aby przynajmniej zapełnić halę tak aby nie było wyraźnie widać pustych miejsc. O co i tak może być ciężko skoro mając w tym roku zapowiedzianą walkę Cody vs. Omega ROH do ostatnich dni sprzedawało bilety, a przecież zrobili 7,5k jakoś. Pewne też jest to, że nie mogą robić całej gali wokół jednej walki. Zadanie mają ciężkie, zobaczymy jak im to wyjdzie.

_________________
Admin Roku 2017
Moderator WrestleFans - 27.04.2016-06.01.2017
User Roku 2015
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x2: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr cze 13, 2018 9:57 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 3755
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
No właśnie dużo zależy od tego kot będzie, jak taki Omega, Tana, Naito, Buckis, Cody i może do tego jakiś nieoczekiwany występ to może nawet koło 15k biletów pójść. Widać że ROH chce pójść za ciosem sukcesu All In i chcą pokazać że mogą zrobić nawet więcej. Fajnie że inne federacje robią galę w halach kojarzonych z WWE, Niech ROH próbuje, lecz Imo beze pomocy NJPW i odpowiedniej promocji w BTE będzie o dobry wynik ciężko.

Dużo zależy też od konkurencji, bo wiadomo tego samego dnia będzie też pewnie jakiś Progress, Evolve i inne indysy w odległości kilku km i jak tam jakiś Dunne, Bate, Ospreay, Riddle czy Lee będzie występował, a do tego jak tak dobrze Im w Tym rok poszło to np taki Progress zrobi galę na 3-4k ludzi to sprawi żę dużo potencjalnych widzów pójdzie gdzie indziej.

No chyba że wezmą Punka to od razu sold out XD

_________________
#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
3x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz cze 17, 2018 11:31 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5845
Lokalizacja: Szczecin
ROH State of the Art: San Antonio
15.06.2018


Jesteśmy na drodze do Best in the World, co oczywiście wiąże się z tym że będzie to na poziomie live eventowym. Pierwsze dwie walki to The Boys vs The Kingdom oraz Flip Gordon vs Rhett Titus. W ciągu tych około 30 minut najbardziej rzucił się w oczy w zasadzie botch Flipa Gordona przy próbie skoku poza ring (poślizgnął się na linie, zdarza się). Trochę zwinności i kicania Gordona fajne dla oka, ale z tym Flip był dość oszczędny.
TK O'Ryanowi z The Kingdom przyszło tu zmierzyć się w singles matchu z Jay'em Lethalem. Widziałem że niektórzy fani ROH pisali iż jest to pojedynek w którym TK może pokazać swoją wartość. Jestem zdania że trzeba się postarać aby z Lethalem zrobić słabą walkę. O'Ryan co prawda dotrzymał Jay'owi kroku, ale nic ponadto się nie wybił. Wyszło na to że O'Ryan nie jest na tyle dobry, by wyciągnąć z tego coś ponad normę.
Myślę że trochę lepszą rozrywkę fani mieli w następnym starciu SoCal Uncensored vs Team CMLL. Przyjemne dla oka. Z kolei ROH TV Champion, Silas Young, dostał niezapowiadany wcześniej pojedynek z jobberem, co jeszcze bardziej wskazuje na to, że to po prostu luźny live event.
Ciekawie ułożyli starcie drużynowe: Punishment Martinez, Bully Ray i Shane Taylor vs Delirious, Cheeseburger i Shane 'The Hurricane' Helms - czyli obojętnie który z pierwszego teamu mógłby praktycznie w pojedynkę załatwić całą trójkę z drugiego teamu. A jeśli już ktoś miał dzisiaj pokazać swoją wartość, to nie TK O'Ryan tylko Jonathan Gresham który razem z Codym zrobił całkiem fajną walkę; a wiadomo że różnie opiniuje się występy Cody'ego w ringu ;)
Main event to 8-man tag team match z udziałem Bullet Club oraz Killer Elite Squad i The Kingdom (w zastępstwie The Briscoes, którzy na galę nie dolecieli). Oczywiście panowie nie zawiedli i podciągnęli ocenę show które moim zdaniem zasługuje na szkolną tróję. Liczę na to że event kolejnego dnia w Dallas będzie lepszy. Na papierze powinno tak być.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn cze 18, 2018 10:15 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5845
Lokalizacja: Szczecin
ROH State of the Art: Dallas
16.06.2018


Zaczynanie show od kobiet ? Ciekawe. Jasno określił kto dobry, a kto zły, lecz poza końcówką niczym się nie wyróżnił ten opener. Zaś już w pierwszej męskiej walce Young Bucksi; serio, zastanawiające ułożenie karty. Choć ci akurat mieli za rywali chłopców Daltona Castle, więc trochę zrozumiałe. Imponujący Double Indytaker.
Cody bawi się w politykę, co w sumie może być niezłym urozmaiceniem na takich live eventach dla ludzi. The Kingdom zawalczyli sobie z gośćmi z CMLL, gdzie fajnie się to rozwijało lecz za szybko zostało zakończone. Mam wrażenie że spokojnie można było temu dać ok. 5 minut więcej i byłoby naprawdę fajne starcie (a tak, tylko ok). Być może chcieli oszczędzić Tavena i Marseglię, którzy dzień wcześniej mieli 2 walki, a już wkrótce PPV. Z kolei triple threat w składzie Lethal vs Scurll vs Gordon nie mógł się nie udać. Od początku dali fajna historię i dobrze się w pojedynku uzupełniali; walka, którą śmiało można polecić.
The Addiction vs Hurricane Helms i Delirious zawierało w sobie dość dziwny numer z "mini Deliriousem". Karzeł przez ten moment zaprezentował się nie najgorzej, ale takie zabawy niezbyt trafiają w moje gusta. Wynik nieoczekiwany dla mnie; a nawet to, kto został odliczony. The Briscoes oraz Killer Elite Squad solidnie, jak na nich przystało, można obejrzeć. Cody i Shane Taylor...... cóż, powiedzmy że siłą rzeczy to nie mogło być lepsze niż z poprzedniego dnia Cody i Jonathan Gresham ;) Ale też nie było jakoś fatalnie.
No i główne danie, czyli piątka wrestlerów - Skorpio Sky, Cheeseburger, Jonathan Gresham, Adam Page, Punishment Martinez - oraz ROH TV Champion Silas Young. Oni walczą o title shota, on o zablokowanie im takiej szansy. Spodziewałem się że ktoś tego title shota zyska, ale zaskoczyła mnie decyzja na title change. Martinez to ok opcja, choć zastanawiam się czy nie zasługiwał Page; może by dostał gdyby nie był niedługo zajęty G1 w Japonii. W ogóle, warto zwrócić uwagę że nieźle zabookowali nowego mistrza - wygrał, choć jako jedyny (i to blisko końca) poleciał na stół. Jeśli będzie się prezentował dobrze - a jest na to potencjał - może mieć długi title reign. Na pewno dłuższy niż Silas Young i Kenny King ;) Można go zbudować tak, że odebranie mu pasa w przyszłości będzie wielkim zwycięstwem dla następnego mistrza.

Zdecydowanie lepszy event od dnia pierwszego. Czyli tak jak się zapowiadało ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt cze 19, 2018 2:27 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 20, 2012 2:22 am
Posty: 6477
16th Anniversary Show

Hana Kimura vs. Sumie Sakai - **
Brandi Rhodes vs. Tenille Dashwood - *3/4
Flip Gordon vs. Hiromu Takahashi - ***
Marty Scurll vs. Punishment Martinez - ***1/2
Kenny King vs. Silas Young - **1/2
Adam Page, Matt Jackson i Nick Jackson vs. Christopher Daniels, Frankie Kazarian i Scorpio Sky - ****1/4
Cody vs. Matt Taven - ***
Alex Shelley i Chris Sabin vs. Jay Briscoe i Mark Briscoe - ***1/4
Dalton Castle vs. Jay Lethal - ****

Rocznicowa gala wybiła się dwoma pojedynkami, kozackim Street Fight Matchem gdzie była masa hardcore'u i ciekawych spotów oraz walką wieczoru pomiędzy Daltonem a Jay'em. ME z kolei zaprezentował ciekawą historię i nie ukrywam że dość wysoki poziom ringowy. Nieco zawiodła np. walka o pasy World Tag Team bo jednak mocno liczyłem na walkę braci Briscoe z Motor City Machine Guns, trochę też zawiódł opener bo o ile Gordon i Takahashi trochę polatali tak szczerze liczyłem na lepszą walkę. Mocno zaś zaskoczyli Scurll i Martinez, szczególnie ten drugi dał ładną walkę za co brawa. Dark matche można obejrzeć chociaż nie trzeba ale chciałem mieć pewność że wszystko widziałem. Gala to takie 6/10.



Supercard of Honor XII

Brian Milonas i The Beer City Bruiser vs. Luke Hawx i PJ Hawx vs. Alex Shelley i Chris Sabin - **
Kelly Klein vs. Mayu Iwatani - **1/4
Sumie Sakai vs. Tenille Dashwood - **1/4
Chuckie T vs. Jonathan Gresham - ***1/4
Punishment Martinez vs. Tomohiro Ishii - ***3/4
Hangman Page vs. Kota Ibushi - ****1/4
Kelly Klein vs. Sumie Sakai - **1/2
Christopher Daniels, Frankie Kazarian i Scorpio Sky vs. Flip Gordon, Matt Jackson i Nick Jackson - ****1/2
Jay Briscoe i Mark Briscoe vs. Hiroshi Tanahashi i Jay Lethal - ***
Kenny King vs. Silas Young - ***1/4
Bully Ray i Cheeseburger vs. Rhett Titus i Will Ferrara - *
Cody vs. Kenny Omega - ****1/4
Dalton Castle vs. Marty Scurll - ***

Gala lepsza niż Anniversary Show, więcej walk które bym polecił to raz a dwa że stały one po prostu na lepszym poziomie. Ponownie zaskoczył Martinez dając z Ishiim bardzo stiffowy pojedynek co mi się podobało, Page i Ibushi to samo tyle że dali znacznie lepszą walkę. Ladder Match to moja walka gali mimo że był to większy spotfest. Cody/Omega to bardzo ciekawa walka, szczególnie dla ludzi którzy znają storyline z rozpadem w Bullet Club więc zdecydowanie odnają coś dla siebie. ME tym razem nieco zawiódł bo raz że Dalton wygrał a dwa że poziom ringowy nie był taki jakiego oczekiwałem. Mimo to gala dostaje 7/10.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lip 01, 2018 11:34 am 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 173
Lokalizacja: Sosnowiec
Best in the World 2018

Czyżbym opisywał galę szybciej od samego, wielkiego pana KL-a? To dla mnie ogromny honor, dla pana KL-a ogromna ujma :jupi:

Kingdom-LIJ: bardzo przeciętna walka. Bez emocji, jakiś ciekawszych momentów-chyba tylko Taven, który zbotchował taunt Naito był tu godny zapamiętania :) walka na pokazanie chłopaków z Japonii i obronę pasów trójek.

Babki olałem.

Gordon-Bully: raczej angle, niż walka. Początek fajnie wyglądał, gdzie Flip squashował Dudleya, potem lekki zryw WWE HOFamera i na koniec nieczysty atak na DQ dla Gordona. Nie podobało mi się to, co po walce-mogli tutaj jednak przyoszczędzić Gordona, a dostał bęcki takie same, jak jakiś Hamburger i no-name z ROH Dojo. Sam myk z Coltem też jakoś na minus-po co pchają go tam? Za jakiś czas turn i na FB tag Hamburger&Gordon-Ray&Colt? Liczę jednak, że skończą tutaj wszystko rematchem w jakiejś Street Fightowej stypce.

Aries-King: fajnie poprowadzili walkę. Spokojnie przez cały czas i dopiero końcówka trochę szybsza. Były śmieszki, akcja w ringu, poza ringiem, dobra gra heel-face, sprzedanie historyi-ogólnie walka na plus. Rezultat bez zaskoczenia. Wygrał ten, co miał wygrać. No i liczę na kolejne występy Ariesa w ROH, gdzie mógłby też rzucić jakimś promem :)

Lethal-KUSHIDA: chyba liczyłem na więcej, bo czuję, że mogli zrobić lepsze widowisko. Niby wszystko tu grało, była historia, fajne momenty w ringu, ale jednak czuję jakiś taki niedosyt. No nic-i tak zrobili jedną z lepszych walk na PPV, więc w sumie na co się czepiam :crazy: Lethal teraz spokojnie może lecieć na pas, ale jednak dostał shota nie tak dawno, więc liczę na jakieś ciekawego story dla niego bez pasa. Może jakiś shot na pasy tagów? Tylko z kim by go połączyć?

Martinez-Page: obaj ringowymi wirtuozami nie są, także nie spodziewałem się jakiejś mega walki, ale jednak zaskoczyli na plus. Nie była to mega walka, ale fajny dodatek do gali i ciekawy przerywnik między ringowymi popisami. Były standardowe myki i przedmioty dla NO DQ Matchów w mainstreamie, dobre nawiązanie do wydarzeń z przeszłości między zawodnikami. Page fajnie się pokazał, podobnie jak Martinez. W sumie liczę, że Martinez trochę potrzyma ten pas, bo jest jakiś progres i w ringu, i za majkiem, a i ma jakiś gimmick+można go wypromować na mocnego gracza w ROH i realnego ROH Champa.

Bucks-Briscoes: walka gali. Zdecydowanie. Patrząc na skład trochę było to dla mnie takie meh..., bo już nie raz walczyli w ROH i spodziewałem się powielenia ich walk z przeszłości, ale dali tu coś nowego. Na pewno pomogła w tym zamiana ról Dobrzy-Źli, a i teraz te skoki Bucksów jakoś mnie nie raziły, gdyż raczej są one rzadkością w ich walkach obecnie. Emocję w końcówce były spore, bo można było uwierzyć w powrót do Bucksów, którzy są champami w ROH oraz NJPW, ale jednak pasy są nadal przy Briscoes. Po walce dalszy atak, wbijają SCU i.....face turn. Wiadomo-przez BTE SCU złapało trochę nowych fanów, robią tam dobrą robotę i ludzie ich polubuli, to i turn jest logiczny, ale jednak dobrze się spisywali jako ci źli i samo to,że BTE tak mocno wpływa na ten "realny" wrestling mi się trochę nie podoba. Ale cóż zrobić. Liczę, że i ich Bracia pokonają i staną się naprawdę tagiem nr.1 w ROH i stracą pasy na jakiś młodych gostkach. Tylko kto aspiruje do tego grona? Nie wiem, jak tam się story z Coast to Coast toczy, ale zaczynało się całkiem fajnie i liczyłem na nich. Niech kto da cynk, jak się sprawa z nimi toczy i czy zdążą na FB :)

Castle-Scurll-Cody: na plus to, że nie dali im za dużo czasu, bo byłoby sennie. Mało walki w trójkę i nawet 2vs1, ogólnie nie było widać tego, że dwóch walczących tutaj jest z jednej ekipy. Tempo takie se, ale od drugiej połowy były emocje. Nie było dla mnie zdziwka, że to Scurll i Castle rozstrzygną między sobą, który wyjdzie z pasem, bo Cody mistrza miał i do walki z Aldisem nie jest tu potrzebny Champ-Champ, żeby były emocję na All In, ale jednak sądziłem, że dadzą tu title change. Sam go nie chciałem (magia BTE i zrobienia z Martiego klauna :( ), ale ludzie go uwielbiają, a i na Dalton jest ogólnie jakiś hejt z pasem, więc wiadomo. Obrona pasa na plus i teraz zobaczymy, kto następny.

Ogólnie gala to takie 3,75/5. Oprócz walki o pas trójek, Flipa z Bullym to było dobre PPV. Reszta walk trzymała naprawdę fajny poziom, a i nie zepsuł tutaj niczego booking. Naprawdę miło spędzone 3 h :-D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lip 01, 2018 12:10 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 173
Lokalizacja: Sosnowiec
Jak już zacząłem, to jeszcze coś :D

Zerknąłem sobie przed pisaniem posta o BITW'18 na stronkę ROH i tam ostatnio dodany filmik, to jakiś event i gadka Lethala, Tavena, Codiego. Wbija Dalton i mamy 4 Way o pas ROH Championship. Koniec filmu.

Wbijam na komenty i tam takie dwa teksty, w które trochę nie wierzę. Wbijam na Wikipedie, sprawdzam i nic tam nie ma o tym. Myślę: "jakieś trolle wrzuciły fake newsa" i olewam sprawę.

Wchodzę na główną naszej ukochanej strony wrestlefans.pl :D. Jakiś koment się trafił. Sprawdzam i nagle ten sam news, co wcześniej w komentarzach pod filmikiem na stronie ROH na YT.

Sprawdzam na Wiki raz jeszcze, patrzę i.....

Spoiler:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1703 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 109, 110, 111, 112, 113, 114  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group