Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pt gru 14, 2018 2:44 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 

W pojedynku zwycięża
Czas głosowania minął pt paź 25, 2013 11:26 pm
ITNWF by Darth Camillus 82%  82%  [ 9 ]
IWC by Kilgor 18%  18%  [ 2 ]
Liczba głosów : 11
Autor Wiadomość

Offline
Post: pt paź 18, 2013 11:26 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 28, 2010 8:23 pm
Posty: 1028
Lokalizacja: Ozorków
Pojedynek z Legendą

Witajcie w trzecim odcinku Pojedynku z Legendą. Hall of Fame zaliczyło już dwie porażki. Jak będzie teraz? Zobaczymy.

:arrow: Pierwszy do ringu wchodzi przedstawiciel Galerii Sław. Federacja, która zachwycała jakiś czas temu, ale do dzisiaj jest wzorem do naśladowania. Federacja założona 5 stycznia 2011 o 19:00, a zamknięta 15 sierpnia 2012 o 20:12.


Impossible Total Non-Stop Wrestling Federation by Darth Camillus

Możecie zobaczyć federację klikając w skrót: ITNWF

Oto co właściciel napisał o federacji:

Wprowadzenie.

Wszystko zaczęło się niemal zaraz po moim przybyciu na forum. Spojrzałem w dział offtopic i tam była federacja Scorpiona. Pogadałem z nim trochę. Zacząłem tworzyć roster. Pomieszałem WWE i TNA i jakoś zacząłem. Początki nie były udane. Walki były zbyt krótkie, było ich za dużo. Nie wiedziałem o co chodzi tak naprawdę. Potem dopiero ruszyło z kopyta. Wydawałem galę raz w tygodniu. Komentarzy było sporo, ale nie były na temat, bo popełniłem błąd wprowadzając typera przy każdej gali. ITNWF rozwijało się i ja nabierałem wprawy w tworzeniu tekstów pisanych. Gale były coraz dłuższe i coraz lepsze. Trwało przez bardzo długi czas i widać na tym przykładzie jak zwykłe pisanie wymyślonej federacji potrafi człowieka rozwinąć. Jeśli porównacie ostatnie gale (które swoją drogą pisałem już z ogromną niechęcią) do pierwszych (pisanych z zapałem) to zobaczycie o co mi chodzi. Federacja miała jeden moment kryzysowy kiedy o mało nie została zamknięta. Przetrwałą to i poszło dalej. Wiedziałem, że nie będę tego ciągnął w nieskończoność, a ja lubię kończyć to co zacząłem. Musiałem wymyślić dobre zakończenie i chyba mi się udało.

Feudy, konflikty, najważniejsze gale.

Zaczęło się od prezentacji zawodników, która została przyjęta średnio. Pierwsze gale były wypełnione turniejami o pasy mistrzowskie. Na samym początku nie było widać wyraźnych feudów między zawodnikami, ale coś już zaczynało się dziać. Można zaznaczyć jeden z dwóch romansów jakie pojawiły się w półtorarocznej historii ITNWF, czyli romans Edge’a z Kelly Kelly. Nie wiem co mi strzeliło z tym do głowy, ale tak wyszło. W ciągu kilku kolejnych gal zaczął rozwijać się feud Johna Ceny, Christiana i Randy’ego Ortona. Cena pomógł Christianowi zdobyć pas ITNWF w walce z Ortonem. Na tej samej gali zaczął się konflikt Edge’a z Robem Vam Damem. Wracając jednak do Ceny i Ortona. Na kolejnej gali po PPV Sunday for Champion Christian ponownie zmierzył się z Ortonem w „I quit!” matchu i wygrał dzięki pomocy Johna Ceny. Konflikt rozwijał się przez kilka kolejnych gal. Zaostrzył się po wykonaniu Punt Kicka przez Randalla. Cena musiał pauzować jakiś czas. Wszystko zakończyło się na ITNWF Pandemonium kiedy to John Cena w Street Fight Matchu pokonał Ortona zrzucając go ze schodów. Mniej więcej w czasie tamtego konfliktu powstała stajnia The Majestic Class w skład której wchodzili: CM Punk, Chris Jericho, Ezekiel Jackson i Mistico. Edge i Rob van Dam również zwalczali się w tym czasie. Na szali leżał Pas WHC. Stone Cold Steve Austin dołączył do federacji na ITNWF on WAR na dwa tygodnie przed ITNWF Pandemonium i tydzień po debiucie zdobył pas Intercontinental. Na tym samym Pandemonium Christian zmierzył się z CM Punkiem, który pokonał go i odebrał mu pas. Chris Jericho nie zrobił tego samego w starciu z Edgem, a Mistico i Ezekiel Jackson zdobyli pasy Tag-Team pokonując LAX. Oczywiście walki były podbudowane konfliktami. Tydzień później Rob Van Dam przeszedł heel turn i rozpoczął feud z Kofim Kingstonem. Edge nie wziął ślubu z Kelly Kelly i bardzo dobrze. To wszystko jednak zostało przyćmione przez końcówkę, a bardziej piorun uderzający w ring i niewyraźny film przedstawiający pobitego Vince’a McMahona i kogoś wychodzącego z jego biura ciągnącego za sobą pas mistrzowski.

Od tego momentu na galach nie było spokoju. Co jakiś czas gasło światło, wystrzeliwały fajerwerki, zawodnicy zostawali atakowani przez nieznanych sprawców. Zupełnie jakby hala była nawiedzona. Wkrótce okazało się, że to nowa stajnia stworzona z samych potworów. Hell Raisers. W jej skład wchodzili: The Boogeyman, Vampiro, Raven, Sting, Abyss, Kane, The Undertaker. Grupa rozpoczęła konflikt z całą federacją. Przez długi czas nikt nie mógł nawet zagrozić tej stajni. W międzyczasie LAX kontynuowało feud z Majestic Class (które się rozpadło, albo zaraz się rozpadnie, nie pamiętam już) i SCSA zaczął konflikt z Johnem Ceną. Zadebiutował Sheamus, który miał walczyć ze złem, czyli Hell Raisers. Potwory porwały Divy, miały nawet ołtarzyk i pojawił się hologram, do którego zwracały się mistrzu. Pojawił się też Kamil, czyli główny writer ITNWF. Był kiepsko przyjmowany przez publiczność, ale podejmował dobre decyzje i starał się bronić federacji przed potworami. Na Square Rage PPV pokazał bohaterstwo, bo dzięki niemu federacja obroniła jeden z pasów. Reszta była już w posiadaniu Hell Raisers. Na największej gali roku mieliśmy mnóstwo fantastycznych pojedynków, które zostały docenione przez publiczność. Jednak wszystko przebiło pojawienie się Dartha Camillusa, który okazał się przywódcą Hell Raisers i Kamilem - bohaterem, o którym wspomniałem wcześniej. On to wszystko ukartował od samego początku. Obiecał, że zniszczy federację i ma do tego środki. Na Hell Day PPV doszło do ostatecznego rozwiązania federacji, które nastąpiło po fenomenalnej walce w najbrutalniejszym w historii starciu: Ring of Doom Gauntlet Matchu, gdzie wystąpili Darth Camillus vs. John Cena & Edge & Hulk Hogan. Darth pokonał wszystkich i spalił dokumenty stanowiące podstawy prawne istnienia federacji i wymazał ją z historii.

Najważniejsze gale:

ITNWF Pandemonium PPV
ITNWF TripleBust PPV
ITNWF Royal Warfare PPV
ITNWF Square Rage
ITNWF TotalMania PPV
ITNWF Hell Day PPV

Nagrody:

Federacja miesiąca x 6
Federacja roku
Storyline roku
Booker roku
Najbardziej zasłużony booker

(W tym miejscy jest moja opinia o federacji, ale tym razem z wiadomych względów będzie co innego)
Od siebie dodam, że pisanie tej federacji pozornie nie sprawiało mi przyjemności. Musiałem zmuszać się by tworzyć kolejne gale, ale dzięki temu wiele się nauczyłem. Nauczyłem się wytrwałości, nauczyłem się pisać tak, by ludzie chcieli to czytać no i poszerzyłem wyobraźnię. Dzięki wszystkim, którzy się do tego przyczynili.

:arrow: Jej rywalem będzie przedstawiciel WrestleFiction. Federacja, w której dużo się dzieje, choć nie zalewa nas nowymi galami zbyt często. Federacja, która ma ambitne plany i dużą szansę by je zrealizować.

Intercontinetal Wrestling Company by Kilgor

Federację możecie śledzić na bieżąco tutaj: IWC

Oto co twórca napisał o swojej federacji:

Ogólnie - powstanie, początki, opis.

Już od końca zeszłego roku poważnie myślałem nad stworzeniem własnej federacji, aż w końcu na początku marca narodziło się IWC. Pierwsza tygodniówka była baaaaaardzo przeciętna, ale każde następne były krokiem do przodu. IWC natomiast samo w sobie z pozoru będzie się wydawać, podobnie jak w innych federacjach, zlepkiem różnych feudów, lecz na koniec będzie jasne, że tak naprawdę była to opowieść o jednym wielkim konflikcie. Jakim? Dowiedzie się za raptem...osiem lat :D

Feudy.

No to pora zacząc od początku, jak to IWC się kształtowało. Na pierwszej gali Vince McMahon zaskoczył wszystkich widzów zmianą nazwy organizacji z WWE na IWC. Od tego momentu miała się rozpocząć nowa historia tej federacji. Wszystko, co miało miejsce wcześniej przestało mieć znaczenie. Dowodem na to były turnieje o wszystkie pasy mistrzowskie, których finał miał się odbyć na First Destiny. I tak też się stało. Pierwsze cztery tygodniówki spod szyldu IWC oprócz wyłonienia finalistów przyniosły z sobą coś jeszcze - porwanie Vince'a McMahona, który po dziś dzień nie został odnaleziony. Prowizoryczne obowiązki menadżera generalnego Show of Fight and War przejął Booker T, który musiał zmierzyć się z nie lada wyzwaniem. Federacja była przeżarta wewnętrznymi konfliktami, m.in na długi czas został wyłączony z akcji przez Big Showa John Cena, które na dobre rozgorzały na First Destiny. Booker, kierując się dobrem federacji, oszukał Batistę, który pokonał (nie bez pomocy) Alberta Del Rio w decydującej batalii o pas IWC, i jeszcze tego samego wieczoru wysłał na Batistę Big Showa, który bezproblemowo rozbił rywala, i odebrał mu pas. Ponadto na tej gali zostali wyłonieni wszyscy pierwsi mistrzowie, w sposób mniej lub bardziej kontrowersyjny. Porwanie Vince'a McMahona wzmocniło pozycję Johna Laurinaitisa, który korzystając z władzy, jaką daje mu posada szefa rady nadzorczej IWC, zaczął decydować o niemal wszystkim, co się dzieje w organizacji, wzniecając mimo wolnie konflikty jeszcze bardziej. Okres od First Destiny do Second Chance był wypełniony przeróżnymi konfliktami, z których tylko jeden został zakończony. W Extreme Rules Matchu Shawn Michaels pokonał Kane'a, eliminując w ten sposób Ulubionego Demona Diabła na jakiś czas z akcji. Oprócz tego ŻADEN pas mistrzowski nie zmienił posiadacza. Zadbał o to Booker T, który ostatecznie opowiedział się po stronie Laurinaitisa, i zachował pasy dla Antoniego Cesaro, Wade'a Barreta i Big Showa. Obecnie powoli zaczyna nam się kształtować stronnictwo, które przeciwdziała władzy Laurinaitisa i Bookera. Matt Hardy i William Regal sprzymierzyli się z synem Vince'a - Shane'm McMahonem, co może mieć dla nich poważne konsekwencje, gdyż decyzją Bookera ich wspólna walka na Upcoming Pain będzie starciem o być albo nie być. Ponadto na chwilę obecną na Upcoming Pain zobaczymy następujące walki, które prawdopodobnie zakończą część konfliktów - TLC Match, Casket Match i najprawdopodobniej Hardcore Rules Match. Uczestników nie podaję, gdyż Ci, którzy czytali ostatnie dwie tygodniówki znają ich tożsamość, a resztę userów odsyłam do IWC ;) Obok wszystkich tych problemów powoli, ale pewnie, nad federacją zbierają się czarne burzowe chmury...

Od siebie dodam, że federacji życzę wytrwałości w jej planach. Znam Kilgora osobiście i wiem, że akurat jemu może się to udać. Zawsze z przyjemnością ocenia mi się gale wydawane przez IWC. Wiem, że nie dostanę tam nic czego by mi się nie chciało przeczytać.

:arrow: Do wyboru macie dwie federacje. Jedna jest legendą i to bezsprzeczną i niepodważalną, a druga taką legendą chce zostać. Obydwie mają duże zasługi, a jedna z nich chce je jeszcze powiększać. Obydwie prezentowały znakomity poziom i warto rzucić na nie okiem w te długie jesienne wieczory.

Zapraszam do wspólnej zabawy! Niech wygra lepszy!

_________________
http://kamilbednarekbeletrystyka.blogspot.com/
https://twitter.com/KamilBednarek21
https://www.facebook.com/Przywrocony
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob paź 19, 2013 9:27 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4230
Lokalizacja: Gniezno
No to dojebałeś z tym pojedynkiem. Jak zobaczyłem sam tytuł to już wiedziałem, że ITNWF się w tym odcinku pojawi i nawet bez czytania mogłem oddać głos, ale postanowiłem zobaczyć kto będzie jej rywalem. IWC się tu nie spodziewałem, bo sądziłem, że było wcześniej. No i cóż już z samego początku miałem niezły zgryz, na co by tu zagłosować, ale jednak jest pewna różnica, która raczej zadecydowała o mojej decyzji. Darth swoją federację prowadził 18 miesięcy co tydzień wydając galę, a Kilgor ma za sobą jakoś 14 gal łącznie chyba i planuje aby federacja trwała 8 lat. Ja powiem szczerze nie wierzę zbytnio w jego słowa i jestem pewien, że jakby miałoby to dojść tych ośmiu lat to w międzyczasie na pewno do pięciu takich półtora miesięcznych przerw będzie miał i przy okazji mimo, że nie skreślam Kilgora sądzę, że za jakiś rok ewentualnie z dwa fedka się rozpadnie. Decydującym punktem mojej decyzji było też to, że IWC to jakby nie patrzeć fedka, która uczy się chodzić, a ITNWF to federacja, z której chyba każdy booker z tego forum brał często inspiracje. Pierwszy raz mój głos idzie na legendę.

_________________
Admin Roku 2017
Moderator WrestleFans - 27.04.2016-06.01.2017
User Roku 2015
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x2: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob paź 19, 2013 10:00 am 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 29, 2013 7:08 pm
Posty: 130
Mój głos oddaje dzisiaj na legendę co nie jest chyba dużym zaskoczeniem. Federacja Kilgora jest świetna i możliwe, że kiedyś osiągnie tyle ile jej dzisiejszy rywal ale w tej chwili jest chyba za wcześnie. Wydaję mi się że w tym momencie żadna inna fedka nie może równać się z ITNWF, ponieważ jest to chyba najbardziej znana i najlepsza tego typy organizacja w historii wrestle fiction. Kilgor wspominał, że ma zamiar prowadzić IWC przez 8 lat, tak jak Elmris trochę wątpię, że mu się uda, ponieważ jednak takie rzeczy się w pewnym momencie po prostu nudzą, ale uważam że IWC ma szanse tyle przetrwać , patrząc na to jak do tej pory działa.

_________________
Obrazek

http://wrestlefans.pl/forum/viewtopic.php?f=288&t=34592 - Zapraszam do komentowania mojej federacji.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob paź 19, 2013 7:22 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 29, 2011 9:24 pm
Posty: 85
Lokalizacja: Sycow
Cholera....Jak zobaczylem ITNW vs IWC to juz sie zalamalem. Na kogo zaglosowac? Z jednej strony to fedka Kamila jest legendarna, na ktorej sie sam wzorowalem piszac Next Generation. Zdrugiej strony fedka Kilgora, ktora z miejsca podbila me serce swietnym prowadzeniem postaci i story. Na dodatek jest tam psychiczny Hardas. Moment musze pomyslec.... Po zastanowieniu wybieram fedke Kamila, ktora jest uznana w tym swiatku. Dla Kilgora nadejdzie czas, gdzie za x lat inni poczatkujacy bookerzy beda sie wzorowac na nim.

_________________
1x WFF Cruserweight Champion


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz paź 20, 2013 2:07 am 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 13, 2012 5:42 pm
Posty: 100
Lokalizacja: Maulbronn, Niemcy
Darth, powiem Ci, że pojechałeś po bandzie, wybrałeś dwie świetne federacje i ciężko jest wskazać tu, która z nich jest lepsza, co prawda tak jak wyżej wspomniał Antychrist ITNWF jest legendą bookingu na wrestlefans i myślę, że żadna z federacji nie jest w stanie się z nią równać, przez co tworzy wokół siebie barierę nie do przebicia. Federacja Kilgora jest również dobrą federacją, gdzie odbywają się ciekawe walki oraz znakomite feudy i serdecznie życzę aby i ona w przyszłości otrzymała status legendy. W tym pojedynku mój głos leci na ITNWF

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lis 07, 2013 10:31 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 28, 2010 8:23 pm
Posty: 1028
Lokalizacja: Ozorków
Podsumowanie tego konkursu i kilka słów więcej już w WrestleFiction Obserwer #3, który pojawi się dziś lub jutro :D

_________________
http://kamilbednarekbeletrystyka.blogspot.com/
https://twitter.com/KamilBednarek21
https://www.facebook.com/Przywrocony
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group