Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pt sty 21, 2022 7:37 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1448 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 97  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: wt paź 15, 2013 8:57 pm 
Superstar

Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:41 pm
Posty: 4805
Lokalizacja: Gdańsk
W tym temacie wypowiadać się będziemy o piątkowej tygodniówce WWE - SmackDown!

Zaczynamy dyskusję!!

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob paź 19, 2013 9:33 am 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Vickie Guerrero ma ten sam problem co Dixie Carter. Też fani ją zagłuszają niesamowicie, a ona nie potrafi się zatrzymać i pozwolić publiczności na "wybuczenie się". Jest to wkurzające, bo trudno ją usłyszeć, a przecież gdy krzyczy to nawet bez buczenia trudno ją zrozumieć. W tej kwestii zdecydowanie wolę Brada Maddoxa, który przy mikrofonie spisuje się znacznie lepiej. Bryan fajnie się zabawił z władczym duetem, ale te "haha", które rozległo się na hali to już przesada. Aż tak śmieszne to nie było. Po raz kolejny Six Man Tag w takim składzie. Przyznam szczerzę, że mnie to nie zdziwiło.

The Wyatts v. Kofi & Miz
Dobrze, że przypomnieli sobie o walce Kofi Kingston vs. Bray Wyatt na Battleground przez co z łatwością znaleźli partnera Mizowi. Zapewne Kofi i tak niedługo zniknie z tego story, a jego miejsce zajmie powracający Kane. Oczywiście poziom walki nie zachwycił i jedyną postacią, która się wyróżniała był Kofi Kingston co dziwić nie powinno. Zaskoczył mnie tylko wynik walki, bo jednak Kofi i Miz to uznane nazwiska, a Rowan i Harper oprócz gabarytów nic nie mogą zaoferować.
Ocena: 2

Brie Bella v. AJ Lee
Tak jak pisałem w poście po Battleground feud pomiędzy Brie i AJ będzie kontynuowany. Jak dla mnie to dobra informacja, bo nie należę do grona antyfanów Brie, mimo że jestem pod wrażeniem kosmetyczek (czy jak to się tam zwie) WWE, bo na zdjęciu które znajdziecie poniżej Brie wygląda o kilka lat starzej niż w trakcie gal federacji.
Obrazek
Inna sprawa jest z Nikki, której nie toleruję, bo zazwyczaj kradnie ona spotlight i strasznie wkurza. Jedyne co jest denerwujące w Brie to jej jęki w trakcie walk. To nie tenis! Inna sprawa, że Brie zbiera marną reakcję co przy jej alligance jest sporym problemem.
Oczywiście poziom walki nie zachwycił, ale tego od div oczekiwać nie można.
Ocena: 2+

Big Show przed mikrofonem to jednak nie jest dobry pomysł. Moim zdaniem powinni wrzucić jego KO Punch w segmencie otwierającym i byłoby dobrze.

CM Punk v. Big E
Naprawdę dobra walka i przede wszystkim upragniony face turn Big E Langstona, który ujawnia nam pretendenta i wkrótce nowego mistrza Intercontinental. Na razie afroamerykanin jest niepełnoprawnym face'em, bo Heyman uderzył bezpośrednio w jego ego i można byłoby to jeszcze wyjaśnić w inny sposób. Oczywiście czepiam się. :)
Ocena: 3+

Ciągle Alberto promują jako tego nieprzewidywalnego Meksykanina i cieszy mnie to, bo zawsze jest "jakiś", a nie bezpłciowy, jak przez większość jego reignu.

The Real Americans v. The Usos
Bardzo średnia walka. O ile dobrze pamiętam to The Usos będę pretendentami do pasa na Hell in a Cell, więc musieli ich wrzucić chociaż na Smackdown, bo po Night of Champions zapomnieli o nich totalnie.
Pierwszy feud Los Matadores zaczyna się i zapewne wygrają go, mimo że The Real Americans w ostatnim czasie, dzięki Antonio Cesaro, są na fali.
Walka zabookowana bardzo dobrze, bo potencjalni pretendenci wygrali, a Prawdziwi Amerykanie przegrali w pewien sposób nie czysto i za dużo nie stracili, tym bardziej, że Cesaro wykonał Cesaro Swing.
Mam coraz większe przekonanie, że Los Matadores to nie Diego i Fernando wraz z El Torito, a wręcz odwrotnie.
Ocena: 2+

Daniel Bryan, Cody Rhodes & Goldust v. The Shield
Jak zwykle wiele dobrych spotów i jak zwykle najlepsza walka na tygodniówce. Ten skład jest już nudny, ale jeśli mam oglądać takie walki to mogę się pomęczyć z tymi samymi wrestlerami. Moim zdaniem niepotrzebnie przed walką dali Ortona, bo nic nowego on nie powiedział, a 2 minuty walki więcej to zawsze coś.
Ocena: 4+

Smackdown było średnie, chociaż dwie walki wybiły się ponad niebieską galę i polecam ją obejrzeć.
Ocena gali: 3-

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob paź 19, 2013 8:23 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
-Już tradycyjnie pierwsze segmenty na Smackdown są zapowiedzią głównej walki wieczoru. Są to segmenty tak naprawdę informacyjne, które spokojnie mozna pomijać bo i tak nie dowiemy sie niczego nowego.

Egomaniac pisze:
ickie Guerrero ma ten sam problem co Dixie Carter. Też fani ją zagłuszają niesamowicie, a ona nie potrafi się zatrzymać i pozwolić publiczności na "wybuczenie się". Jest to wkurzające, bo trudno ją usłyszeć, a przecież gdy krzyczy to nawet bez buczenia trudno ją zrozumieć.


A ja mam całkowicie inne zdanie pod tym względem. Vickie to nie Dixie i doskonale wie co robi aby zebrać heat. Gdy widzi, że reakcja jest niewystarczająca, powtarza swoje "Excuse me" by wzbudzić jeszcze większą reakcję. Główna różnica pomiędzy tymi osobami to kontrolowanie publiczności. Vickie wie jak panować nad publiką i jak wzbudzać reakcje podczas gdy Dixie nie ma o tym bladego pojęcia.


Bardzo dobrze, że WWE przy theme songu nie wpuściło Big Showa, przec chwilę miałem własnie takie wrażenie. Byłoby to kompletnie nie logiczne biorąc pod uwagę to, że Wight jest zwolniony (co już się WWE zdarzało).

-Jeżeli już jesteśmy przy Big Showie to nie kupuje używania przez niego chantów "Yes". Uważam to za bardz irytująca jak również fakt gdy Bryan i Show słodzą sobie nawzajem. Po tym epizodzie miałem wrażenie, że to Bryan jest takim mały Torito Big Showa.
Poza tym, Vince i Triple H powinni się uczyć od Maddoxxa jak sprzedawać KO Punch. Kozacko to wyszło.

-Podobało mi sie to w jaki sposób przeprowadzili turn Langstona. Generalnie sam Langston był bardzo przyjemny w odbiorze. Jako heel nie ma większych szans na przebicie a face turn to idealnie rozwiązanie aby Big E stał się przydatny. Nie dość, że przeprowadzili turn to jeszcze dostał gotowy program. Po raz pierwszy, Axel będzie miał wiarygodnego przeciwnika.

-Po Raw byłem zdania, że face turn Real Americans nie jest wcale taki bezpodstawny jednak po SD! widzę, że to się oddala. Gdy wreszcie zaczeli być ciekawi w odbiorze i zaczynali coś prezentować dostają feud z Matadorami...który prawdopodobnie przegrają. Jeżeli chodzi o Matadorów, jak narazie Torito jest tą pierwszoplanową postacią a to nie dobrze świadczy o Diego i Fernando.

-main event w takim składzie nie może się nie udać. Takie walki mogę oglądać cały czas a i tak zawsze dostaniemy coś nowego. Jeden z lepszych momentów SD.

Podsumowując, od kilku tygodni zauważyć mozna tendencję spadkową niebieskiej tygodniówki. Tak samo było w tym odcinku. Jeżeli chcecie się dobrze bawić i nie nudzić się oglądaniem całej tygodniówki polecam walkę Punka z Big E oraz sam face turn, do tego main event, którego nie mozna przegapić. Reszta spokojnie do odpuszczenia.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz paź 20, 2013 12:11 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz gru 30, 2012 2:01 pm
Posty: 395
Lokalizacja: 2chola
Muszę powiedzieć, że mi akurat to SD! całkiem się podobało, no ale nie ukrywam, że jak zawsze kilka elementów jest do poprawy.

- Segment otwierający to taka typowa wejściówka, tak jak Randa napisałeś - coś informacyjnego. Guerrero zebrała przeraźliwy heat (nawet jak na nią), ciekawe czy to ma jakiś związek z dogrywaniem dźwięku lub może też z wstawieniem Ceny do walki o WHC? :>

- Walkę Wyattów z Królem Midcardu i Mizem plastycznie pominę (nic nowego ani ciekawego), napomknę zaś może coś o divach, bo sytuacja w której na Raw Tamina składa Brie, a już na SD! mistrzyni (której Snuka jest ochroniarzem) jest spinowana przez tą samą Bellaskę w zasadzie w czysty sposób nieco mnie dziwi. Nawet mimo kontuzji AJ, moim zdaniem taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Może to prowadzić albo do kontynuacji feudu Brie - AJ, albo to odwrócenia się Taminy od AJ i przejęcia przez tą pierwszą pasa. Generalnie jednak, w związku z sytuacją na szczycie federacji (Bryan - Orton) nie zdziwiłbym się, aby i kobiety zostały wplątane w feud władzy. Wystarczy choćby, że w trakcie którejś z walk/segmentów Bryana dostaniemy obrazek z BS, na którym AJ okłada Brie, wtedy wyskakuje z tyłu Orton i bum - RKO. Dzierżąca pasy para AJ - Orton? Być może byłoby to niezłe rozwiązanie, choć akurat jakoś mi na pierwszy rzut oka się to nie widzi, ale może przy odpowiednim prowadzeniu nie byłoby to najgorsze. Z drugiej strony mam w pamięci jednak też zgrzyty na linii Stephanie - AJ, co oddala perspektywę wciągnięcia bezpośrednio panny Lee w ten feud.


Cytuj:
Jeżeli już jesteśmy przy Big Showie to nie kupuje używania przez niego chantów "Yes". Uważam to za bardz irytująca jak również fakt gdy Bryan i Show słodzą sobie nawzajem. Po tym epizodzie miałem wrażenie, że to Bryan jest takim mały Torito Big Showa.
Poza tym, Vince i Triple H powinni się uczyć od Maddoxxa jak sprzedawać KO Punch. Kozacko to wyszło.

Oglądając segment z Big Showem odniosłem dokładnie takie samo wrażenie jak Ty. Wiem, że wprawdzie chant YES wyszedł już dawno poza wyłączne użycie dla Bryana (używanie go przez HHH czy Ortona w sposób ironiczny, czy też przez publikę w segmentach tylko z Hunterem lub Viperem właśnie), ale Big Show, jako face, moim zdaniem nie powinien używać tego chantu, także dlatego że w jego wykonaniu wygląda to nieco komicznie . Niby przez to robi się jeszcze bardziej over z publiką, ale mnie to akurat zwyczajnie drażni. Selling Maddoxa zaś był naprawdę świetny. Na zwolnionym tempie wyglądało to naprawdę jak nokaut stulecia :)

- Newsy u pushu dla Langstona zdają się potwierdzać. Face turn nie był jeszcze pełen, gdyż po walce z tego co widziałem nie wymienił uścisku z Punkiem, ale myślę, że jego dopełnienie ujrzymy jeszcze przed HiaC. Rozwiązanie dobre, urażenie dumy Langstona poskutkowało natychmiastową reakcją. Trzeba powiedzieć, że jak na powerhouse'a Big E posiada naprawdę niezłe umiejętności i potrafi wykręcić niezłą walkę - taką właśnie jak z Punkiem. Dlatego też jestem jak najbardziej zwolennikiem jego pushu, choćby i na pas IC, który w rękach Axela naprawdę nie błyszczy.

- Feud Real Americans z Los Matadores, choć wyglądający na naprawdę niepotrzebny - prawdopodobnie określi Nam kierunek, w jakim będą dalej zmierzali Swagger oraz Cesaro. Umówmy się, po ostatnich wygranych wydawało się, że RA pójdą w górę, a nie do końca czysta przegrana z Usosami też wielkiej ujmy im nie przynosi. I teraz pytanie - czy kreatywni rozwalą to wszystko poprzez bezsensowne zwycięstwo Matadorów (bezsensowne, bo pasów TT to oni raczej nie powąchają), czy przeciągną dalej ten feud poprzez jakieś niejasne zakończenie walki, kończąc go ostatecznym triumfem RA, a może też dostaniemy zaskoczenie i Amerykanie pokonają (śmiesznie to brzmi po zaledwie 3 czy 4 walkach z 3MB, ale to prawda) swoich niepokonanych rywali, a dopiero po walce dzieciaki dostaną to, czego chcą czyli swojego El Torito? Opcji jest wiele, włącznie z rozpadem teamu, ale obawiam się że jednak WWE pójdzie po najmniejszej linii oporu i zwyczajnie zaprzepaści dobrą passę RA dla promocji nowej maskotki...

-ME bardzo ciekawy, jak zawsze z udziałem Shield. Wypada pochwalić booking, gdyż pokazał on zarówno to, że bracia Rhodes są w zasięgu Shield, jak i to, że Bryan ciągle jest na fali. Walka naprawdę godna polecenia ;)

Cóż, samo SmackDown oglądało mi się nawet nieźle, jak już wspomniałem. Zobaczymy, co HHH zrobi na Raw w sprawie Showa oraz jak rozwinie się sytuacja w innych feudach. Na chwilę obecną naprawdę możemy zostać wieloma rzeczami zarówno pozytywnie, jak i negatywnie zaskoczeni.

_________________
To uczucie, kiedy Twoja kobieta mówi Ci, że wczorajsza noc nie była najlepsza dla biznesu
Obrazek

BOLIEVE!!!
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt paź 25, 2013 9:17 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Kilka ogólnych przemyśleń po Smackdown, bo dzisiaj moja kreatywność twórcza się już wyczerpała.
Mam strasznie dziwne uczucie, że The Usos zdobędą pas. Od czasu kiedy WWE przypomniało sobie o nich ciągle wygrywają (moim zdaniem ich "fartowne" zwycięstwa to tylko wartość dodatnia), a biorąc pod uwagę kontekst mają ogromną szansę na tytuły. Najprawdopodobniej na Survivor Series Cody, Goldust i The Shield wezmą udział w klasycznym tag team matchu, więc pasy obydwu tym drużynom nie są w najmniejszym stopniu potrzebne tym bardziej, że niedługo może rozpocząć się program Goldust vs. Cody albo młodszy z braci otrzyma title shot o pas WWE (o czym wcześniej pisał jeden z newsmenów). Jak zwykle Usosi dobrze pokazali się w ringu i widać, że oglądają Indy - ten podwójny Superkick w stylu Young Bucksów. :)
Podbudowa walki Los Matadores vs. The Real Americans na Hell in a Cell nie za specjalne. Coś tam jest, ale czy kogokolwiek to przekonuje? Jest to tylko zapychacz czasu, bo nie ma nic lepszego, a "debiutanci" muszą coś wygrać. 3MB podkłada się Los Matadores cały czas, bo za bardzo nie ma kogo innego dać.
Feud Brie vs. AJ Lee bardzo dziwny, bo raz wygrywa jedna, a raz druga (mam świadomość, że na SD walczyła AJ i Nikki). Trudno będzie wytypować tę walkę ...
Big E Langston wraca i to w wielkim stylu. Jeśli nie zdobędzie pasa na HiaC to będę bardzo zdziwiony. Odegrał znaczną rolę w Main Evencie i zapewne niedługo Big E będzie miał status podobny do Cody'ego Rhodesa za czasu jego długiego reignu z pasem Intercontinental na przełomie 2010 i 2011 r. o ile się nie mylę.
Daniel Bryan przypina Ortona co utwierdza mnie w przekonaniu, że na Hell in a Cell Flying Goat nie wygra.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob paź 26, 2013 8:47 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
-Czy tylko ja mam wrażenie że Daniel Bryan zepsuł pierwszy segment i ogólnie był w nim zbędny? Podobał mi się sam wywiad Cole'a z HHH głównie z tego powodu, że bardzo rzadko oglądamy takie wywiady. Dodatkowo wszystko wyglądało na świetnie oskryptowane a sam Triple H kilka razy jasno dawał do zrozumienia Cole'owi aby nie przekraczał cienkiej linii. Sam Bryan był tutaj zbędny. Nie podobał mi się ten kontrast pomiędzy bardzo poważnym COO a wiecznie uśmiechniętym Danielem.
Ogólnie od jakiegoś czasu wydaje mi się, że Bryan potrzebuje małej zmiany. O ile jego postać w feudzie z Ceną mi się podobała tak teraz to na czym bazuje to tylko chanty "yes" i mocno cukierkowa postać. Brakuje mi tej zaciętości.

Wyatt niszczący Miza na zapleczu to moim zdaniem najjaśniejszy punkt tego smackdown. Niby pierdoła, błachostka trwająca zaledwie sekundy to spowodowała, że ten feud (mimo, że na ostatniej prostej przed PPV) to jako tako zaczął wyglądać. Pokazał też, że dla rodzinki istnieje jeszcze szansa a jedyne czego potrzeba to więcej zaangażowania.

Liczyłem, że gdy dojdzie do feudu RA z Los Matadores to wykażą się większą kreatywnością tym bardziej, że planowali to od dawna. Będzie walka na PPV ale tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi w tym feudzie, chociaż tak naprawde sam gimmick Amerykanów może być idealnym pretekstem do jego rozpoczęcia.

Można nie lubić Johna Ceny ale trzeba przyznać, że karierę ma pogadą i filmiki w stylu tribute Johna Ceny wychodzą znakomicie. Każdy filmik pokazujący jego drogę na szczyt powoduje małą sympatię do jego postaci. Szkoda tylko, że takie filmiki to tak naprawdę (akby to dziwnie nie zabrzmiało) jedyna podbudowa pod walkę o pas WHC. Sam del Rio w krótkich speechach nie jest w stanie podpromować walki.

POozostając w temacie del Rio. Podczas jego speechu kilka razy wspomniał o o byciu gwiazdą latynosów itp. Nie zdziwię się jeżeli kreatywni już teraz robią małą podbudowę pod powrót Mysterio i mały feud między panami.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lis 01, 2013 6:36 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Walka The Shield vs. The Usos dosyć dobra, ale mogło być lepiej. Fajna zmiana w The Shield, bo ciągle w tag team matchach widzieliśmy byłych mistrzów Tag Team. Przez chwilę bałem się, że będzie Six Man Tag (po wejściu Langstona), ale ostatecznie nie zobaczyliśmy powtórki z RAW. Najbardziej podobał mi się koniec segmentu, czyli odciąganie Reignsa. Zapewne po rozpadzie Tarczy to on przejdzie face turn, ale scenariuszy jest wiele. W jego przypadku problemem jest charyzma, a raczej jej brak.
Cena po powrocie wygłasza proma bardziej w stylu gimmicku rapera, chociaż jest face'em. Trochę dziwnie się go słucha, ale tylko dlatego, że - przynajmniej ja - jestem przezwyczajony do innych prom w jego wykonaniu. Zdecydowanie wolę słuchać Ceny niż Daniela Bryana. Ogólnie segment ciekawy. Szczególnie cieszy, że Sandow nadal kręci się w okolicach Johna i może dostanie jeszcze szansę na złoto, bo przecież ostatnimi czasy spisywał się bardzo dobrze.
Zwycięstwo Wyatts było pewne. Zdziwiło mnie tylko, że męczyli się z Prime Time Players aż tak długo.
Miz ciągle kręci się w okolicach tego Ortona i jestem ciekaw czy WWE planuje coś w związku tym. Ortonowi potrzebny jest pretendent, bo bardzo możliwe (a raczej pewne), że Bryan będzie walczył z Wyattami w klasycznym tag teamu matchu na Survivor Series. Szkoda, że Miz też pasuje do tego jak ulał. Oby pretendentem nie został Big Show. :)
Walka div? Who cares? Alicia Fox się pojawiła i Natalya uzyskała zwycięstwo. Tylko tyle z tej walki należy zapamiętać.
Bookowanie tag team matchów wypada w WWE ostatnimi czasy bardzo dobrze, mimo standardowego wyrzucania za ring na koniec walk. Poziom walki solidny, ale w porównaniu do kilku poprzednich ME Smackdown było dosyć średnio. Oczywiście hot tag Johna i jego wygrana.

Ogólnie Smackdown nie było złe, ale podobnie jak iMPACT emocji było mało. Do tego nie ruszył z miejsca żaden storyline.
Ogólna ocena: 3

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lis 09, 2013 6:09 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Krótki koment po Smackdown, bo oglądałem tylko trzy walki (po starciu div przerzuciłem się tylko na proma)

Curtis Axel przy mikrofonie to wielkie zło i trudno się go słucha. Jak najszybciej powinien stracić pas i wrócić tam gdzie jego miejsce czyt. low card. Zapowiedź walk Wyatts vs. CM Punk & Daniel Bryan to tylko kwestia czasu i myślę, że kreatywni nie powinni z tym czekać.

CM Punk vs. Curtis Axel
Trudno cokolwiek o tej walce napisać. Było średnio i do ich walki z pewnego RAW było bardzo daleko.

The Usos i R Truth vs. 3MB
Ze wszystkich trzech walk, które obejrzałem na tej gali ta była najlepsza (co nie oznacza, że była dobra). Do WWE TV powrócił R-Truth, ale who cares? Podobno były co do niego plany, ale zaprzepaścił je swoją operacją jamy ustnej. Podkładają Usosom 3MB, bo nie ma innego heelowego teamu, który można tak łatwo szmacić.

AJ Lee i Tamina vs. Cameron i Naomi
Jestem pod wrażeniem Taminy, bo idealnie odgrywa rolę destroyerki w dywizji Divas. Myślę, że po rozpadzie jej przyjaźni z AJ będzie pretendentką, ale do tego raczej długa droga, bo WWE - w przeciwieństwie do TNA - najczęściej jest konsekwentne.
Naomi udowodniła, że jest najlepsza pod względem ringskilla wśród pań w WWE i z pewnością poradziłaby sobie na scenie niezależnej w takiej federacji jak np. Shine.

Segment Alberta Del Rio i Johna Ceny w ringu znośny, ale było widać różnicę pomiędzy obecnym, a byłym mistrzem. Przypomnieli sobie o Vickie, która ma mały konfikt z Alberto i dobrze, mimo że nie trawie jej. Walki, które zapowiedziane nie mogły być dobre, bo sam skład już dużo mówił. Z Khalim robią coraz więcej i to jest przerażające. Pojawia się na każdej tygodniówce, a to jest już groźne ...

10-minutowy RAW Rebound ...

To co oglądałem ze Smackdown dosyć średnio przypadło mi do gustu, ale nie było jakoś tragicznie.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lis 16, 2013 10:01 am 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Porażki Usos w starciu z Harperem i Rowanem należało się spodziewać. Usos w ostatnim czasie są w gazie, ale Wyatts mają większą rolę do odegrania, więc tego starcia po prostu przegrać nie mogli.

Paul Heyman wróci tylko z Brockiem Lesnarem co było bardzo prawdopodobne. Skoro Ryback ma walczyć z Brockiem to trzeba go chociaż trochę podbudować, a w obliczu Main Eventu nie zdziwię się jak zacznie walczyć z Axelem o pas Intercontinental.

WWE ma już za dużo komediowych showmenów i powoli to się robi dziwne. Marella, Truth, Prime Time Players...

Bellaski przegrały, więc to zapewne Natalya zostanie pretendentką do pasa Divas na Survivor Series. Jestem ciekaw czy wygrana tancerek Tons of Funk w ogóle ma jakieś znacznie. Według mnie to był po prostu sygnał, że Brie wypada z tytułowego obrazka.

Czekam na prawdziwy face turn Brada Maddoxa, bo wydarzenie z RAW wskazują na to bardzo mocno. Jestem ciekaw co się stanie gdy Authority powrócą na RAW.

Arm Wrestling Contest ... przewidziałem to doskonale. Alberto sprytnie osłabia Johna co i tak nie zmienia faktu, że na Survivor Series przegra z kretesem i jeśli zostanie w tytułowym obrazku to tylko z powodu braku innej alternatywy.

Trochę przeraża mnie ten booking The Great Khaliego. Jest ostatnio na każdym PPV i wygrywa praktycznie każdą walką. Jak tak dalej pójdzie to będziemy go widzieć na każdej tygodniówce, a tego chyba nie chciałby nikt.

Znów mocne wejście Wyatts w Main Evencie i teraz to zapewne będzie ich stały element Mnie to cieszy, bo zawsze dodaje to pewnej pikanterii. Ryback zapewne będzie miał mini feud z Axelem, bo ten aż dwa razy uderzył go w twarz. Jeśli dodamy do tego atak Wyattów to mamy face turn gwarantowany.
Bryan i Punk przechytrzyli Braya, ale myślę, że to tylko początek i na RAW byli mistrzowie WWE jeszcze gorzej pobiją przydupasów Braya.

Smackdown nie było nic ciekawego oprócz odłączenia się Axela od Paula Heymana, a także zalążka face turnu Rybacka. Miejmy nadzieję, że będzie lepiej.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lis 16, 2013 1:03 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 11, 2013 6:25 pm
Posty: 53
Opener Smackdown był dość interesujący dostaliśmy ciekawą walkę dwóch ciekawych team'ów Wyatt Family wspina się co raz bardziej na sam szczyt powoli The Shield nie staje się takie w centrum uwagii jak rodzinka Bray'a, więc licze na to, że na Survivor Series Tarcza przejdzie Face Turn i zaczną wojnę z Bray'em, Harper'em i Rowan'em. Porażka Usosów wcale mnie nie dziwi, ale widać, że WWE stawia na diwizję tag team'owa.

Bard Madoxx co raz bardziej kozaczy i powoli odchodzi od korporacji nie zgadza się z nimi i w ten sposób jest budowany jego Face Turn Brad to nie taka zła postać jak się wydaję jest to całkiem całkiem dobry pracownik za mikrofonem i mógłby dużo namieszać w WWE.

Te siłowanie na rękę pomiędzy Cena a Del Rio to tylko kilku minutowy zapychacz, żeby John wypowiedział się na temat Del Rio i później położyć go złatwościom na rękę. Jedyny moment pozytywny w tym całym zdarzeniu to, to, że stół rozdupczyli. Powoli czuć świeżość na Smackdown, bo mamy solidnego mistrza i liczę na to, że utrzyma on pas aż do samej WrestleManii.

Ryback przechodzi Face Turn? Dobra decyzja lepsze to niż patrzenie jak to robi za przydupasa Heymana i to roli pizdy, że się tak brzydko wyrażę podobno kreatywni planują jego walkę z Brockiem Lesnar'em mi taki feud jaki walka pasuję chetnie zobaczę walkę dwóch bydlaków na przeciwko sobie i idealny moment na powrót Goldberga. Jeżeli owa walka się odbędzie to możliwe, że jest to przepustka na walkę z Billi'm oczywiście Ryback oby dwóm jobbnie, ale stoczy dwie największe walki w swojej karierze.

Obecna sytuacja pomiędzy Rodzinką a Bryan'em i Punkiem. To był minimalny przedsmak za pewnie na RAW dostaniemy walkę Wyatt vs ktoś tam jeszcze możliwe, że Axel i Rybacka i to, wtedy Ryback przejdzie Face Turn lub Ryback zostawi Axel'a na RAW zgasną światła pojawią się Bryan i Punk i zacznie się wielkim brawl, z którego zwycięsko wyjdą Bryana i Punk. Co do obecnej promocji Bryana i Punka to mi ona pasuje. Wiem jedno CM Punk na bank zawalczy o pas WWE już na WrestleManii chciałbym bardzo, żeby wygrał Royal Rumble, ale nie wiem czy jest to możliwe, ale, chociaż moim drugim typem jest Bryan no właśnie co się stanie z Bryan'em liczę na to, że dostanie solidny feud z jakaś legendą podobno są plany, żeby przekonać HBK'a i, żeby to on stoczył jeszcze jedną walkę z Bryan'em muszę przyznać sam chciałbym widzieć taką walkę, bo obecnie jest to Fantazyjny Booking, ale spojrzeć na to z innej strony to owa walka jest możliwa obecnie nie chce fantazjować, ale chętnie bym zobaczył taką walkę

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lis 17, 2013 12:05 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
-Walki TT to niemal tradycja SD!. Całe szczęscie, że od jakiegoś czasu nie są to przypadkowe walki złożone z przypadkowych teamów a konkretne teamy, które są wyznacznikami odbudowy dywizji. Walka Usosów z Wyattami do rewelacyjnych nie należała, można powiedzieć, że było to tylko przeciętne starcie jednak na tą tygodniówkę wystarczyło. Podczas tej gali lepszej gali nie widziałem.

-Odejście Axela było tylko kwestią czasu. Bardzo dobrze, że wreszcie do tego doszło bo Axel co miał najlepszego do pokazania już pokazał. Dziwi mnie jednak, że nie dostaliśmy żadnego segmentu pomiędzy Axelem a Heymanem, który wyjaśniłby okoliczności rozstania. Postawili nas jedynie przed faktem dokonanym.

-Natalya dzięki Total Divas zaczyna wyrastać ponad przeciętność i dostaje zasłużony push. Sama walka z Taminą była bardzo krótka, słąbiutka i pokazująca obecną pozycję Natalyi. Jest to też konsekwencja ostatniego Main Event w którym Tamina przeszkodziła kanadyjce.

-Czas od walki PTP z Union Jacks do walki Khaliego z Camacho i Hunico do okres o którym chciałbym zapomnieć i którego na normalnej gali nie powinno być. Jedna walka gorsza od dłużej z kulminacją gdzie Khali niszczy dwóch powracających jobberów. Całe szczęscie, że ten okres był przecięty segmentem Ceny z Alberto.
Tak naprawdę nie było nic nowego. Takie segmenty mają to do siebie, że ciekawe stają się tylko wtedy gdy wprowadzają coś nowego, jakiś element zaskoczenia. W WWE jest tak, że gdy już dochodzi do takich akcji to z góry wiadomo jak to się zakończy. Po raz kolejny próbują zbudować feud wokół kontuzjowanej ręki Johna. Po co skoro nawet z kontuzja potrafi pokonać przeciwnika?

-Słabo wypadł sam main event nawet mimo obecności Bryana i Punka. Ani Axel ani tym bardziej Ryback nie przekonują w walkach i mają ograniczony moveset. Podobała mi się jednak końcówka, która pokazała, że nawet ci dobrzy są w stanie przechytrzyć swoich prześladowców. Zawsze to coś nowego niż kolejny atak Wyattów.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lis 24, 2013 2:31 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
- Walka o pasy TT pomiędzy Rhodesami a Real Americans początkowo miała odbyć się na Survivor Series (takie mam wrażenie) jednak bardzo dobrze, że przeniesiono to na SD! Bardzo przyjemna walka na otwarcie show. Nie było to tak dobre jak starcia Rhodesów z The Shield ale na format tygodniówkowy w zupełności starczy.

-Kolejna niewielka zmiana w gimmicku Rybacka, która wychodzi jemu na dobre. Początkowo grał prześladowce, który czepiał się słabszych i za takiego się nie uważał. Teraz już jako zupełnie świadomy "Bully" przekonany o swojej sile szuka nowych wrażeń. Takie open challenge będa prowadzić do tego, że wreszcie znajdzie się ktoś kto skopie mu dupsko. Mark Henry o którym mówi się w newsach byłby logicznym wyborem.

-Mam wrażenie, że pojawienie się Ortona i Showa na Smackdown miało tylko charakter informacyjny. Przypominało to, że istnieje coś takiego jak feud o pas WWE. Nie zrozumiałem z tego kompletnie nic, niewiele mnie to obchodziło i pewnie niedługo zapomnę, że podczas tego odcinka taki segment miał miejsce.

-Face'owie wygrywają czyli mała promocja Mysterio po jego powrocie. Nic jeszcze nie jest pewne ale w takim przypadku czuje wygraną heeli na Survivor Series.

-Dziwnie oglądało się walkę TT Langston/Ziggler vs Axel/Sandow. Tak naprawde w najbliższym czasie tylko Langston ma szansę na osiągnięcie czegoś więcej to też sama walka miała na celu jego promocję, pokazaniu jego siły. Jeszcze niedawno to Langston stał w cieniu Zigglera, teraz jest całkowicie odwrotnie. Ziggler cieszący się z sukcesu Big E i stojący za jego plecami to nie jest przyjemny widok.

-Main Event był szokująco krótki, zaledwie 6 minut ale i tak Harper pokazał się z dobrej strony.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lis 29, 2013 8:53 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
-Na Raw myślałem, że wyskok z theme songiem Brodusa to próba zebrania cheap popu od publiczności. Jednorazowy wyskok który ma za zadanie promocje nowicjusza. Teraz wychodzi z tego dłuższy feud obu zawodników. Brodus to koleś który powinien być heelem dlatego czekam na ten moment. Śmiesznie to jednak wyglądało. Po raz pierwszy widzę Brodusa tak zdenerwowanego, i to po czym! po użyczeniu theme songu.

-Walkę Matadorów pominąłem jednak zastanawia mnie te ciągłe zmiany nazwy teamu. Albo szukają najwłaściwszego wyboru (co w tym momencie, tyle czasu po debiucie wydaje się głupie) albo będzie to nowa robota 3MB. Zmiany nazwy teamu będą odnosiły się do świąt czy miejsc które odwiedzają. Coś w tym może być.

-O ile sam motyw promocji czy to Titusa czy to Cesaro kupiłem to jednak mogli sobie zaoszczędzić motyw po walce. Nie było to smaczne ale od początku wszystko do tego prowadziło. Od początku dawali do zrozumienia, że to co czeka O'Neilla to karuzela.

-Poodoba mi sie to w jakim kierunku zmierza feud Wyattów z Punkiem. WWE stawia nas w niepewności. D dalszym ciągu nie jest znana sytuacja Bryana i to jest najlepsze. Na dwoje babka wróżyła i zdarzyć może się absolutnie wszystko. Poza tym Punk po raz kolejny wspomina o czymś nadrzędnym o cleu Rodzinki który został im narzucony odgórnie. To nie może być przypadek dlatego myśle, że na stałe połączą go z Authority

-W tym odcinku przerośli samych siebie. TT to już norma która nikogo nie dziwi więc wyciągają większy kaliber. 6 man tt jeszcze uszedł ale większej walki wieloosobowej mogli sobie zaoszczędzić.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob gru 07, 2013 3:02 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
-Z jednej strony mozna cieszyć się z tego kierunku w jakim idzie dywizja TT, patrz tworzenie nowych zespołow gotowych do walki o główny pas ale nie wiem czy sposób i zawodnicy dobierani do poszczególnych teamów to dobry pomysł. Axel i Ryback to team sklejona szybko, bez większych perspektyw a tymczasem wygrywają z mistrzami. Czy ta droga promcji pretendentów a za tem osłabiania mistrzów jest właściwa? Szczerze wątpie tym bardziej, że taka sytuację mieliśmy przy pasie WHC.

WWE nadal kusi nas w sprawie The Shield. Prawdopodobnie chcą sobie zostawic kilka możliwych rozwiązań. Jeżeli dojdzie do rozpadu grupy, prawdopodobnie to Reigns samodzielnie zostanie rozdzielony.
Cieszy, że to Ambrose'a wybrali do walki z Punkiem. Jedna z lepszych walk Ambrose'a w ostatnim czasie, to samo spokojnie moge powiedzieć o Punku a i dostając taką walkę na PPV wstydu by nie było.

Po raz kolejny wypuszczają krótki segment z Bad News Barrett, po raz kolejny jedyne co czuje w stosunku do tego to irytacja. Nie jest to materiał na mistrza, z mid cardem też będzie ciężko i szybko powinni to zmienić. Na ten moment nie widze drogi jaką mogliby podążyć z tym gimmickiem.

-Orton po raz kolejny walczy z Ortonem...i po raz kolejny przegrywa przez interwencję. Była to raczej promocja dla Bryana niż Ortona dlatego mam nadzieję, że Bryan tak szybko nie wypadnie z głównego obrazka jak to podają w newsach. Co by nie mówić takie zagrania to ujma dla mistrza.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob gru 14, 2013 7:57 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
-WWE strasznie kombinuje z dywizją TT. Chodzi mi tutaj o poszczególne teamy biorące udział w walce. Mają do dypozycji Rhodesów, Real Americans, dorzucić do nich Usosów oraz Prime Time Players i walka gotowa. Mieszanka siły, akrobacji i techniki. Tymczasem zamiast tego dostajemy wątpliwych ringowo Rybaxel, coraz gorzej ruszającego się Showa oraz Mysterio chodzącego na jednej nodze. Oba teamy sklecone w dodatku na szybko tylko po to aby te osoby znalazły się w karcie.

-Ambrose to bestia po raz kolejny potwierdzająca swój mic skill. Po raz pierwszy od bardzo dawna byłem bardziej zainteresowany tym co on mówi niż samą walką The Shield z Usosami. Mógłbym go słuchać cały czas. Na drugim planie jest Langston, którego moglismy słuchać jakiś czas wcześniej. Obu panów różnią lata świetlne pod tym względem.

-Można mówić, że Bray gada cały czas to samo, że jest to już oklepane w tym feudzie ale w ostatnim czasie było to moim zdaniem jego najlepsze promo. Najlepsze jest to, że nie wiadomo jak je interpretować dlatego czekam na ich walkę. Bryan osobiście zemścił się na Wyattcie więc wynik powinien być wiadomy.

Niestety widać, że Smackdown jest tą tygodniówką od zapchania czasu. I segment promo Ceny i Huntera z Ortonem wyglądały jak na rozpisane na kolanie a sami zawodnicy wyglądali tak jakby ich wygnano do tego ringu. Do tego dochodzi powtórka CAŁEJ walki Sin Cary z Del Rio

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1448 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 97  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group