Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pt sty 21, 2022 7:13 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1448 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 92, 93, 94, 95, 96, 97  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: ndz sty 03, 2021 3:19 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 2382
Lokalizacja: Bydgoszcz
ODŚWIEŻAM TEMAT XD

Ostatnie SmackDown widziałem jakoś właśnie w listopadzie i uznałem, że to czas na to, żeby sprawdzić co się dzieje, bo słyszałem, że powróciła fantastyczna Sonya Deville.

W sumie to cieszy mnie zwycięstwo Big E w walce z Zaynem i można Samiego nie lubić za to, że zapomniał już jak się walczy (no bo oprócz tego Ladder Matchu ze Stylesem i chyba Hardym to ciężko mi wymienić jakąś naprawdę dobrą walkę tego gościa z ostatnich kilku miesięcy), ale postać uciekającego heela odgrywa doskonale. Nie wiem jak to było na scenie niezależnej, ale El Generico to chyba cały czas był face'm, a Steen heelem? Nie chcę pisać kocopołów, także nie potwiedzam tej informacji, lecz warto tu zaznaczyć, że Owens chyba lepiej odnajduje się w roli face'a, a Sami w roli heela, a przecież początkowo miało to wyglądać inaczej. A sam title run Big E pewnie będzie mocno średni, bo to mi trochę przypomina sytuację z Kingstonem, ale solowy run tego gościa jest czymś miłym.

Wspomniałem o Deville i o kurwa, co to był za powrót. Spacer po zapleczu. Ale za to jaki, no kurwa od razu widać, że szykują dla niej wielkie plany. A tak na serio to liczę, że Sonya wygra Royal Rumble Match, bo tak na serio to na horyzoncie nie widzę żadnej sensownej rywalki dla Sashy oprócz Bianci Belair. Więc strzelam w jakąś panią z dwójki Deville/Belair.

A jeśli chodzi o męski Royal Rumble Match to wygląda na to jakby wygrać go miał Daniel Bryan. W teorii byłoby to fajne uhonorowanie gościa, który jeszcze takiej walki nie wygrał, ale to trochę pójście na łatwiznę. Chociaż naprawdę ciężko w tym roku typować zwycięzcę, ale kurwa w ogóle mnie nie zdziwi jak pierdolony Braun Strowman tę walkę wygra. xD W końcu miał wrócić, a przecież Royal Rumble to idealny moment na to. Błagam, nie. No, ale na razie szykuje się dalsza część rywalizacji Roman vs Owens i jestem na tak, o ile tym razem ten jebany Uso nie będzie się tak mieszał, bo już zaczyna mnie to wkurwiać.

W sumie tyle zapamiętałem z tego SmackDown. Od razu mówię, że oglądałem TOP 10, przecież nie będę tygodniówki w całości oglądał. xD A skoro zapamiętałem trzy wydarzenia, to źle to wróży, choć podobno tydzień temu było naprawdę nieźle.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 03, 2021 3:46 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 5000
Lokalizacja: W Twojej Starej
Cytuj:
można Samiego nie lubić za to, że zapomniał już jak się walczy (no bo oprócz tego Ladder Matchu ze Stylesem i chyba Hardym to ciężko mi wymienić jakąś naprawdę dobrą walkę tego gościa z ostatnich kilku miesięcy)


Walka z Big E z zeszłego tygodnia też była spoko i jeszcze jakiś 3 vs 3 było kilka tygodni temu też całkiem fajne. No i warto pamiętać, że Sami wrócił na koniec sierpnia, więc może dlatego ciężko sobie coś więcej przypomnieć z ostatnich miesięcy, skoro w TV jest od nowa od czterech, i od tamtego czasu stoczył razem 14 walk, z czego cztery to wieloosobowe tagi matche z dupy xD Więc akurat wymienienie z 14 czterech naprawdę fajnych walk to spoko wynik, więc nie wiem skąd wziąłeś to zapomnienie jak się walczy Radek xD

Ostatnie SmackDown sobie obejrzałem na żywo w całości, bo akurat byłem na nocce w pracy. No ogólnie bez szału, ale Roman i Owens klasa. No i promo Big E, gdzie po cichu wepchnął sporo rzeczy związanych z Brodie'm Lee (Amanda, Nolan, Maple Leafs, Rochester) klasa. Poza tym taki śmieszny fakt - w 2021 obejrzałem więcej tygodniówek od WWE i AEW w całości (bez przewijania lub oglądania urywków) niż w 2020.

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x3: 2017, 2018, 2019
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-18.03.21


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sty 09, 2021 7:08 pm 
Low carder

Rejestracja: ndz wrz 11, 2016 9:06 pm
Posty: 231
Frustracja mnie dzisiaj ogarnęła oglądając to SmackDown. O ile szybka dynamiczna akcja w walce o IC była spoko, choć bardzo dziwna ta sytuacja z restartem walki, pewnie botch (Big E zapowiada się na ciekawego mistrza), o ile bardzo fajna walka o pasy TT (szkoda tylko, że poza tymi drużynami innych na SmackDown nie ma), to sytuacja wokół głównego pasa to dla mnie jakiś żart. Wystarczy już, że na Raw wciskają nam w walce o pas Oldberga, to jeszcze tutaj muszą wciskać Pearce'a. Po co to w ogóle jest? Powtórka z Cena-Laurinaitis, z tym, że Pearce'owi i tak nic nie pomoże? Walk o główne pasy nie ma co oglądać na Royal Rumble. Jeszcze promowanie Nakamury w tym Gauntlet Matchu. Jeżeli już kogoś mieli promować z tego teamu to Cesaro, a nie kolesia, który jest beznadziejny.
W ogóle w końcu pojawił się Rey, ale co z tego, draft dla niego i jego rodziny na SmackDown to porażka, dokończyli najlepszy storyline w zeszłym roku na SmackDown, ale potem i Rey i Dominic i Murphy zniknęli. Zamiast tego wolą dalej wciskać Otisa czy Corbina.
Na plus jeszcze tylko sytuacja Zayna, może te porażki jakoś wpłyną na niego i zacznie w końcu walczyć tak jak potrafi, bo poza jedną dobrą walką w zeszłym roku, od zmiany na ten gimmick wygląda w ringu tragicznie. Przykro się patrzy na takiego zawodnika, tak bookowanego w ringu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sty 09, 2021 11:15 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1643
Tu nikt nikogo nie wciska. Jeśli chodzi o RAW to Goldberg w tym przypadku nie jest aż tak fatalną opcją. Wszyscy w rosterze są pozajmowani jakimiś feudami, story z Sheamusem (i prawdopodobnie Keathem Lee w tle) jest ewidentnie szykowane na największą scenę, tak więc Goldberg jest, jakkolwiek to nie zabrzmi, idealnym rozwiązaniem na "jednego strzała". Na prędce zrobią story o szacunku, Drew ze spokojem klepnie Oldberga i wkrótce po tym wystartują z właściwym story-linem. Jeśli zaś chodzi o SD, to manewr z Pearcem ma jeszcze bardziej podkreślić to, jakim autokratą na SD stał się Reigns. Chłop wybiera sobie za rywala kogo chce i padło na Pearce'a, którego w ten sposób chce ukarać za to, że kazał Jey'owi walczyć z Owensem. Wszystko bardzo ładnie się story-line'owo spina. Widzowie w ten sposób dostali jeszcze jeden powód, by Romana nienawidzieć. Ja uważam, że taki booking jest znacznie ciekawszy.

Zaś jeśli chodzi o Zayna to tak naprawdę fakt, że jeszcze w dablju w ogóle jest można traktować w kategoriach cudu. Chłop wykazał się wielką niesubordynacją na wiosnę i federacja miała pełne prawo po prostu go wywalić z roboty. Oprócz tego jest sporo historii o tym, że nasz były El Generico jest w szatni średnio poważany przez swój charakter. Tak więc to, że miał ten pas interkontynentalny i że ma wyrazisty gimmick jest dowodem szczodrości ze strony Vince'a, a nie jakimś fatum. Gdyby nie był dawnym El Generico, to po swojej akcji na wiosnę by wyleciał z hukiem. A tak jeszcze go w tym ringu oglądamy.

Swoją drogą - dlaczego Nakamura wg Ciebie jest beznadziejny?

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sty 09, 2021 11:35 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 5000
Lokalizacja: W Twojej Starej
Ogólnie co do story z Pearce'm podejrzewam, że albo go jeszcze wymienią na kogoś innego przed Royal Rumble, albo walka na Royal Rumble będzie krótkim pokazem heelowego Romana i będzie bardziej angle'm niż walką. A swoją drogą, to Adam Pearce jest porządnym wrestlerem sam w sobie, więc podejrzewam, że wielu ludzi, którzy nie traktują go poważnie może się zaskoczyć bardzo pozytywnie na samym RR, o ile do tej walki faktycznie dojdzie.

Kilgor pisze:
Zaś jeśli chodzi o Zayna to tak naprawdę fakt, że jeszcze w dablju w ogóle jest można traktować w kategoriach cudu. Chłop wykazał się wielką niesubordynacją na wiosnę i federacja miała pełne prawo po prostu go wywalić z roboty. Oprócz tego jest sporo historii o tym, że nasz były El Generico jest w szatni średnio poważany przez swój charakter. Tak więc to, że miał ten pas interkontynentalny i że ma wyrazisty gimmick jest dowodem szczodrości ze strony Vince'a, a nie jakimś fatum. Gdyby nie był dawnym El Generico, to po swojej akcji na wiosnę by wyleciał z hukiem. A tak jeszcze go w tym ringu oglądamy.


WWE dało zawodnikom możliwość zrobienia sobie covidowej przerwy jeśli by tego chcieli, a jakikolwiek push kierowany w ich stronę na tym nie ucierpi. To było wiele razy zaznaczane, nie wiem skąd wziąłeś to, że miałby mieć za to jakikolwiek heat. Tak samo nie wiem skąd wziąłeś to o tym, że jest średnio poważany, gdy Sami jest ewidentnie jednym z najbardziej lubianych i szanowanych gości na backstage'u zarówno przez obecnych, jak i byłych wrestlerów. Jedyne co się zgadza w tym wszystkim to fakt, że ma gadatliwy charakter, resztę sobie prędzej wymyśliłeś lub totalnie pojebałeś o kogo chodzi.

Cytuj:
Swoją drogą - dlaczego Nakamura wg Ciebie jest beznadziejny?


Z tym pytaniem się mordo spóźniłeś jakieś trzy lata xDD

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x3: 2017, 2018, 2019
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-18.03.21


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 10, 2021 12:29 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1643
Gdzieś znalazłem tę informację o tym, że Sami miał być w szatni po prostu arogancki. To było już dosyć dawno temu, mniej więcej w okresie wiosennym. Zaś jeśli chodzi o wiosennego kowida, to Sami wywołał problem swoim postępowaniem po Wrestlemanii. Na WM'ce normalnie pracował, a potem jak gdyby nigdy nic sobie zniknął, zostawiając dablju niejako na lodzie (przecież na Wrestlemanii pas obronił). I o ile pamiętam to głównie z tego powodu relacje między Zaynem a dablju przez pewien czas były napięte. Nie chodziło może o sam fakt tego, że postanowił zniknąć, tylko o sposób w jaki to zrobił.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 10, 2021 1:53 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 5000
Lokalizacja: W Twojej Starej
Kilgor pisze:
Gdzieś znalazłem tę informację o tym, że Sami miał być w szatni po prostu arogancki. To było już dosyć dawno temu, mniej więcej w okresie wiosennym. Zaś jeśli chodzi o wiosennego kowida, to Sami wywołał problem swoim postępowaniem po Wrestlemanii. Na WM'ce normalnie pracował, a potem jak gdyby nigdy nic sobie zniknął, zostawiając dablju niejako na lodzie (przecież na Wrestlemanii pas obronił). I o ile pamiętam to głównie z tego powodu relacje między Zaynem a dablju przez pewien czas były napięte. Nie chodziło może o sam fakt tego, że postanowił zniknąć, tylko o sposób w jaki to zrobił.


Wiesz, tylko problem w aferze ze "zniknięciem" jest taki, że piszesz to tak jakby Zayn sam stwierdził, że pierdoli i ma wyjebane, podczas gdy na pewno wszystko było uzgodnione. Za takie pójście sobie już nie jeden wrestler, nawet poważniejszy od Zayna został wypierdolony lub siedział do końca kontraktu w domu. Poza tym z tego co widzę to autorem plotki o Zaynie mającym mieć jakiekolwiek problemy o przerwę był niejaki Dave Meltzer - ten sam, który twierdził, że także Romanowi mocno się oberwie przez zrobienie sobie przerwy i którego ogólnie informacje z backstage'u WWE w ostatnich latach strasznie straciły na wiarygodności. Nawet bym się nie zdziwił gdyby patrząc na to co działo się po powrocie Samiego i jego tweetach w kierunku sytuacji pasa IC wszystko łącznie z obroną pasa na WM miało być zrobione pod jesienny storyline.

Arogancki? Wątpię, bowiem Sami od lat ma opinię w porządku chłopa, a wygranie pasa IC raczej by nie zrobiło z niego wielkiego pana świata, wystarczy zapytać takie osoby jak Owens, Cesaro itd. Wygadany, jak najbardziej, ponoć trzeba go szybko temperować zanim na dobre rozkręci temat. Tu znowu możliwe, że te newsy, które czytałeś to work shoot i ktoś po prostu dawał informacje zgodne z kayfabem. A WWE też lubi coś takiego robić.

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x3: 2017, 2018, 2019
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-18.03.21


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 10, 2021 3:06 pm 
Rookie

Rejestracja: pt sty 08, 2021 2:04 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Katowice
Nigdy nie byłam fanką zawodników i zawodniczek z Japonii, choć są osoby, które sprawiają, że się do nich przekonuję jak na przykład Io Shirai czy Shinsuke Nakamura. Nakamura zaliczył bardzo fajny występ i myślę nawet, że odbije to jego karierę od dna albo chociaż da mu kilka miesięcy chwały. :) W końcu odliczył on kilka znaczących postaci, a ostatecznie poległ dopiero po nieczystych zagrywkach Romana Reignsa. Tak jak Roman zazwyczaj dobrze odgrywa swoją rolę (zarówno jako ten dobry jak i zły) tak historia z Jeyem Uso mnie już tak nie porywa jak wtedy, gdy Jey był tym dobrym. Nie widzę walki Roman Reigns vs Adam Pearce, ten Pearce jest dla mnie kompletnym naturszczykiem, choć widzę po niektórych wpisach, że jednak coś on potrafi. Nie zmienia to faktu, że nawet jakby miał dostać tę walkę i zawalczyć to na pewno przegra po kilku minutach.

Pojedynek Apollo Crewsa z Big E'm zapowiadał się na bardzo interesujący, a ostatecznie wypadło to średnio i nie wciągnęłam się tak jak myślałam. Big E jednak na pewno będzie dobrym mistrzem, w końcu od dawna czeka na swoją kolej, a występów w The New Day nie liczę, bo to jedynie drużyna. Początkowo miałam nadzieję na jego sukces w Royal Rumble Matchu, ale mistrzostwo interkontynentalne też do niego pasuje zważywszy na to, że już je kiedyś posiadał, a wcześniej był co najwyżej mierny z plusem. :D

Nie jestem fanką zmiany posiadaczy tytułów drużynowych. Dolph Ziggler i Robert Roode już od dawna kręcą się w tej dywizji i trochę nudzą. Więc dlaczego dostali w swoje ręce pasy? Street Profits radzili sobie nadzwyczaj dobrze, a przecież na Smackdown ta dywizja drużynowa jest przeciętna jak dla mnie, bo nie ma wiarygodnych ekip. I drużyna Zigglera oraz Roode'a nie jest dla mnie wiarygodna. Za dużo razy przegrali. :/

Cieszy mnie, że coś ruszyło w dywizji kobiecej i nie mogę się doczekać dalszych poczynań Sonyi Deville, ale też nawet Billie Kay. Mam wiele kandydatek, które mogłyby wygrać kobiecy Royal Rumble Match i Sonya jest jedną z nich obok Rhei Ripley lub Bianci BelAir.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 10, 2021 3:15 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 2382
Lokalizacja: Bydgoszcz
Dziecko Heatha wróciło, a to niespodzianka xD Brakowało mi hejtu na Nakamurę. A tak będąc w stu procentach poważnym to spodobał mi się sposób w jaki Shinsuke wrócił do łask. Kilka tygodni temu typ przegrywa z Otisem, żeby za moment rozjebać kilku main eventerów jak Bryan lub Corbin xD Ale to dobrze, niech mu się wiedzie. W sumie to obejrzałbym takiego Romana w walce z Nakamurą, to byłoby spoko.

A co do Pearce'a to się gówno znam na jego karierze i dla mnie to jest totalny random, a też nie śledzę jakoś specjalnie jego poczynań i nie wiem co mam myśleć o jego walce z Reignsem. Pewnie albo podmienią pretendenta, dajmy na to na Nakamurę, albo zrobią jakiś angle z Romem, który doprowadzi do ustalenia jakiejś walki na Wrestlemanię. Zresztą, nie wiem i nie chcę się bez sensu wtrącać w dyskusję. xD

Ziggler i Roode obskakują wpierdol od dobrych dwóch miesięcy i cyk, ich jest teraz wygranko. Kolejne xD. Przecież na tym Smackdown jest dupa, a nie drużyny, ludzie, przecież tam nikogo nie ma. Szkoda trochę Profitsów, mnie tam się nie znudzili.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 10, 2021 9:13 pm 
Low carder

Rejestracja: ndz wrz 11, 2016 9:06 pm
Posty: 231
Kilgor pisze:
Tu nikt nikogo nie wciska. Jeśli chodzi o RAW to Goldberg w tym przypadku nie jest aż tak fatalną opcją. Wszyscy w rosterze są pozajmowani jakimiś feudami, story z Sheamusem (i prawdopodobnie Keathem Lee w tle) jest ewidentnie szykowane na największą scenę, tak więc Goldberg jest, jakkolwiek to nie zabrzmi, idealnym rozwiązaniem na "jednego strzała". Na prędce zrobią story o szacunku, Drew ze spokojem klepnie Oldberga i wkrótce po tym wystartują z właściwym story-linem. Jeśli zaś chodzi o SD, to manewr z Pearcem ma jeszcze bardziej podkreślić to, jakim autokratą na SD stał się Reigns. Chłop wybiera sobie za rywala kogo chce i padło na Pearce'a, którego w ten sposób chce ukarać za to, że kazał Jey'owi walczyć z Owensem. Wszystko bardzo ładnie się story-line'owo spina. Widzowie w ten sposób dostali jeszcze jeden powód, by Romana nienawidzieć. Ja uważam, że taki booking jest znacznie ciekawszy.

Zaś jeśli chodzi o Zayna to tak naprawdę fakt, że jeszcze w dablju w ogóle jest można traktować w kategoriach cudu. Chłop wykazał się wielką niesubordynacją na wiosnę i federacja miała pełne prawo po prostu go wywalić z roboty. Oprócz tego jest sporo historii o tym, że nasz były El Generico jest w szatni średnio poważany przez swój charakter. Tak więc to, że miał ten pas interkontynentalny i że ma wyrazisty gimmick jest dowodem szczodrości ze strony Vince'a, a nie jakimś fatum. Gdyby nie był dawnym El Generico, to po swojej akcji na wiosnę by wyleciał z hukiem. A tak jeszcze go w tym ringu oglądamy.

Swoją drogą - dlaczego Nakamura wg Ciebie jest beznadziejny?

Tu się z Tobą nie zgodzę. Pamiętajmy, że mówimy tu o Oldbergu, jednym z największych buców w historii wrestlingu. Wcale nie zdziwi mnie, jeśli nie będzie on do "klepnięcia na jednego strzała" jak to określiłeś, a zostanie mistrzem i na WM dopiero w rewanżu Drew go pokona. To jest WWE, zupełnie nie zdziwi mnie taki scenariusz. I zdecydowanie wolałbym na jednym z 4 największych PPV przynajmniej jedną walkę o główny pas zobaczyć na dobrym poziomie, a tu serwują nam walki Drew-Oldberg i Reigns-Pearce. Co do Reignsa, to podoba mi się ten gimmick, ale w ringu to dalej średnio wygląda. Pearce może sobie być dobry w ringu, ale tu nie jest czynnym zawodnikiem, pełni rolę oficjela, czyli jest non-wrestlerem. Niestety, albo zobaczymy 3-minutowy squash, albo 15-minutowe powolne znęcanie się. Żadna z tych opcji dobra nie jest. Ktoś tu też mówił, że Pearce'a zastąpi Priest. Jak dla mnie nie ma to sensu. Skoro uważają Priesta za przyszłość, to nie powinno się go na dzień dobry podkładać Romanowi. Dlatego uważam, że do tego nie dojdzie i ostatecznie skończy się na tym biednym Pearcie.
Też słyszałem to o Zaynie, ale jak widać nie poniósł konsekwencji. Ja tylko życzę mu, żeby w końcu pozwolili mu walczyć tak jak on umie, bo przykro się na niego patrzy w ringu.
Dlaczego nie lubię Nakamury, już tłumaczę. Nienawidzę japońskiego stylu walki, takiego jednostajnego, brak tu różnorodności. Przecież 90% Japończyków w tym Nakamura walczy tak, że ma same kopnięcia, jeden suplex i jakaś dźwignia z fikołkiem i to wszystko. Mnie się to strasznie ogląda, dlatego w moich oczach Nakamura jest słaby w ringu. Widziałem tylko jedną jego walkę dobrą, z Zaynem w debiucie, potem było słabo już zawsze.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn sty 11, 2021 12:20 am 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 26, 2009 12:42 pm
Posty: 312
SpangeBoy pisze:
Heath's-Kid pisze:
Ktoś tu też mówił, że Pearce'a zastąpi Priest. Jak dla mnie nie ma to sensu. Skoro uważają Priesta za przyszłość, to nie powinno się go na dzień dobry podkładać Romanowi. Dlatego uważam, że do tego nie dojdzie i ostatecznie skończy się na tym biednym Pearcie.


Porażka z twarzą fedki i obecnie topowym nazwisku w całym biznesie, mającym za sobą fanatycznego i gotowego na pójście w ogień kuzyna po wyrównanej walce wcale nie brzmi tak źle :) przy odpowiednim bookingu nawet porażka ustawia Priesta wysoko i tylko od tego co zrobią z nim później zależy, czy gość będzie "kimś" w WWE. Jeśli daliby tu mu jakąś ofensywę i zbudowali na twardziela to patrząc na poprzednie pojedynki Romka na PPV już zyskałby w oczach fanów- ostatnie walki mistrza UV to w większości squashe i interwencje Uso, więc przy realnej przewadze Damiana i wpieprzeniu się na koniec Uso nie mielibyśmy do czynienia z pogrzebaniem go już na dzień dobry.

Ale czy rzeczywiście dojdzie do walki Priest vs. Roman? Zobaczymy.

Nie pasuje mi ta koncepcja. Priest i do tego debiutujący w głównym tosterze, nie jest osobą, która powinna walczyć na równi z Romanem, z którą Roman będzie się męczył i do tego będzie potrzebował pomocy Jeya. Takiego debiutanta, to Roman powinien poskładać w 3 ruchach, a co za tym idzie, Priest nie powinien zostać rzucony na pierwszy ogień na Romana. Priest to jednak nie jest Keith Lee, żeby był tak wiarygodny, żeby tak mocno wejść do głównego rosteru.
Owszem, Priest dzięki temu pewnie byłby wysoko i dużo by zyskał nawet na takiej porażce, ale za to Roman by na tym ucierpiał. A nie chodzi o to, żeby wypromować Priest na Romanie, tylko jeszcze zwiększyć pozycję i władzę Romana.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn sty 11, 2021 12:54 am 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 5000
Lokalizacja: W Twojej Starej
nynek92 pisze:
Nie pasuje mi ta koncepcja. Priest i do tego debiutujący w głównym tosterze, nie jest osobą, która powinna walczyć na równi z Romanem, z którą Roman będzie się męczył i do tego będzie potrzebował pomocy Jeya. Takiego debiutanta, to Roman powinien poskładać w 3 ruchach, a co za tym idzie, Priest nie powinien zostać rzucony na pierwszy ogień na Romana. Priest to jednak nie jest Keith Lee, żeby był tak wiarygodny, żeby tak mocno wejść do głównego rosteru.
Owszem, Priest dzięki temu pewnie byłby wysoko i dużo by zyskał nawet na takiej porażce, ale za to Roman by na tym ucierpiał. A nie chodzi o to, żeby wypromować Priest na Romanie, tylko jeszcze zwiększyć pozycję i władzę Romana.


Kilka rzeczy istotnych, z którymi w ogóle się nie zgadzam, abstrahując od tego czy uważam Priesta za dobre rozwiązanie czy nie:

1. Damian Priest ma 196 centymetrów wzrostu i 113 kg wagi. Gościu jest autentycznie takiej samej, jak nie większej postury od Romana. Jak to nie jest wiarygodne, to nie wiem co jest.
2. Powiem ci teraz taką złotą zasadę wrestlingu, która uznawana jest za pewnego rodzaju podstawę. Ważniejsze od tego jak ty zaprezentujesz się w ringu jest to jak ty zaprezentujesz swojego rywala. Ponieważ jeśli jesteś w stanie sprawić, że twój rywal wygląda jak gwiazda, to absolutnie nie ma takiej siły na świecie, która sprawi, że na tym ucierpisz. A akurat Roman w tym jest absolutnym topem na całym świecie. Nie bez powodu Jey Uso jest teraz tak istotną postacią na SmackDown, a Kevin Owens po kilku latach bytu w nicości wygląda jak jedna z największych gwiazd w WWE. A chciałbym zauważyć, że pierwszy to wrestler tag teamowy, dla którego to swego rodzaju debiut w singlowych walkach, a drugi jak wspomniałem, od kilku lat zmierzał tak naprawdę donikąd. Według logiki, że skoro Priest debiutuje, to powinien Roman jego mordą ring wycierać, bo inaczej na tym ucierpi, to powinien od września wyglądać jak co najwyżej mid carder, nie najgorętsza rzecz w federacji.

Do czego zmierzam - jeśli WWE zrobiłoby wszystko aby zrobić do walki z Romanem włącznie z Priesta absolutną gwiazdę, to nie ma z tym żadnego problemu. Po walce Priest będzie dalej gwiazdą, a Roman nie ucierpi, a wręcz przeciwnie - dodatkowo zyska, bo pokonał nowego gorącego zawodnika, który może jeszcze wiele w federacji ugrać. A akurat Damian Priest jest naturalną gwiazdą, więc tym bardziej zadanie byłoby z górki.

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x3: 2017, 2018, 2019
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-18.03.21


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn sty 11, 2021 1:10 am 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 26, 2009 12:42 pm
Posty: 312
Siwy pisze:
nynek92 pisze:
Nie pasuje mi ta koncepcja. Priest i do tego debiutujący w głównym tosterze, nie jest osobą, która powinna walczyć na równi z Romanem, z którą Roman będzie się męczył i do tego będzie potrzebował pomocy Jeya. Takiego debiutanta, to Roman powinien poskładać w 3 ruchach, a co za tym idzie, Priest nie powinien zostać rzucony na pierwszy ogień na Romana. Priest to jednak nie jest Keith Lee, żeby był tak wiarygodny, żeby tak mocno wejść do głównego rosteru.
Owszem, Priest dzięki temu pewnie byłby wysoko i dużo by zyskał nawet na takiej porażce, ale za to Roman by na tym ucierpiał. A nie chodzi o to, żeby wypromować Priest na Romanie, tylko jeszcze zwiększyć pozycję i władzę Romana.


Kilka rzeczy istotnych, z którymi w ogóle się nie zgadzam, abstrahując od tego czy uważam Priesta za dobre rozwiązanie czy nie:

1. Damian Priest ma 196 centymetrów wzrostu i 113 kg wagi. Gościu jest autentycznie takiej samej, jak nie większej postury od Romana. Jak to nie jest wiarygodne, to nie wiem co jest.
2. Powiem ci teraz taką złotą zasadę wrestlingu, która uznawana jest za pewnego rodzaju podstawę. Ważniejsze od tego jak ty zaprezentujesz się w ringu jest to jak ty zaprezentujesz swojego rywala. Ponieważ jeśli jesteś w stanie sprawić, że twój rywal wygląda jak gwiazda, to absolutnie nie ma takiej siły na świecie, która sprawi, że na tym ucierpisz. A akurat Roman w tym jest absolutnym topem na całym świecie. Nie bez powodu Jey Uso jest teraz tak istotną postacią na SmackDown, a Kevin Owens po kilku latach bytu w nicości wygląda jak jedna z największych gwiazd w WWE. A chciałbym zauważyć, że pierwszy to wrestler tag teamowy, dla którego to swego rodzaju debiut w singlowych walkach, a drugi jak wspomniałem, od kilku lat zmierzał tak naprawdę donikąd. Według logiki, że skoro Priest debiutuje, to powinien Roman jego mordą ring wycierać, bo inaczej na tym ucierpi, to powinien od września wyglądać jak co najwyżej mid carder, nie najgorętsza rzecz w federacji.

Do czego zmierzam - jeśli WWE zrobiłoby wszystko aby zrobić do walki z Romanem włącznie z Priesta absolutną gwiazdę, to nie ma z tym żadnego problemu. Po walce Priest będzie dalej gwiazdą, a Roman nie ucierpi, a wręcz przeciwnie - dodatkowo zyska, bo pokonał nowego gorącego zawodnika, który może jeszcze wiele w federacji ugrać. A akurat Damian Priest jest naturalną gwiazdą, więc tym bardziej zadanie byłoby z górki.

Ok, mogę się zgodzić ze wszystkim, po za pierwszym punktem.
Jeśli teraz Roman miałby zawalczyć z Big Showem albo Babatunde, to oni również nie będą wiarygodni.
Nie chodziło mi o wygląd, jako o wiarygodność. Wbrew pozorom, dużo fanów w USA nie ogląda NXT, tylko Raw i SmackDown. Większość mogłaby go po prostu nie kojarzyć. Chodziło mi właśnie o to, że większość sobie pomyśli, przyszedl gościu z nikąd, nie wiemy kto to jest i nagle Roman, który wszystkich rozwala, nie może sobie z nim poradzić. Taki fan sobie myśli, ok, sprawdzę go kim jest i co osiągnął. I co zobaczy? No niewiele.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: pn sty 11, 2021 10:13 am 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 5016
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
nynek92 pisze:
Ok, mogę się zgodzić ze wszystkim, po za pierwszym punktem.
Jeśli teraz Roman miałby zawalczyć z Big Showem albo Babatunde, to oni również nie będą wiarygodni.


Tylko Big Show ma posturę miśka, a Bamatunde woła pociągowego, a Priest jest dobrze zbudowanym gościem, inaczej możesz mieć 190 zł wzrostu i ważyć 120 kilo i wyglądać jak kulturysta co szykuje się na Myster Olimpia, albo możesz mieć ten sam wzrost i wagę i być grubasem.
A gość postury Priesta naprawdę może zrobić wrażenie.

Heath's-Kid pisze:
Dlaczego nie lubię Nakamury, już tłumaczę. Nienawidzę japońskiego stylu walki, takiego jednostajnego, brak tu różnorodności. Przecież 90% Japończyków w tym Nakamura walczy tak, że ma same kopnięcia, jeden suplex i jakaś dźwignia z fikołkiem i to wszystko. Mnie się to strasznie ogląda, dlatego w moich oczach Nakamura jest słaby w ringu. Widziałem tylko jedną jego walkę dobrą, z Zaynem w debiucie, potem było słabo już zawsze.


Miałem nie odpowiadać, ale jak już dodaje posta to się odniosę, to co piszesz to jechanie na stereotypach na niewyobrażalnym poziomie. Nie 90% nie walczy tak jak Nakamura, ba duża część Japońskich wrestlerów prawie w ogóle nie używa kopnięć. Dam Ci 4 nazwiska:
Kota Ibushi
Tomohiro Ishii
SANADA
Hiromu Takahashi
Każdy z nich ma inny styl i po prostu obejrzyj sobie ich walki i wtedy dopiero formułuj opinie.

Sonny Krokiet pisze:
\Szkoda trochę Profitsów, mnie tam się nie znudzili.
Podbijam, spokojnie mogli potrzymać pasy do WM, izi najlepszy tag team zeszłego roku w WWE, chyba że WWE robi coś jak NJPW z Hiromu i zabierają im pas tylko po to żeby na WM je odzyskali.

A wracając do Nakamury to pięknie się pokazał na SD, super go zabookowali, a fragment z DB cud miód i orzeszki.

_________________
2 x User Roku 2017 & 2020
Kolorowy Roku 2020
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
6x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020, Październik 2020


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn sty 11, 2021 4:24 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 26, 2009 12:42 pm
Posty: 312
Hubson pisze:
Tylko Big Show ma posturę miśka, a Bamatunde woła pociągowego, a Priest jest dobrze zbudowanym gościem, inaczej możesz mieć 190 zł wzrostu i ważyć 120 kilo i wyglądać jak kulturysta co szykuje się na Myster Olimpia, albo możesz mieć ten sam wzrost i wagę i być grubasem.
A gość postury Priesta naprawdę może zrobić wrażenie.

Tak, oczywiście, zgadzam się. Tylko tak jak wspomniałem, chodziło mi bardziej o to, jak ktoś jest wypromowany, a nie jak wygląda.

A co do Nakamury, to bardzo dużo stracił po heel turnie. O ile jeszcze jego pierwsze walki ze Stylesem były jakieś, tak później już tylko równia pochyła i to pomimo zdobycia pasa midcarsowego.
Ciekawe w jak potoczyłaby się jego kariera, gdyby przejął wtedy pas od Mahala albo wygrał z Aj Styles na Wrestlemanii lub zaraz po niej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1448 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 92, 93, 94, 95, 96, 97  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group