Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest czw kwie 15, 2021 7:44 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11
Autor Wiadomość

Offline
Post: pt wrz 25, 2020 10:55 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4996
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Za sprawą podcastu układ słoneczny Solara ostatnio wróciłem sobie trochę do hotelu maffija, a przy okazji słucham utworów tych wykonawców pojedynczo i kurde czemu wcześnie nie słuchałem:



Miałem napisać coś dłuższego o nowych płytach Taco, ale jestem leniwym chujem, więc mi się nie chciało. No i tak jak na początku mega jarałem się Polskim Tangiem i Influenzą z Jarmarku i Luxemburgiem z Europy, to jest tak, przez klimat i ciekawą krytykę branży muzycznej ten utwór obecnie zapętlam najczęściej. Swoją drogą bardzo często outro w płytach jest moim usumionym utworem, patrz Finno a'la Fine.



No i z świeżynek, Bober ostatnio naprawdę kozak utwory wydaje, najpierw z Filipkiem w stylu rap battle, a teraz kozak utwór pięknie czerpiący z dorobku filmowego Pazury z masą nawiązań itp



Dziś Vito Bambino wydaje poczekalnie, więc może tu coś dłuższego skrobnę, także stej tjun

_________________
2 x User Roku 2017 & 2020
Kolorowy Roku 2020
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
6x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020, Październik 2020


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt lis 17, 2020 6:28 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 02, 2010 10:54 pm
Posty: 3245
Lokalizacja: Warszawa
Moje ostatnie odkrycie, New Medicine. Mega przyjemny dla ucha zespół, pierwsze słowo które mi przyszło do głowy po przesłuchaniu ich twórczości to że ich muza jest taka trochę niegrzeczna XD Polecam na wypady autem za miasto albo nastrojenie się przed wieczorem z dziewczyną, masę fajnych kawałków mają.


_________________
prawdziwy mężczyzna nie ogląda wrestlingu


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz gru 06, 2020 11:22 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4996
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Dawno nic o muzyce nie pisałem, a na dniach chce się zabrać do podsumowania roku, a tak naprawdę rankingu płyt, ale najpierw jakieś rzeczy co ostatnio zapętlam + podsumowanie spoti

Cała płyta Lordofona to Imo złoto totalne, nie wiem, ale mocny kandydat do płyty roku, no i dawno tak nie miałem żeby na płycie ani jednego utworu który bym zapętlał, wstawiam to, bo imo najbardziej przestępny i jak ktoś ma się do tego Pana przekonać to dzięki czemuś takiemu:


Tekstowo TOPka tego roku, przekazowo jeszcze bardziej, super miesza style, ale to dalej Bedoes i to nie trafia jako cos co będę cały czas zapętlał, ale fchui doceniam:


No i na koniec moje podsumowanie roku ze spoti, 3 rok pod rząd Taco numer 1, mimo że jeżeli chodzi o utwory to rok Tuzzy, poza tym znowu Adi mocno, Schafter trochę z dupy, bo mało słuchałem i bardziej spodziewałem sie tu Matu lub Lordofona:
Spoiler:


A TOPka płyt roku od mnie soon

_________________
2 x User Roku 2017 & 2020
Kolorowy Roku 2020
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
6x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020, Październik 2020


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz gru 06, 2020 1:50 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 5000
Lokalizacja: W Twojej Starej
U mnie zaś w podsumowaniu roku Spotify na trzecim miejscu pierdolone WWE i nie wiem jakim cudem xD Zdecydowanie bardziej zasłużyło sobie Code Orange, Bleed From Within, System of a Down, Kendrick Lamar czy Pantera. Zaś w najczęściej słuchanych piosenkach dominuje Slipknot - Top 4 to ich utwory, zaś piąte miejsce zajęła miła niespodzianka, czyli The End of All We Know od Bleed From Within. W tym roku dosyć ciężko było o jakieś ciekawsze metalowe albumy, więc zrobię takie krótkie podsumowanie tych albumów, które polecam i najlepsze single.

1. Code Orange - Underneath


Album roku w metalu, zdecydowanie. Code Orange poszło na tym krążku całkiem w kierunku industrial metalu i wyszło im świetnie, a najlepsze jest to, że czuję, że jeszcze nie wykorzystali całości swojego potencjału tym albumem, więc jeśli wezmą się do roboty, to następny album, może być już całkowitym rozpierdolem. Rozpisywać się nie będę, bo moja recka jest na poprzedniej stronie, zdania nie zmieniłem od tamtego czasu.

2. Bring Me The Horizon - Post Human: Survival Horror EP


Trochę oszukuję, bo epka, a nie normalny album, ale: 1. Niewiele im zabrakło do tego aby być albumem 2. Jest to zbyt dobry materiał, aby nic o nim nie wspomnieć. BMTH to jeden z tych zespołów, gdzie są dwie grupy ludzi: kochający fani i nienawidzący krytycy - w skrócie metalcore. Przez długi czas Oliver Sykes i spółka nie byli zbytnio popularni w tej drugiej grupie, co zaczęło się zmieniać w ostatnich latach. I to dosyć zabawne, bo zaczęło zmieniać się w obu przypadkach - fani zaczęli tęsknić za starym dobrym BMTH, zaś krytycy zaczęli doceniać ich pracę. Ostatni album przed PH:SH został przyjęty dosyć ciepło, więc i było jakieś oczekiwanie na najnowszą epkę zespołu. I można śmiało przyznać, że brytyjski zespół dał radę. Post Human: Survival Horror to banger za bangerem, a całość można określić jako laurkę dla Linkin Park z czasów Hybrid Theory. Zaczynamy na niesamowitej kurwie, bo Dear Diary, to zdecydowanie najostrzejszy kawałek jaki ma do zaoferowania płyta. Następnie przechodzimy do Parasite Eve, które, tak jak zresztą większość płyty opowiada o życiu w czasie pandemii i o tym jak my oraz władza sobie z tym radzą. Pada bardzo fajne stwierdzenie w refrenie "when we forget the infection, will we remember the lesson?" oraz dobre podsumowanie pracy rządzących w postaci "please remain calm, the end has arrived, we cannot save you, enjoy the ride." Całość jest bardzo przyjemna do odsłuchu, spokojne zwrotki i refreny na pełnej kurwie, a całość ma otoczkę jakby "komputerową" bo brakuje mi słowa na to jak to lepiej określić xD Dalej w kolejności mamy Teardrops i Obey. Daję te dwa utwory razem, bo w wykonaniu są identyczne - w wielkim skrócie, gdyby ktoś powiedział mi, że to cover Linkin Park, to nie znając za bardzo dyskografii LP byłbym w stanie w to uwierzyć. Czy to źle - jak dla mnie nie, bo nie jest to dokładna kopia kalifornijskiego zespołu, a bardziej ich odświeżone brzmienie. Obey to kolejny track krytykujący władzę, w dodatku z jednym z najfajniejszych refrenów tego roku: "Obeeeey, we hope you have a lovely day" wpada niesamowicie w ucho. Za YUNGBLUDem nie przepadam, ale tutaj wypadł naprawdę świetnie. Zaczęliśmy ostro, potem bardziej w bangery a'la Linkin Park, to pora na Kingslayer, czyli połączenie obu. Z jednej strony to samo co Teardrops, Obey i Parasite Eve, tylko że razy dwa, a z drugiej wkradają się elementy death metalu jak z Dear Diary, a wszystko podsumowuje świetny feat od Babymetal. Track jest absolutnym rozpierdolem i imo najlepszym utworem 2020 w metalu. 1x1 to już bardziej powrót do klimatów Teardrops, jednak zdecydowanie bardziej dramatycznie, na co z góry może wskazywać feat Novy Twins, znanej z tego, że połówka tego zespołu Amy Love była wokalistką Evenesence. Po tym utworze przechodzimy już jednak do najgorszych punktów epki - Ludens i piosenka z długim tytułem o motylach. Tak, nie chcę mi się przepisywać całości tytułu. Choć głównie jest to spowodowane tym, że te dwa utwory to taka nagła, całkiem z dupy zmiana tempa. Każda piosenka do tej pory była bangerem za bangerem i coraz większym rozpierdolem i nagle zaczyna się Ludens i mamy bardzo spokojną piosenkę. To trochę tak jak gdyby jechać 120 km/h i nagle zwolnić do 50, no nagle jest wrażenie, że się jedzie strasznie wolno. A przejście między kolejnymi piosenkami to już z tej wspomnianej pięćdziesiątki do zera. Ostatni utwór to całkiem nie moje klimaty. Ostatnie 9 minut epki to była już ciężka i długa przeprawa, gdzie wrażenie było, że to nie 9 minut minęło, a zdążyło się przesłuchać jakąś kolejną epkę. Mimo słabej końcówki jednak Post Human: Survival Horror jest świetnym materiałem, zdecydowanie jednym z najlepszych w tym roku. Polecanko.

Najlepsze utwory: Dear Diary,, Parasite Eve, Teardrops, Obey, Kingslayer
Najgorsze utwory: Ludens, One Day The Only Butterflies Left Will Be In Your Chest As You March Towards Your Death (jednak już mi się chciało przepisywać)

9/10

3. Poppy - I Disagree


Nie będę się tu rozpisywał tak jak przy BMTH, bo zwyczajnie Poppy album wydała na początku roku, szczerze mówiąc nie pamiętam już tak dużo. Na pewno mogę powiedzieć, że jest to świetne połączenie death metalu z popem. Można było pomyśleć, że to połączenie nigdy nie ma prawa zadziałać, a tymczasem Poppy pokazuje, że nawet tak abstrakcyjne połączenie z małym dodatkiem elektronicznej muzyki może wyjść przekozacko. Bardzo polecam.

Najlepsze utwory: I Disagree, BLOODMONEY, Fill the Crown
Najgorsze utwory: Concrete

8/10

Do tego, bo nie chcę mi się już rozpisywać, to warto zajrzeć do:

Deftones - Ohms, a szczególnie warto: Genesis, The Link is Dead oraz Radiant City
Year of the Knife - Internal Incaceration: Virtual Narcotic, Manipulation Artist
Lamb of God - Lamb of God: Memento Mori, reszta bez większego szału
Bleed From Within - Fracture: The End of All We Know, Into Nothing

Top 5 utworów:

1. Bring Me The Horizon feat. Babymetal - Kingslayer
2. Bleed From Within - The End of All We Know (teoretycznie wydany w 2019, ale zaliczam do tego roku)
3. Code Orange - You And You Alone
4. Code Orange - Underneath
5. Bring Me The Horizon - Teardrops

Ostatnio sobie zacząłem słuchać całej dyskografii Metallici od nowa, to może niedługo wrzucę mój ranking ich albumów, pozdrawiam.

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x3: 2017, 2018, 2019
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-18.03.21


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz gru 06, 2020 4:52 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 02, 2010 10:54 pm
Posty: 3245
Lokalizacja: Warszawa
Wkręciłem się trochę w Bring Me The Horizon w tym roku, zwłaszcza dwa ostatnie albumy (That's The Spirit i amo) ładnie mi siadły, natomiast ich starsze i cięższe dokonania to nie mój klimat. Z tegorocznej epki Teardrops to genialny kawałek, no normalnie Linkin Park z najlepszych lat, katuję go od paru tygodni niemal codziennie. Ludens bardzo mi się podoba, Obey jest całkiem spoko ale jakoś go nie zapętlałem, no i Parasite Eve też fajny numer. Pozostałe utwory są ok jak słucham całości, ale tak jak napisałem, ostrzejsza wersja BMTH średnio do mnie przemawia, więc nie wracam do nich zbyt często. Ale na pewno Post Human: Survival Horror to ponad pół godziny solidnej muzyki, no może warto jeszcze wspomniec że zawiodłem się na utworze z Amy Lee, trochę się zajarałem jak usłyszałem że nagrywała z BMTH i ostatecznie ten collab mnie rozczarował, ale i tak Oli Sykes jest w formie.

Też wrzucę swoje top 5 ze Spotify, u mnie z piosenkami wygląda to tak:

1. Ledger - Not Dead Yet
2. Mike Shinoda - Ghosts
3. All Time Low - Drugs & Candy
4. Icon For Hire - Get Well
5. Icon For Hire - Make A Move

Top 5 artystów:

1. Icon For Hire
2. Papa Roach
3. All Time Low
4. Skillet
5. Billy Talent

No i na koniec jakaś propozycja dla Was do przesłuchania z tej topki, Not Dead Yet już tu kiedyś wrzucałem więc nie będę się powtarzał, więc niech będzie nowość od mojego topowego zespołu wg Spotify i zdecydowanie mojego odkrycia tego roku. Jak usłyszałem Seeds po raz pierwszy to niezbyt mi się spodobał, ale z każdym kolejnym odsłuchem było coraz lepiej i teraz w czasie refrenu już krzyczę razem z Ariel "SEEEEEEDS" XD Kojarzy mi się ta piosenka z Falling In Reverse, myślę że warto jej dać szansę i puścić parę razy na głośnikach.


_________________
prawdziwy mężczyzna nie ogląda wrestlingu


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz gru 13, 2020 1:24 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 5000
Lokalizacja: W Twojej Starej
Pomyślałem, że zacznę robić co miesiąc takie coś jak "najbardziej oczekiwane albumy miesiąca." Mógłbym to zrobić już w tym roku, ale prawda jest taka, że zwyczajnie nie było materiału z którym dało się pracować. W tym roku mamy już ogłoszone trochę albumów, a jeszcze bardzo możliwe, że w ujrzymy w przyszłym roku albumy od choćby Metallici, Slipknota i Megadeth, więc jest na co czekać. W styczniu nie ma jeszcze wiele materiału zapowiedzianego, ale wydaje mi się, że warto się zapoznać z niektórymi premierami.

Accept - Too Mean To Die (15 stycznia)


Legendarny niemiecki zespół już na początku roku wyda nowy album zatytułowany Too Mean To Die. Na ten moment zostały wypuszczone dwa kawałki - numer o tej samej nazwie i... The Undertaker. Ten drugi to niestety nie tribute dla Marka Callawaya. I może dlatego ten kawałek mnie w ogóle nie przekonuje. Too Mean To Die to już inna sprawa. Bardzo przyjemny utwór, bardzo typowy dla lat 80. Czy oczekuję cudów po tym albumie? Nie, bo wiadomo jak to wygląda z zespołami o ponad 30-letniej historii. Ale jeśli całość ma dorównywać do tytułowego utworu to naprawdę może wyjść bardzo solidny album jako całość.



Ektomorf - Reborn (22 stycznia)


Węgrzy w styczniu wydadzą swój kolejny album. I mimo tego, że poprzednie nie zostały owiane zbyt pozytywną chwałą, tak czuję, że w tym przypadku może szykować się najlepszy projekt do tej pory. Tytułowe Reborn jest zajebiste, mocne, ale też melodyjne momentami. Jeden z najlepszych kawałków grupy, zdecydowanie. Trochę Slayera, trochę Master of Puppets i trochę Sepultury i mamy ten oto kawałek. Drugi numer, który promuje płytę And The Dead Will Walk już trochę mniej siada, ale wciąż jest solidnym kawałkiem, który jakoś specjalnie nie studzi mojego oczekiwania na cały krążek Ektomorfa.



Labyrinth - Welcome To The Absurd Circus (22 stycznia)


Tego samego dnia swój album zaprezentują Włosi. Power metalowcy z Massy to w miarę niszowy zespół, ale czuję, że tym albumem mogą wypłynąć na nieco szersze wody. Choć już poprzedni album robił całkiem niezłe liczby, tak mam nadzieję, że nowe rzeczy od Włochów zrobią jeszcze lepszą robotę. The Absurd Circus to świetny numer z genialnym bridge'm i bardzo mocno wpadającym w ucho refrenem, jeśli chodzi o nadchodzące albumy chyba najbardziej siadający mi utwór. Live Today też jest spoko, choć to nie ten sam poziom.



Harakiri For The Sky - Mære (29 stycznia)


Tutaj krótko, zwięźle i na temat - Harakiri For The Sky ma szansę na bycie czarnym koniec zawodów i naprawdę wysokie miejsce w albumie roku 2021. Na ten moment to co wypuścili z Mære to rozpierdol za rozpierdolem. Patrząc na długość utworów to tradycyjnie album będzie w chuj długi, ale chuj, bo jak mają dorównać materiałom sprzed premiery, to będzie to zajebiście spędzony czas. Z każdym wydawnictwem HFTS jest coraz lepsze i serio mam nadzieję, że po cichu rozkurwią ten rok.







Do zobaczenia za miesiąc dzieciaki z WrestleFans

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x3: 2017, 2018, 2019
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-18.03.21


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt gru 15, 2020 9:25 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 02, 2010 10:54 pm
Posty: 3245
Lokalizacja: Warszawa
Nie jestem fanem ani Machine Gun Kelly'ego ani YUNGBLUDa, ale muszę przyznać że panowie w tym roku odwalają solidną robotę. "Tickets to My Downfall" MGK to niezły pop-punkowy krążek, może całościowo mnie jakoś specjalnie nie porwał, ale "bloody valentine", "concerts for aliens" czy "my ex's best friend" to świetne utwory, które często goszczą na moich słuchawkach. YUNGBLUD też wydał ostatnio album i nie brakuje na nim gitar, nie jest to płyta która obfituje w piosenki do których nieustannie bym wracał, ale numer poniżej (nagrany swoją drogą wspólnie z MGK) siadł mi pięknie. Polecam!


_________________
prawdziwy mężczyzna nie ogląda wrestlingu


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt sty 12, 2021 8:06 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4996
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Zrobiłem sobie TOP 10 płyt i utworów z zeszłego roku żeby przerobić to w coś więcej i dalej nie mam pomysłu w co więc wrzucam moje TOPki, moze ktoś znajdzie coś fajnego.

Płyty:
10.Łona – Śpiewnik Domowy
9.Quebonafide - Romantic Psycho
8.Dwa Sławy – Pokolenie X2
7.Tuzza – Giardino
6.Taco – Jarmark
5.Taco - Europa
4.Mata – 100 dni do matury
3.Vito Bambino – Poczekalnia
2.Adi Nowak - Nienajprawdziwsze
1.Lordofon – Koło

Utwory:
10.schafter - push to talk
9.SB Maffija - Nie ma raju bez węża
8.Mata - Prawy do Lewego
7.Dwa Sławy - Pokolenie X2
6.Łona i Webber - Co tam, mordo?
5.Lordofon - Figaro
4.Vito Bambino - Bunkrów nie ma
3.Taco Hemingway - Toskania Outro
2.TUZZA – PORTOFINO
1.Adi Nowak - Z baby prababy

_________________
2 x User Roku 2017 & 2020
Kolorowy Roku 2020
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
6x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020, Październik 2020


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr sty 13, 2021 11:57 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 2375
Lokalizacja: Bydgoszcz
Bardzo spodobał mi się pomysł Hubsona dotyczący TOP 10 albumów i singli. W związku z tym postanowiłem ten pomysł bezczelnie skopiować i również wstawić swoje TOP 10, aczkolwiek kolejność będzie losowa. Pozdrawiam.

Albumy
The Weeknd- After Hours
Pop Smoke - Meet The Woo V2
Logic - No Pressure
Denzel Curry & Kenny Beata - UNLOCKED
Rico Nasty - Nightmare Vacation
21 Savage & Metro Boomin - Savage Mode 2
Freddie Gibbs & The Alchemist - Alfredo
Lil Yachty - Lil Boat 3
Lil Uzi Vert - Eternal Atake
Eminem - Music To Be Murdered By

Utwory
Travis Scott, Young Thug, M.I.A. - FRANCHISE
Eminem & Juice WRLD - Godzilla
The Weeknd - In Your Eyes
Cordae - The Parables
Rico Nasty - IPhone
21 Savage, Drake, Metro Boomin - Mr. Right Now
Freddie Gibbs & The Alchemist - 1985
Don Toliver, NAV, Gunna, Internet Money - Lemonade
Migos & NBA YoungBoy - Need It
M.I.A. - M.I.A. OHMNI W2020. 4 COV19

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lut 19, 2021 1:30 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 02, 2010 10:54 pm
Posty: 3245
Lokalizacja: Warszawa
Ależ złoto dzisiaj Mike Shinoda wypuścił, o Boże. Przepiękny klimat ma ten numer, taki optymizm i melancholia w jednym towarzyszą mi w trakcie słuchania, genialny tekst, świetne featy. Najlepszy kawałek jaki wyszedł do tej pory w tym roku jak dla mnie, niesamowicie do mnie trafił.


_________________
prawdziwy mężczyzna nie ogląda wrestlingu


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn mar 15, 2021 9:19 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 5000
Lokalizacja: W Twojej Starej
Nudzi mi się trochę, to uznałem, że sobie sporządzę listę topowych według mnie utworów Metallici. Czemu akurat Metallici? Bo mają w chuj klasyków i bardzo ich lubię. Wybrałem sobie pięć piosenek, bo nie chce mi się za bardzo myśleć, a tak się składa, że kombinowanie z miejscami 6-10 nawet to straszne męczarnie, bo jest tyle utworów do wyboru. Więc poza piątką dam kilka miejsc honorowych, które w zależności od mojego nastroju zmieniają się z piątką w tym zestawieniu. Jak chcecie to podrzucajcie listy ulubionych piosenek waszych ulubionych wykonawców. Albo i nie, w sumie mam wyjebane.

HONOURABLE MENTIONS:

The Four Horsemen




One



Leper Messiah



Ride the Lightning








#5: FADE TO BLACK


Jak widzicie jestem sporym fanem Ride the Lightning, bo to jeszcze nie koniec utworów z tej płyty na tej liście. Choć tak naprawdę nie jest to moja ulubiona płyta Metallici. Fade to Black to pierwsza i zdecydowanie najlepsza ballada Metallici jak dla mnie. Jest to jedna z naprawdę niewielu piosenek, które potrafią we mnie wzbudzić jakieś poważniejsze uczucia, o tym, że jedyna, która wywołuje smutek to już nie wspominam. Zaczynając od powolnego intro wprowadzającego nastrój, przez mroczne słowa mówiące o odczuciach osoby, która zamierza popełnić samobójstwo i ostatecznie to robi, przez narastające z każdą minutą tempem, podnoszącego ciśnienie w trakcie słuchania. Jak wspomniałem o słowach, to też od razu powiem, że imo Fade to Black to zdecydowanie najlepszy utwór Metallici lirycznie. Pomógł zdecydowanie fakt, że Lars i James mieli fioła na punkcie śmierci w tamtym czasie, dzięki temu zdecydowanie łatwiej było im zrozumieć ten temat i na jego podstawie stworzyć absolutne cudo.






#4: BLACKENED


Czy istnieje bardziej epickie intro albumu w historii muzyki? Nie wiem. Ale Blackened na pewno się do tych najbardziej epickich zalicza. W sensie, odpalasz sobie ...And Justice For All, nowa płytka, fajnie i wita cię intro Blackened i od razu wiesz, że słuchasz czegoś zajebistego. Chyba mój ulubiony utwór jeśli chodzi o perkusję, uwielbiam na przestrzeni całego utworu Larsa, a refren to w ogóle kocham. Na moje, chyba najbardziej niedoceniona piosenka Metallici, bo jest zdecydowanie w cieniu One, a jak dla mnie jest nawet lepsza.






#3: FOR WHOM THE BELL TOLLS



Jest jedna istotna kwestia czemu określiłem tak szczegółowo epickość Blackened jako "intro albumu." Bo tak się składa, że jako cały utwór, nie samo intro, a także nie tylko pierwszy utwór albumu, For Whom The Bell Tolls to imo najbardziej epicka piosenka w historii. I istotna rzecz: epickość to nie to samo co bycie najlepszym. Choć tak naprawdę w moich oczach pierwsza trójka tej listy jest niemal tak samo zajebista. Najbardziej wyróżniającą rzeczą For Whom The Bell Tolls względem reszty twórczości Metallici są oczywiście dzwony - i to one dają utworowi tą epickość, razem z długim intrem. Jest to jedna z niewielu piosenek, które osobiście określiłbym jako "larger than life."






#2: ENTER SANDMAN


Tak, wiem. Metallica na AJFA się skończyła. Metallica sprzedała się Black Albumem. To nie jest metal i nigdy nie będzie metalem jakby to powiedział Pih. A samo Enter Sandman to już main stream, więc się nie liczy. Ale jest kurwa zajebiste, nic na to nie poradzę. Na mnie zawsze Enter Sandman działało jak energetyk - ciężko się nie ożywić słuchając tej piosenki. Nie dziwi mnie zatem tak wielka popularność tej piosenki na zawodach sportowych. Chyba naprawdę żadnego utworu nie słyszałem na stadionach tak często jak właśnie otwarcia Black Albumu. No i w dodatku jest to theme song jednej z najbardziej spoko wejściówek w historii wrestlingu, więc też do tego się przyczyniła Metallica.






#1: MASTER OF PUPPETS


Wyjaśnijmy sobie jedno - jeśli nie uważasz Master of Puppets za dzieła sztuki, to po pierwsze, nigdy z tobą nie zamierzam rozmawiać na temat muzyki, bo się nie znasz, a po drugie, nie lubię cię. O samym utworze nie zamierzam się rozpisywać. Absolutny peak Metallici, może nawet całego gatunku, a chuj, może nawet muzyki ogólnie. Zresztą cały album można uznać za peak muzyki, gdybym miał zrobić top 20 utworów Metallici to chyba tylko Disposable Heroes by się tam nie znalazło z Master of Puppets. To tak w odpowiedzi do tego co pisałem przy Fade to Black.

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x3: 2017, 2018, 2019
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-18.03.21


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group