Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest czw cze 21, 2018 2:29 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: wt cze 12, 2018 5:41 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1856
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wracamy na czerwoną tygodniówkę. Zobaczymy dwie walki czterech osób – jedną w kobiecym składzie, drugą w męskim składzie. Czy to zapewni nam rozrywkę? Mam nadzieję, że tak.


Kolory jutro dodam, dzisiaj mi się już nie chce.


W ringu ustawione były drabiny i na każdej z niej stał jakiś uczestnik MitB. To jednak nie koniec, gdyż oprócz męskiego grona, na drabinach stały także kobiety. Do wszystkich osób dołączył Kurt Angle i zauważył on, że MitB odbędzie się w tę niedzielę. Zobaczymy dwie walki i wystąpi w nich aż osiem osób z Raw. Ten rodzaj walki jest jednak bardzo niebezpieczny, ale zwycięzca będzie miał szansę zostać mistrzem w każdym momencie. Po tych słowach zjawił się łysy Baron Corbin, który pełni rolę konstabla lub po prostu posterunkowego. W sumie zawsze chciałem kontynuacji Rodziny Zastępczej. Baron powiedział, że jest tutaj, żeby Raw było prowadzone naprawdę dobrze. Angle chciał, żeby oba kontrakty zostały na Raw i Corbin dodał, że spotka nas wielki zawód w przypadku oddania walizek na SmackDown. Do rozmowy dołączyła Alexa Bliss, która zaczęła się wychwalać i przeszkodziła jej Sasha Banks. Panie zaczęły się kłócić i do powiedzenia miała też coś Ember Moon, która obiecała, że zwycięży. Kurt skierował parę słów do Natalyi i nie wiedział, czy jest ona gotowa na tego typu starcie. Kanadyjka była na tak i stwierdziła, że wygra walkę, a potem zmierzy się w czystej walce z przyjaciółką, czyli Rondą Rousey. Kevin Owens miał dość i chciał pogadać o czymś ważnym. Wystąpił w kilku takich starciach i zastanawia go, czy walizka zostanie podniesiona do góry, gdy wspinać po nią będzie się Braun. KO pochwalił też fryzurę Barona i chciał, żeby ten coś zrobił. Strowman uznał, że mogą to rozwiązać inaczej, ale Owens domagał się dobrego traktowania i braku gróźb. Braun stwierdził, że to obietnica i to on wykorzysta kontrakt na Lesnarze. Kłótnię zakończyła Alexa Bliss swoim krzykiem. Musimy się uspokoić – ona dobrze wie kto zwycięży i będzie to Braun Strowman. Sasha miała inne zdanie i według niej Finn Balor wygra. Irlandczyk podziękował i odwdzięczył się tym samym. Doszło do kolejnej kłótni i tym razem zakończył ją Strowman, który obiecał, że w niedzielę dorwie kogoś w swoje łapy. Bardzo przeciętny segment, za dużo chaosu. W ogóle nie przypominało to genialnego segmentu z między innymi Chrisem Jericho, Kevin Owensem lub Cesaro. Pamiętacie pewnie o co mi chodzi.


Walka Nr.1: Sasha Banks vs Natalya vs Ember Moon vs Alexa Bliss

Panie najpierw spojrzały w górę i zajęły się sobą. Bliss o dziwo załatwiła wszystkie rywalki wykorzystując ich nieuwagę. Ember jednak nagle ją załapała i rzuciła za siebie Fallaway Slamem. Bliss próbowała uciekać i zaczepiła ją Banks. Była mistrzyni miała kłopoty, więc wycofała się poza ring i tam Natalya cisnęła nią w barykadę. Pozostały trzy zawodniczki. Sasha i Nattie próbowały wykonać Double Hip Toss na Moon, ale nie poszło im za dobrze. Ember stanęła na nogach oraz przeszła do kilku Roll-upów. Nie były one skuteczne, ale o tym samym pomyślała Kanadyjka. Sasha nie dała się pokonać, a biegnąca w stronę Natalyi Moon otrzymała Nattie by Nature. Banks wzięła się w garść i zatrzymała Kanadyjkę Running Meteorą. Dość szybko nadziała się na odpowiedź w postaci Arm Bara oraz tego Back Suplexa na dupę. The Boss nie pozwoliła jednak na to i następnie zaczęła blokować kolejne akcje oponentki. Na Sharpshooter jeszcze za wcześnie i powraca Ember. Jej Roll-up trochę zawiódł i panie całkiem nieźle wymieniały się akcjami w narożniku. Banks nagle skoczyła na Natalyę i w sumie wyglądało to tak, jakby się ześlizgnęła. W każdym razie do pań dołączyła Moon z Suicide Dive'm. Sytuację wykorzystała Alexa z Forearmem dla czarnoskórej zawodniczki. Jej pin jednak nie był najlepszym pomysłem, ponieważ Sasha odkopała.

Po przerwie walkę kontrolowała Bliss, która wykręcała kontuzjowaną nogę Natalyi. Jej Dragon Screw zaskoczył oponentkę, a sneaky sneaky Ember otrzymała cios i znowu wypadła z kwadratowego pierścienia. Wracamy do ataku na nogę Kanadyjki, która w pewnym momencie odpowiedziała Roll-upem. To było jednak wszystko, gdyż Bliss nie pozwoliła na więcej. Do ringu wraca Sasha, która od razu postawiła na dwa Clothesline'y oraz serię ciosów swoimi kolanami. Jej uwagę zwróciła Moon, która miała dla obu pań Springboard Crossbody. Dla Banks miała kilka uderzeń, Enzuigiri oraz Tornado Suplex. 1...2...Alexa przerywa pin. Niedawna mistrzyni kobiet została wrzucona do narożnika, co jednak jej tylko pomogło. Postawiła ona na Sunset Flip Powerbomb, ale nagle The Boss przerywa pin przy pomocy Meteory. Moon oraz Banks zaczęły współpracować i ustawiły one Bliss w narożniku. Dołączyła do nich Natalya i przyszła pora na Tower of Doom, jednak Alexa została u góry. Kanadyjka uszkodziła swoją nogę po raz kolejny i tylko przyglądała się jak Bliss wykonuje Twisted Bliss na Sashy, ale trafia na kolana przeciwniczki.

Po kolejnej przerwie sytuację znowu kontrolowała Alexa. Nie trwało to długo i Banks zapięła Bank Statement. Powróciła Nattie, która nie pozwoliła Bliss odklepać i postanowiła zapiąć Sharpshooter na Sashy. Ember musiała interweniować, co było mądrym pomysłem. Jej Superkick zatrzymał rywalkę trzymającą drugą oponentkę w dźwigni. Zajęła się ona po tym Natalyą, która otrzymała Corner Handspring Clothesline oraz Eclipse! Bliss próbowała wykorzystać swoją szansę i wyrzucić Moon, ale rywalka stawiała opór. Ember poleciała w schodki, Alexa wróciła do ringu, żeby przypiąć, jednak sytuację uratowała Banks. The Boss próbowała przejść do swojego finishera, jednak wylądowała tylko w narożniku. Alexa straciła rachubę i nagle Nattie przeszła do Sharpshootera, który dał jej wygraną.

Zwyciężczyni: Natalya – 20.35 via Submission (To było naprawdę fajne starcie. Trzeba pochwalić interakcję na linii Sasha/Ember i wierzę, że jedna z tych pań zgarnie walizkę. Cieszy mnie też, że panie dostały więcej czasu niż zwykle i to wykorzystały.)


Kevin Owens spotkał Finna Balora w szatni. Przyniósł on jakieś oliwki i chciał, żeby Finn się nimi poczęstował. Balor wyczuł podstęp i zapytał o co chodzi. Owens stwierdził, że potrzebują jakiegoś planu, bo w innym wypadku stanie się coś strasznego. Tydzień temu zostali załatwieni i to nie jest złe, że czasami ze sobą walczą. Muszą jednak skupić się na tytule i na tym, że należy im się rewanż o pas Universal, którego jeszcze nie dostali. Balor nie może pokonać Brauna i według niego dobrze będzie, jeśli Strowman nie wystąpi na MitB. Razem z Roode'm mogą pozbyć się Brauna i mogą to zrobić jeszcze dzisiaj. KO następnie odszedł i zostawił zaskoczonego Irlandczyka.


Walka Nr.2: Breezango vs Drew McIntyre & Dolph Ziggler

Wygląda na to, że trafił nam się dzień zmian, gdyż Tyler zapuścił gustowną brodę. Nic jednak nie zmieniło się w kwestii Drew McIntyre'a, który dalej jest przepięknym mężczyzną.

Dolph wściekle rzucił się na oponentów, a następnie zajął się Breeze'm. Tyler wymierzył w pewnym momencie cios, ale Ziggler nie dał się zatrzymać i wpuścił swojego partnera. Drew załatwił Tylera mocarnym Chopem oraz pozwolił Dolphowi na dalszą destrukcję. Ziggler jednak za bardzo darł ryja i otrzymał za to Enzuigiri. Zobaczyliśmy zmiany w obu ekipach i o dziwo to Fandango radził sobie lepiej. Znajdował on kontrę na każdą próbę przeciwnika, jednak Dolph go rozproszył i tancerz poleciał na matę. Breeze chciał skoczyć na Szkota, który dość łatwo go złapał i wysłał Powerbombem na partnera. Dolph wykończył następnie Tylera Superkickiem, ale to jeszcze nie koniec, bo Fandango załapał się na kombinację ZigZag/Claymore.

Ziggler po walce stwierdził, że Battle Royal z zeszłego tygodnia to po prostu zbieg okoliczności. McIntyre jako dowód pokazał nam pokonaną ekipę Breezango. Dolph następnie dodał, że są tutaj najlepsi i inne ekipy wiedzą, że trzeba się z nimi liczyć. Show zaczyna się i kończy gdy oni tego chcą i taka jest przyszłość. Drew na koniec uznał, że nie są tutaj tylko po to, żeby zdobyć tytuły, ale też, żeby pokazać, że inne drużyny są żałosne. Zdominują oni całą tę dywizję i pozbędą się przeciwników.

Zwycięzcy: Dolph Ziggler & Drew McIntyre – 3.15 via Pinfall (Niezły squash dla drużyny Drew i Dolpha, którzy muszą się odbudować po zeszłotygodniowym blamażu.)


Roman Reigns powiedział, że Jinder jest idiotą. To przez Mahala nie ma go w MitB i nie może odzyskać tego, co należy do niego. Powie coś prosto z mostu – Jinder zasłużył na skopanie tyłka. Reigns następnie obiecał, że będzie się dobrze bawił i odszedł.


Brock Lesnar świętuje rekord posiadania tytułu Universal, ale wiecie, ja to też mógłbym sobie panować dwa lata przy takim grafiku.


Jinder Mahal wyszedł do ringu, ale postanowił najpierw coś powiedzieć. Wyzwał Romana do walki, żeby coś udowodnić. Reignsa da się zatrzymać mimo tego, że jest wielokrotnym mistrzem i wystąpił w kilku main eventach na Wrestlemanii. Czuje jednak coś w kościach i widzi Reignsa, który nie jest w stanie się podnieść po porażce i kilku The Khallas. Widzi swoją rękę podniesioną do góry i tak też będzie jeszcze dzisiaj. Po tych słowach dołączył do niego Roman Reigns, który oczywiście spróbuje się zemścić. Mahal jednak znowu zabrał mikrofon i stwierdził, że zgadza się ze wszystkimi słowami Romana. To dzięki jego działaniom Reigns nie jest mistrzem. I ciekawi go, czy Big Dog naprawdę myślał, że dojdzie do walki między nimi dwoma? Tak się na pewno nie stanie i rywalem Romana będzie kolejny wielki Hindus. To osoba, która ma wielkie serce i nie boi się walki. To wielki... Sunil Singh. I co, myślałeś, że Great Khali frajerze?


Walka Nr.3: Roman Reigns vs Sunil Singh

Roman poczęstował Jindera uderzeniem i mógł zająć się Sunilem, który wierzył, że mu się powiedzie. Niestety Superman Punch dał mu jasno do zrozumienia, że się nie powiedzie i potem wystarczyło wykonać Spear.

Mahal zwijał się z bólu, ale nagle wrócił do ringu i załatwił Reignsa przy pomocy The Khallas.

Zwycięzca: Roman Reigns – 1.10 via Pinfall (No cóż, co ja mam napisać? Squash jak squash, ale zagrywka Jindera była w porządku.)


Walka Nr.4: The B-Team vs Slater & Rhyno

Tak, to na pewno będzie wspaniałe starcie. O kurczę, jakimś cudem pominąłem do wykonywania przez Dallasa i Axela ich akcji zespołowej. Niestety dziwnym trafem nie mogę cofnąć, naprawdę nie wiem jak to się stało.

Po walce zjawili się Matt Hardy i Bray Wyatt. Panowie pogratulowali rywalom doskonałej prezencji, ale stwierdzili, że Bo i Curtis są otoczeni przez fanów mistrzów. Widzą, że pretendenci się ich boją i Bray zapowiedział, że przeciwnicy uznają ich wyższość. Matt następnie dodał, że zjedzą rywali, a następnie ich usuną. O, mogę już cofać, ale już nie warto, chyba mnie rozumiecie?

Zwycięzcy: The B-Team – 1.50 via Pinfall


Elias stał już w ringu. Jego zadaniem było rozbawić masę wieśniaków. To nie są moje słowa, to słowa Driftera. Chce, żeby wszyscy zapamiętali ten moment. Widzą go w całej okazałości, ale już za tydzień będzie posiadał tytuł interkontynentalny. Seth pozna się na nim i dowie się, że za Eliasem trzeba podążać. Czasami te amerykańskie powiedzonka brzmią idiotycznie w języku polskim. Elias poprosił wszystkich o wyciszenie telefonów, wyciszenie mord i wysłuchanie tego, co ma nam do przekazania za pomocą piosenki. Obraził on w niej publikę, Rollinsa i następnie pokazał gitarę, którą otrzymał od Johna Mayera. To rzeczywiście była piękna gitara. Elias stwierdził, że za tydzień zagra najlepszą piosenkę za pomocy tej gitary i z tytułem interkontynentalnym. Po tych słowach zjawił się wściekły Seth Rollins i doszło do brawlu. Pretendent poleciał z ringu i próbował uciec. Mistrz chciał mu jednak dokopać i domagał się, żeby Elias tu wrócił. Tydzień temu jego rywal zachował się źle i okazuje się, że mógł po prostu zapytać o walkę. Elias mógł być kimś wielkim i Seth przyznał się, że nawet go trochę lubi. Po chwili zauważył on gitarę od Johna Mayera, która sobie leżała w narożniku. Mistrz uznał, że chce się przyjrzeć temu sprzętowi. Tak, jest on naprawdę wspaniały. Byłaby straszna szkoda, gdyby tej gitarze stało się coś złego. On jednak do tego nie dopuści i chętnie sprzeda ją na aukcji. Nie, tego też nie zrobi. Elias mówi, że otrzymał ją od Johna Mayera? Pewnie panowie są przyjaciółmi i dlatego on odłoży ten sprzęt. Jest naprawdę piękny... Seth po chwili udał, że niszczy gitarę. Elias błagał go o litość i Rollins stwierdził, że nie gra na instrumentach muzycznych. Nie umie też śpiewać, ale będzie zadowolony, jeśli fani pomogą mu wypowiedzieć te trzy słowa. Oczywiście wśród publiki rozgorzał chant „burn it down” i Seth wykonał Blackout na gitarze. W sumie spoko.


Kevin Owens spotkał narcyza Roode'a, który napawał się swoim widokiem w lustrze. Kevin uznał, że Bobby na szczęście, bo już mógłby tutaj nie stać. Nie może on pokonać Brauna w pojedynkę, Finn tego nie może zrobić i nawet Owens ma z tym problem. Powinni pracować razem i pozbyć się Strowmana.


Walka Nr.5: Bayley vs Ruby Riott

Ooo, starcie już się zaczęło. Nie zauważyłem, musiałem zająć się czymś naprawdę ważnym. Ruby radziła sobie naprawdę dobrze w rywalizacji z oponentką. Jej dziwna akcja niestety zawiodła i Bayley miała dla niej serię ciosów w pysk. Panie przeniosły się do narożnika i tam to Riott objęła inicjatywę. Przeciwniczka dość szybko wzięła się w garść i twarz Ruby wylądowała w trzech narożnikach. Potem wykonany został Two Handed Bulldog oraz Diving Spinning Elbow. The Hugger nie była zadowolona z tego powodu, że członkinie Riott Squad pomagały liderce i w związku z tym wykonała ona Back Suplex poza ringiem.

Po przerwie Ruby kontrolowała walkę, jednak Low Dropkick i mocne kolano zatrzymały jej działania. Riott jakimś cudem uwolniła się od poczynań przeciwniczki i głowa Bayley została wrzucona w narożnik. Po trzydziestu sekundach dźwigni na rękę (to nie był najlepiej spędzony czas w moim życiu) coś miało się zmienić w tej walce. W końcu ile można się nudzić, co nie? The Hugger zaczęła się stawiać, ale szło jej ślamazarnie. Na szczęście postawiła na Corner Uppercut i jakieś kolano. Diving Elbow Drop nie trafił w cel, jednak Riott nie przypięła jeszcze oponentki. Finisher został zablokowany i Bayley próbowała jakichś Roll-upów. Ruby też o tym pomyślała i dopiero interwencje Morgan i Logan dały liderce ekipy szansę na sukces. Riott z tego skorzystała, bo rzuciła ona Bayley w narożnik i wykończyła ją po Riott Kicku.

Po walce Riott Squad pomalowały Bayley szminką po twarzy i brzuchu. No nieźle, co za upokorzenie.

Zwyciężczyni: Ruby Riott – 11.22 via Pinfall (Dwie utalentowane panie wchodzą do ringu. Jaki może być poziom ich walki? Wygląda na to, że niesamowicie przeciętny. To była nudna walka, pozbawiona emocji i właściwie nic z niej nie wynikało. Bayley chyba od dwóch lat męczy się z Riott Squad i w sumie co z tego? Oczywiście, że nic. Dywizja kobiet wymięka, bo nic się w niej nie dzieje. Może po MitB coś się zmieni.)


Jonathan Coachman, wspaniały komentator i genialny GM przywitał publikę i powiedział, że to on będzie osobą odpowiedzialną za spokojną rozmowę Rondy Rousey z Nią Jax. Coach powitał panie i chciał wiedzieć jak czuje się Jax, która rozpoczęła tę przyjacielską rywalizację, która pokazała ostatnio pazur. Nia uznała, że nie wie, która jest lepsza. Ostatnio była wredna, ale chciała wiedzieć jak zachowa się Rousey. Jej rywalka jest piękna, utalentowana, ale wciąż nowa w WWE. W UFC odnosiła sukcesy, ale w WWE zachowują się inaczej. Walki są inne i z pewnymi akcjami będzie miała problem. W niedzielę pokaże Rondzie o czym mówi w praktyce. Rousey uznała, że nie ma planu i lubi improwizować. To fajnie. Na pytanie, czy jest pewna siebie odpowiedziała, że tak. Nia stwierdziła, że Rousey wygrała walkę na Wrestlemanii, ale z ekipą złożoną z bizneswoman i part-timera. Ona nie jest ani Triple H'em ani Stephanie i obroni tytuł. W niedzielę zabierze całą reputację od Rondy i to ona będzie nazywana najniebezpieczniejszą kobietą na świecie. Wie, że może pokonać Rousey i dlatego właśnie zaproponowała jej walkę. Ronda po prostu nie jest gotowa. Pretendentka wstała i zaczęła się śmiać. Mówili jej, że nie jest gotowa na występy w oktagonie, ale wielokrotnie udowadniała ludziom, że się mylą. Urodziła się, żeby być gotową do takich sytuacji. Panie po tym wstały i Nia uznała, że rzuci się na przeciwniczkę. Jej Headbutt zatrzymał Rondę, ale opuściła ona gardę i Rousey nagle przeszła do Arm Bara! Co za niespodziewany obrót zdarzeń. Jax musiała odklepać, bo ból był za silny, ale nie wiem dlaczego usłyszeliśmy gong. Tak, to był jeden ze słabszych segmentów. Ogólnie to nie ma szans, nie uwierzę w to, że jakakolwiek z pań czysto zwycięży i odejdzie z tytułem.


Walka Nr.6: No Way Jose vs Curt Hawkins

Curt próbował zrobić rywala w bambuko, gdyż nie wyszedł przez rampę, ale okazało się, że jest on jednym z członków pociągu Jose. Jego zaskakujący Roll-up niestety nie wypalił i No Way Jose załatwił go Pop-Up Fastball Punchem.

Zwycięzca: No Way Jose – 0.29 via Pinfall (Błagam. Mam jednak nadzieję, że Curt nagle wygra z jakimś Strowmanem.)


Finn i Bobby rozmawiali ze sobą na zapleczu i stwierdzili, że nie ufają Kevinowi, ale chyba skorzystają z jego propozycji. Następnie uznali, że sobie też nie ufają i to tyle.


Sami Zayn przygotował jakiś kurna test sprawności dla Lashleya. Jak widzę to co robią z Bobby'm, to nóż mi się w kieszeni otwiera. Renee Young chciała wiedzieć dlaczego Zayn wyzwał Lashleya do tego testu. Kanadyjczyk stwierdził, że chce udowodnić, że jego oponent nigdy nie był w wojsku. Dostał zdjęcia i filmy, ale nie może w nie uwierzyć. Lashley udowodni, że był w wojsku, jeśli osiągnie lepszy czas od Zayna. Sami wyjaśnił jak będzie wyglądać ten test i ja oczywiście tego nie zrobię, bo jeszcze się trochę szanuję. Czy naprawdę muszę to pisać? Nie muszę. Zayn stwierdził, że ten test ukończył w 90 sekund bez rozgrzewki i z kontuzjowaną ręką. Dzisiaj pokona Lashleya i swoje zwycięstwo zadedykuje Kanadzie. No, dość gadania, Bobby Lashley się zjawił, żeby pokonać ten tor przeszkód. Bobby obiecał, że pokona rywala dzisiaj i w niedzielę. Zayn kazał oponentowi się ustawić i zacząć bieg. Lashley zrobił to w jakieś 45 sekund, ale po schodzeniu z liny nagle został zaatakowany przez Zayna, który załatwił przeciwnika Helluva Kickiem.


Kevin, Finn i Bobby omawiali plan. Braun ich zauważył i zaproponował skupić się na współpracy przeciwko niemu, bo łatwo nie będzie.


Walka Nr.7: Braun Strowman vs Bobby Roode vs Finn Balor vs Kevin Owens

Braun rzucił się na Kevina, któremu pomóc próbowali Bobby z Finnem. Strowman jednak załatwił też pachołów i wrócił do okładania Owensa, ale ten wycofał się z ringu.

Po przerwie Kanadyjczycy i Irlandczyk zajęli się Braunem w narożniku. Monster jednak zupełnie nagle pozbył się zagrożenia. Roode miał zostać ukarany, jednak przeszkodził KO. Braun uderzył swoją ofiarę i dopiero po chwili zajął się Kevinem, który przytomnie spieprzył. Finn pomógł kolegom, panowie jednak zostali odepchnięci przez oponenta, który pogonił Owensa uciekającego na zaplecze. Oczywiście szybko go dorwał i po chwili zeszmacił Balora z Roode'm. KO wylądował na minitronie, jednak Braun nie miał dość. Bobby uratował Kevina dzięki zaatakowaniu Strowmana przy pomocy drabiny. Pomógł mu jeszcze Balor i dołączył do nich Owens, który poprosił swoich kolegów o przytrzymanie drabiny. Owens wszedł na górny szczebel i wykonał Frog Splash na Braunie leżącym na stole!

Po przerwie ze sobą walczyli Bobby i Finn. Ten drugi postawił na Pele Kick, ale zrobił to dopiero po dźwigni, w której był trzymany. Akcja zwolniła, potem przyspieszyła. Irlandczyk zatrzymał szarżę Roode'a dzięki kilku uderzeniom. Potem dorzucił Jumping Boot Stomp oraz Enzuigiri. Bobby nie pozwolił sobie na otrzymanie jednego z ataków Finna i poczęstował go Blockbusterem. Balor miał kłopoty, jednak Sling Blade i Shotgun Dropkick mu pomogły w powrocie do walki. Pojawił się Owens i byli mistrzowie NXT zrzucali się z narożników. Ostatnie słowo należało do Roode'a, który zaatakował Finna. Wygląda na to, że znowu zobaczymy Tower of Doom i wcale się nie pomyliłem. Kurde, w weekend była promocja na Big Maca, a ja głupi nie skorzystałem. Mogłem kupić z dziesięć, zamrozić, potem odmrozić i byłyby w sam raz na ten moment. Nie wiem dlaczego to napisałem, wróćmy do walki. Strowman wziął się już w garść i mimo problemów ze zdrowiem ruszył na podbój ringu. Balor i Roode stanęli na jego drodze, więc spotkała ich za to kara. Strowman dogonił także Owensa, którego potraktował uderzeniem w klatę. Finn powoli wstawał, jednak Braun poczęstował go Shoulder Blockiem. To jednak nie koniec, bo Strowman trafił tym atakiem dwóch innych rywali. Wracamy do ringu i tam Bobby uratował Kevina. Panowie otrzymali jednak Corner Body Block, a Braun nie zauważył Balora, który na chwilę objął przewagę. Na chwilę. Teraz KO uratował Finna przed Powerslamem oraz poczęstował Strowmana serią Superkicków. Udało mu się wykorzystać nieuwagę Bobby'ego i przejść do pinu, ale Roode to zauważył i wykonał Spinebuster. Ogarnął się też Balor, który pozamiatał przeciwnikami, a dla Brauna miał Coup de Grace! Pin przerwał Roode, którego planem było rzucić Finna w narożnik. To się udało i również wypalił pomysł z Glorious DDT dla Strowmana. Bobby został po tym wyrzucony przez Owensa i KO trafił Brauna Frog Splashem! 1...2...Kick-out! Kanadyjczyk miał dość i wybrał się poza ring, żeby zabrać małą drabinę. Uderzył on tym przedmiotem przeciwnika, ale to jedynie rozjuszyło Strowmana, który przechwycił cios i wykonał Chokeslam oraz Powerslam na drabinę. 1...2...3.

Zwycięzca: Braun Strowman – 26.00 via Pinfall (To był fajny main event, sporo się działo, panowie nawet skorzystali z kilku przedmiotów. Współpraca mniejszych gości była w porządku, bo nie było to typowe zachowanie heel'ów, ale raczej ludzi, którzy widzą zagrożenie w Braunie. No, ale ogólnie to im nie wyszło i Strowman wygrywa, co daje pewną informację o tym kto wygra, a kto przegra.)

_________________
RIP X


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


cron Powered by phpBB © 2007 phpBB Group