Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pn lip 23, 2018 12:06 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość

Offline
 Tytuł: NXT 09.05.2018
Post: czw maja 10, 2018 9:48 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 17, 2010 5:03 pm
Posty: 1328
Przed nami kolejny epizod NXT, a w nim między innymi potyczka Kassiusa Ohno z Tommaso Ciampą.



A galę otwiera Ricochet! Ricochet powiedział, że w każdym miejscu w którym był na świecie, chciał by uwaga skupiała się na nim. Podobny plan miał na weekend WrestleManii, bowiem chciał, żeby wszyscy mówili po tym wydarzeniu właśnie o nim. W NXT chodzi o to by się wybijać i przejmować – i on chce przejąć ten brand, który na nowo definiuje to czym jest rozrywka sportowa. Można mówić o pewności siebie albo i arogancji – nazywajmy to jak chcemy, ale fakty są takie, iż w tym ringu jest tylko jeden Ricochet. W jego głowie jest teraz zatem tytuł mistrzowski NXT…
Coś do powiedzenia w tej sprawie ma chyba The Velveteen Dream! Dream zdecydowanie nie był zadowolony z tego co wygaduje Ricochet i zastanawiał się kto w ogóle pozwolił mu wyjść tutaj i domagać się walki o tytuł NXT. Ma czelność nazywać się „tym jedynym”, ale to Dream jest jedynym w swoim rodzaju doświadczeniem. Ricochet może sobie skakać po ringu i chcieć przy tym wyrobić sobie markę, ale może tak skakać czy wywracać się do woli – byle tylko znaleźć się koniec końców na właściwym miejscu, czyli za plecami Dreama.
Ricochet był rozbawiony słowami Dreama i tym, że chce on by wszyscy mówili jego imię, ale przypomniał, że Aleister Black mu dokopał.
Dream ostrzegł jednak rywala, że jeśli ten będzie tak gadał, to doświadczy tego jaki jest naprawdę. Ricochet odparł jednak, że Dream nie jest go godny i radził Dreamowi cieszyć się tym co jeszcze ma, bo on przybył tutaj by zabrać jego show i jego miejsce.
Dream stwierdził, że może fani w to wierzą, ale nie on, bo Dream może zrobić wszystko to co Ricochet – i to jeszcze lepiej.
Ricochet stwierdził, że chce dowodu i wydawało się, że może dojść do walki, ale Dream nie zdołał zaatakować z zaskoczenia i zdając sobie z tego sprawę, wycofał się na razie z ringu bez konfrontacji.



Walka Nr.1: EC3 vs. Raul Mendoza

Mendoza dzięki swojej szybkości nieźle wprowadził się w ten pojedynek i zdołał nawet zaskoczyć rywala Hurricanraną, a po sprytnym uniku w narożniku dorzucił też Springboard Dropkick. Wreszcie EC3 opanował sytuację sprowadzając rywala do parteru, po czym poobijał go w narożniku. Mendoza aż obrócił się w powietrzu po mocnym Laracie od EC3, który po Corner Clotheslinie ustawił sobie jeszcze przeciwnika pod Rolling Neck Snap. Mendoza odgryzł się jeszcze Jawbreakerem i po paru ciosach ruszył z konkretną kontrą w postaci Enzuigiri, jednak już po chwili EC3 nadział go na narożnik, dorzucając do tego kolano oraz TKO i było po sprawie.

Zwycięzca: EC3 – 2.43 via Pinfall (Ciekawy jestem jak potoczy się przygoda EC3 z NXT i czy przekona on fanów do siebie na tyle, na ile zrobił to w Impact Wrestling. Chwilowo pozostajemy z pytaniem jaki będzie jego pierwszy poważniejszy feud w NXT.)

Po walce reporterka spytała EC3 o to czy taka wygrana była dla niego ważna po wpadce na TakeOver. EC3 nie uważał tamtej przegranej za żadną hańbę, a raczej coś co kształtuje charakter. Ma umysł godny naukowca, ciało półboga i jest bezwzględnie precyzyjny w tym ringu, co poprowadzi go od zwycięstwa do zwycięstwa i pozwoli przemianować ten brand na NX3. To wszystko dlatego, że jest najlepszy bez względu na to gdzie się znajduje. Jest w najlepszym procencie tego biznesu – nazywa się EC3.



Po wydarzeniach kończących zeszłotygodniowe NXT, Danny Burch i Oney Lorcan spotkali się z Petem Dunnem i wyjaśnili mu, że choć przybyli z odsieczą, to zdecydowanie za nim nie przepadają. Dunne rozumiał to, ale panowie byli zgodni, że mimo niesnasek powinni współpracować z myślą o uporaniu się z Undisputed Era.



Walka Nr.2: Dakota Kai vs. Vanessa Borne

Po początkowym zwarciu Kai szybko podbiła stawkę sięgając po Dropkick, ale potem przeliczyła się już z Big Bootem w narożniku i Borne przejęła kontrolę. Vanessa niezbyt efektownie, ale bardzo skutecznie pracowała nad rywalką i zgarnęła 2 count po Swinging Neckbreakerze. Borne przytrzymała przeciwniczkę w parterze, ale Dakota oswobodziła się w końcu i odpowiedziała paroma kopniakami. Kai tym razem skutecznie zamroczyła rywalkę Big Bootem w narożniku, dorzucając do tego kolejnego kopniaka oraz Sunset Flip Double Knee Backbreaker, po którym sędzia doliczył już do trzech.

Zwyciężczyni: Dakota Kai – 2.35 via Pinfall (Spore zmiany obecnie widzimy w dywizji kobiet, co otwiera drogę do pokazania się z dobrej strony takim właśnie zawodniczkom jak choćby Dakota Kai, która zaprezentowała się tu zupełnie nieźle.)

Po walce uśmiech zszedł już z twarzy Dakoty, bowiem zjawiła się NXT Women’s Champion, Shayna Baszler! Kai była ogromnie wystraszona i kuliła się w narożniku, a Baszler postanowiła jej tym razem wysłać korespondencyjną wiadomość, bowiem wpięła duszenie na Borne i posłała ją spać, podczas gdy spanikowana Kai wycofała się z areny.



Po chwili przerwy Cathy Kelley złapała Dakotę Kai na zapleczu, pytając ją o to co się wydarzyło. Dakota przyznała, że nie wie czemu tak ją sparaliżowało i po prostu od razu nie uciekła. Znowu przyszła Shayna Baszler i zachęcała Kai by ta się postawiła, ale Dakotę znów wmurowało. Baszler odeszła, a tymczasem usłyszeliśmy śmiech i okazało się, że to Nikki Cross z rozbawieniem przyglądała się Kai.



Walka Nr.3: Heavy Machinery vs. War Raiders

Rozpoczęli Rowe i Dozovic, którzy nie patyczkowali się i od razu wymienili się mocnymi ciosami, co skończyło się tym, że i Hanson z Knightem rzucili się na siebie. W ringu rozgorzał chaos z którego lepiej wyszli War Raiders i Otis solidnie oberwał w narożniku. Dozovic zdołał odpowiedzieć Suplexem dla Hansona, co otworzyło drogę do zmian w obu zespołach. Tucker ruszył z ciosami na Rowe’a, ale wrażenie na rywalu zrobił dopiero Dropkick i Hiptoss, a znikąd odnalazł się Hanson, który wyskoczył poza ring z Suicide Dive dla Dozovica! Rowe tymczasem skontrolował Knighta i Raiders szybko wykończyli go swoim Fallout.

Zwycięzcy: War Raiders – 2.51 via Pinfall



Przypomnieliśmy sobie wydarzenia sprzed tygodnia, gdy TM61 w niezbyt uczciwy sposób pokonali Street Profits. Koniec końców Profits chyba nie przejęli się zanadto tym wydarzeniem, bowiem zobaczyliśmy wideo z ich treningu na boisku i wyrazili oni chęć zdobycia tytułów mistrzowskich tag teamów – za wszelką cenę.



W przyszłym tygodniu zobaczymy 6-osobową walkę tag teamową: Undisputed Era vs. Pete Dunne, Danny Burch & Oney Lorcan!



Main Event: Kassius Ohno vs. Tommaso Ciampa

Ohno z wściekłością ruszył na Ciampę i oszołomiony Tommaso szukał ucieczki poza ring, jednak Kassius dopadł go i na podłodze. Ciampa delikatnie opanował sytuację spychając rywala do narożnika, jednak nie trwało to zbyt długo, bo Ohno wykonał rywalowi ładny Suplex, a do tego Running Senton. Tommaso sprytnie podciął rywala na linach, a na krawędzi ringu dołożył mu jeszcze cios kolanem, po czym mimo uwag sędziego zasypał rywala kopniakami na linach. Teraz to Ciampa miał już pełną kontrolę nad pojedynkiem i przez kolejnych parę minut pracował nad Ohno, raz po raz sięgając po jakiejś niezbyt przepisowe zagrywki. Kassius zablokował próbę Chopa i odgryzł się ciosem oraz Bicycle Kickiem, do którego szybko dorzucił kolejne mocne ciosy w narożniku. Ciampa odwrócił Irish Whip, ale Ohno jedynie odbił się od narożnika i skorzystał z tego impetu by powalić rywala Big Bootem. Kassius skontrolował rywala w parterze i teraz sam sięgnął po trochę zagrań prosto z repertuaru przeciwnika, rewanżując mu się za to co Ciampa zrobił Gargano. Kassius zdjął ochraniacz z kolana i wtedy dorzucił Knee Drop, a Ciampa wydawał się mieć spore problemy z okiem. Tommaso starał się jeszcze kontrować, ale zarobił niedźwięczny cios na narożniku, po którym Ohno brutalnie przechwycił rywala za szyję i moment później wbił go jeszcze nieprzyjemnie w matę, co dało 2 count. Ohno pracując nad przeciwnikiem cały czas rzucał mu jeszcze trochę słów, ale wreszcie Ciampa sprytnie schował się za sędzią i z zaskoczenia zaatakował Ohno. Sędzia powstrzymał Ciampę przed atakiem z wykorzystaniem taśm, ale gdy sędzia zajął się wyrzuceniem przedmiotu z ringu, to Tommaso ostro zaatakował oczy rywala. Ohno mimo problemów odpowiedział po chwili Big Bootem, ale było to dość desperackie i Kassius nie zdołał pójść za ciosem, zarabiając z kolei Shining Wizard w tył głowy, które dało Ciampie 2 count. Ohno znowu się poderwał i panowie wymienili się mocnymi razami, jednak tę wymianę wygrał niespodziewanie Ciampa, który do Lariatu dołożył Swinging Facebuster i zainkasował zwycięstwo.

Zwycięzca: Tommaso Ciampa – 9.28 via Pinfall (Podobało mi się to, że do tradycyjnej walki dorzucili sporo agresywnych zagrywek, które dobrze sprzedały historię tej walki. Ciampa stał się ewidentnie największym heelem w historii NXT i ciekawy jestem czy będzie miał okazję odnieść jakieś zwycięstwo nad Gargano, bo na pewno dojdzie do kolejnej walki tych panów.)

Po walce Ciampa nie miał dość i ponownie zaatakował Ohno, tym razem z wykorzystaniem swojego ochraniacza na kolano. Ciampa spytał Ohno czy było warto, po czym rzucił jeszcze, że złamał ciało Johnny’ego i serce Candice, a cała ta bajeczka dotycząca Gargano dobiegła końca. Fani wyrazili oczywiście swoją dezaprobatę wobec Ciampy, a NXT dobiegło końca.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group