Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest wt paź 16, 2018 7:32 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: czw wrz 13, 2018 2:15 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 17, 2010 5:03 pm
Posty: 1362
Przed nami kolejne cztery starcia w pierwszej rundzie i na pewno ciekawostka dla wielu fanów, bowiem w akcji będzie Ashley Rayne, doskonale znana wszystkim z dywizji Knockouts w TNA/Impact Wrestling jako Madison Rayne. W akcji będzie także kto wie czy nie „czarny koń” turnieju, a więc Deonna Purrazzo.



Walka Nr.1: Deonna Purrazzo vs. Priscilla Kelly

W ubiegłym roku Deonna załapała się w Mae Young Classic jedynie na listę rezerwową, ale od tego czasu sporo się wydarzyło i zawodniczka popracowała na renomę występami w ROH, po czym w maju tego roku podpisała ostatecznie kontrakt z WWE.

Jej rywalką jest 21-letnia Priscilla Kelly, która wyróżnia się nieco wizerunkiem i czasem jest porównywana do Paige. Jeśli chodzi o ringowe doświadczenie to ma za sobą występy choćby w Shine Wrestling czy Evolve.

Kelly zamiast podać rywalce rękę dość prowokacyjnie przybiła jej piątkę, natomiast sam początek starcia wypadł stosunkowo wyrównanie, a Deonna od razu próbowała pokazać w ringu swoją elegancję. Purrazzo zaczęła sobie radzić naprawdę nieźle i zbiła tym nieco rywalkę z tropu, po czym poszła już po dźwignię na rękę, ale na razie było na to za wcześnie. Kelly odpowiedziała niezłym Bicycle Kickiem, który dał 2 count, ale przede wszystkim dał Kelly przewagę na kolejne sekundy pojedynku. Priscilla niespiesznie, ale skutecznie obijała rywalkę i zgarnęła kolejne 2 count po kopniaku z nabiegu, po czym popracowała Dragon Sleeperem. Deonna nie dawała się wykończyć, a w narożniku skontrowała i po chwili udało jej się wykonać Hiptoss, by po małej akrobacji poczęstować rywalkę Basement Dropkickiem – 2 count. Kelly pchnęła rywalkę na liny, po czym sama się od nich odbiła i powaliła przeciwniczkę Clotheslinem, lecz było to zdecydowanie zbyt mało by wygrać. Wystarczająco dużo zrobiła z kolei Purrazzo, która Russian Leg Sweepem ustawiła sobie rywalkę pod Fujiwara Arm Bar i to wystarczyło by poddać Kelly.

Zwyciężczyni: Deonna Purrazzo – 4.29 via Submission (Na papierze wyglądało to nieco ciekawiej niż wypadło w praktyce, ale nie było źle. Cieszy mnie obecność Purrazzo w tym turnieju, bowiem solidnie popracowała nad wyrobieniem sobie jakiejś tam marki i nie zdziwi mnie jeśli dojdzie w tym turnieju stosunkowo wysoko.)



Walka Nr.2: Aerial Monroe vs. Zeuxis


Przy ringu zasiadł mąż Monroe i gwiazdor WWE – Cedric Alexander.

Zwarcie dość łagodne, a Monroe ostrzegła od razu Zeuxis, że dokopie jej jeśli będzie próbowała popsuć jej misternie przygotowaną fryzurę. Akcja nabrała nieco tempa, lecz Zeuxis kompletnie nie trafiła z szarżą i Monroe zgarnęła 2 count po kopniaku. Zeuxis odpowiedziała ciosem i igrała z rywalką psując jej fryzurę, za co zapłaciła jednak, bo Aerial ostro zaatakowała. Nie poszła jednak za ciosem i Zeuxis przejęła kontrolę nad pojedynkiem, aczkolwiek jej ofensywa nie wygląda nadzwyczajnie i sporo czasu minęło nam na Abdominal Stretchu, a potem Camel Clutchu. Zeuxis nie spieszyła się z dalszą ofensywą i zapłaciła za to, bowiem Monroe wymierzyła jej Running Uppercutt, a potem dość ciekawe kopnięcie, które przyniosło 2 count. Zeuxis spróbowała ciekawego liczenia z mostkiem, ale Monroe wyślizgnęła się, a potem mocno obiła rywalkę głową o matę, lecz w narożniku Monroe kompletnie przeliczyła się z próbą wejścia, a Zeuxis momentalnie skorzystała z okazji i sięgnęła po Spanish Fly! 1…2…3!

Zwyciężczyni: Zeuxis – 5.08 via Pinfall (Niespecjalnie to wyglądało i prawdę mówiąc Zeuxis nie pokazała nic przesadnie ciekawego poza dość efektownym finisherem. Prawdę mówiąc w tej walce już więcej przebłysków miała Monroe.)



Walka Nr.3: Kacy Catanzaro vs. Reina Gonzalez

Gonzalez uczestniczyła w ubiegłorocznym turnieju, ale wiele nie ugrała. Ciekawą zawodniczką może być natomiast Catanzaro, która ma doskonałe przygotowanie atletyczne, bo wystarczy wspomnieć, że była pierwszą kobietą, która dotarła do finałowego etapu „American Ninja Warrior”. Po kilku edycjach tego programu Catanzaro zdecydowała się spróbować sił w WWE.

Mamy ogromną dysproporcję fizyczną na korzyść Gonzalez, która szybko to zresztą wykorzystała bawiąc się wręcz z mniejszą rywalką, ale Cacy szalenie efektownie skontrowała przy linach i zaczęła nieco dochodzić do głosu. Catanzaro poszukała Octopus Holdu, ale nic z tego, bo Reina rzuciła ją na kolano i odzyskała kontrolę. Gonzalez zgarnęła 2 count ze Spinning Powerslamu, po czym pastwiła się nad rywalką rozciągając ją o kolano, ale potem Cacy wyślizgnęła się i wydawało się, że może znajdzie jakiś sposób na kontrę, lecz Reina uspokoiła ją mocnym ciosem. Gonzalez opanowała sytuację, ale z kolejnego Powerslamu znów wycisnęła tylko 2 count i zaczynała się frustrować, a potem zupełnie nie trafiła z szarżą w narożniku. Catanzaro zauważyła swoją szansę i po kolejnym uniku mądrze zaatakowała nogę przeciwniczki i z trudem, ale w końcu udało jej się podciąć rywalkę, po czym nadziała ją na liny. Kacy dalej korzystała z lin i po Springboard Dropkicku dorzuciła Senton, lecz dało to tylko 2 count. Catanzaro niepotrzebnie skróciła dystans i wydawało się, że Reina wyniesie ją pod jakiś rzut, lecz wtedy Kacy mądrze spróbowała Cradle i zgarnęła zwycięstwo!

Zwyciężczyni: Kacy Catanzaro – 4.47 via Pinfall (Ringowo może bez szału, ale z nieźle sprzedaną historią. Dużo było szumu wokół zakontraktowania przez WWE Catanzaro i ciekawy jestem co zwojuje w ringu – przygotowanie atletyczne ma na pewno na poziomie, który daje jej spore możliwości, choć rzecz jasna dużo pracy przed nią.)

Po walce Reina dość niespodziewanie pogratulowała ostatecznie rywalce i wzniosła ją na barki by docenić występ przeciwniczki.



Main Event: Mercedes Martinez vs. Ashley Rayne

Martinez pokazała się znakomicie w zeszłym roku, gdy dotarła aż do półfinału, ulegając dopiero Shaynie Baszler. Rayne nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, bo wyrobiła sobie wielką markę w TNA.

Panie podeszły do starcia z dużym szacunkiem, a w zwarciu szybko okazało się, że obie panie mają swoje argumenty. Mercedes miała przewagę siłową i skorzystała z tego wykonując Suplex, po czym zwolniła nieco Chin Lockiem, lecz nie utrzymała tego długo, a Rayne zgrabnie przeszła do próby liczenia i zgarnęła 2 count. Rayne znów chciała przerolować rywalkę, ale ta brutalnie cisnęła nią o matę i właściwie otarła się po tym o zwycięstwo, a Ashley była mocno oszołomiona. Mercedes kontrolowała rywalkę odwróconym Full Nelsonem, a gdy Rayne się wydostała to miała jeszcze w zanadrzu trochę ciosów. Ashley skontrowała, ale próba Tornado DDT nie wypaliła, a Mercedes popisała się bardzo długo utrzymanym w powietrzu Vertical Suplexem. Martinez nie zamierzała iść po liczenie, a zamiast tego chciała chyba ponowić akcję, lecz Rayne nie dopuściła do tego sięgając po Neckbreaker, a potem zgarnęła 2 count ze Sliding Clotheslinu. Ashley rozpędziła się z myślą o kolejnej akcji, ale Mercedes wyhamowała ją Spinebusterem – 2 count. Nici z Fisherman’s Suplexu, a Rayne odpowiedziała z kolei paroma zaskakująco mocnymi ciosami i udało jej się nawet powalić Martinez, a po chwili zebrała się z Clotheslinem, Neckbreakerem, Corner Forearmem i Crossbody z narożnika. Rayne nie poszła po liczenie i sięgnęła z kolei po Twisting DDT, które dało 2 count. Ashley chciała chyba ponowić akcję, ale nic z tego, lecz próba Fisherman’s Suplexu od Martinez została z kolei skontrowana przez Rayne poprzez Small Package – 2 count. Rayne zamroczyła rywalkę Enzuigiri, ale nie udało jej się wykonać kolejnego Twisting DDT, a Mercedes z kolei uspokoiła przeciwniczkę kolankiem i wreszcie skutecznie poszła po Fisherman’s Buster! 1…2…3!

Zwyciężczyni: Mercedes Martinez – 7.33 via Pinfall (Nigdy nie należałem prawdę mówiąc do wielkich entuzjastów talentu Rayne, ale na pewno ciekawie było ją zobaczyć po tylu latach w ringu WWE. Mercedes dobrze pokazała się w zeszłym roku, więc i tu było w zasadzie pewne, że przynajmniej pierwszą rundę przeskoczy. Pojedynek może bez fajerwerków, ale zdecydowanie najlepszy w dzisiejszym odcinku.)

To tyle na dzisiaj i szału tym razem w ringu nie było, ale i takie są prawa starć z pierwszej rundy tego typu turniejów. Zobaczymy jak będzie za tydzień.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group