Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pt gru 14, 2018 2:42 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: śr wrz 19, 2018 2:30 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 17, 2010 5:03 pm
Posty: 1352
SmackDown potwierdziło niezły poziom z tygodniówek na Hell in a Cell i nie brakowało także emocji. Randy Orton stoczył zwycięski i brutalny bój z Jeffem Hardym w klatce, Becky Lynch okazała się tym razem lepsza od Charlotte, a AJ Styles w sporych kontrowersjach obronił tytuł mistrzowski WWE, choć Samoa Joe mentalnie może się czuć mistrzem. Dzisiaj przed nami koronacja nowej mistrzyni SmackDown, kolejne starcie AJ Stylesa z Andrade Almasem, a także pojedynek o mistrzostwo Stanów Zjednoczonych WWE.



MizTV
Na sam początek w ringu jest jednak The Miz, który potwierdził, że na Super Show-Down znów zmierzy się z Danielem Bryanem, a tym razem będzie to także pojedynek o miano pretendenta do mistrzostwa WWE. Raz za razem potwierdza, że Bryan nie jest go godzien, bowiem pokonał go zarówno na SummerSlam, jak i Hell in a Cell. Pokona go znów na Super Show-Down i wreszcie zajmie się czymś bardziej godnym jego osoby, a więc powalczy o tytuł mistrzowski z AJ Stylesem lub Samoa Joe.
Miz zasugerował, że dzisiaj ma absolutnie wyjątkowego gościa, a po chwili okazało się, iż to Maryse! Miz spytał Maryse o to jak trudno było pokonać Brie Bellę, ale jego żona odparła, iż było to bardzo łatwe zadanie, bo jest o niebo lepsza niż Brie i nie czuła też by myśli Belli były w pełni w ringu.
Miz i Maryse byli zgodni, że Brie nie myśli już także o związku z Bryanem, który zawarła chcąc podpiąć się pod wtedy dużą gwiazdę i dzięki temu pozostać na topie, ale jest to związek z przymusu, który zaczyna odwracać się przeciwko Danielowi i Brie. Potwierdziła to ich porażka z prawdziwą parą, którą łączy nie tylko prawdziwa miłość, ale i wielki talent.
Miz spytał Maryse co dalej, a ta przekazała, że póki co to jej ostatnie SmackDown. Na trybunach podniosła się wrzawa, ale Miz stwierdził, że fani chantują „Yes”, bo wiedzą, że Maryse opuszcza SmackDown by znów być najlepszą matką tego wieku. Jest niesamowita i ledwie kilka miesięcy po porodzie robi spektakularne rzeczy, równie znakomicie przy tym wyglądając.
Miz zirytował się, że fani buczą na Maryse i uznał, iż da nam prawdziwy powód do gwizdów – dokopie teraz naszej gwiazdce, a więc Bryanowi.
Daniel Bryan szybko odpowiedział na wyzwanie Miza i zjawił się na arenie mówiąc, że Miz może mówić o nim co chce, ale tak się dzieje, gdy zaczepia jego żonę.
Daniel ruszył na ring i rzucił się na Miza, a po serii ciosów wykonał mu także Dropkick, po którym Miz został pchnięty w stojącą w narożniku Maryse. Ta padła na matę i wydawało się, że stało się coś niedobrego, bo zawołano lekarzy. Sam Bryan też zaniepokoił się tą sytuacją i przepraszał Maryse, podczas gdy Miz odszedł pod pretekstem przyniesienia wody.
Maryse podniosła się jednak w końcu i zaczęła się śmiać, bo okazało się, że cała scenka była podpuchą. Miz chciał zaatakować Bryana z zaskoczenia, ale Daniel mimo wszystko wybronił się, a potem pchnął Miza w Maryse, by następnie pozbyć się i swojego przeciwnika z ringu.



Po promo Mixed Match Challenge przenosimy się na zaplecze, gdzie reporterka spytała Daniela Bryana skąd ten przewidział, iż Miz oraz Maryse przygotowali pułapkę. Daniel odparł jednak, że można to było przewidzieć w chwili, gdy Miz wyzwał go do walki, bo to przecież tchórz. Wiadomo było zatem, że coś kombinuje, choć ciężko było przewidzieć, że sięgnie po aż tak haniebną zagrywkę. Tak czy siak zna już jego triki i nie da się wyrolować także na Super Show-Down, gdzie nie tylko przywali Mizowi w twarz, ale i wywalczy przy okazji szansę na tytuł mistrzowski WWE.



Walka Nr.1: Kofi Kingston (w/New Day) vs. Cesaro (w/Sheamus)
New Day założyli stroje na łapanie krokodyli, odwołując się oczywiście do nadchodzącej gali w Australii. Panowie wspomnieli, że na Hell in a Cell nie było Rusev Day, tylko New Day, a na Super Show-Down czekają ich teraz The Bar. Big E starał się parodiować australijski akcent i próbował ponabijać się z The Bar, lecz Cesaro wyrwał mu mikrofon. Szwajcar stwierdził, że New Day jak zwykle ubierają się jak klauni i sięgają po stare żarty. Sheamus dodał, że sami stali się przestarzałym żartem, ale wkrótce The Bar rozkręcą tę dywizję, bowiem nie tylko wyznaczają poprzeczkę, ale nią są.

Gdy wracamy po przerwie to walka już trwa, a Cesaro kontrolował Kofiego i przytrzymał go w Half Crabie, podczas gdy Sheamus robił sobie seflie na tyle ringu. Kingston wydostał się z chwytu i spróbował liczenia, ale bezskutecznie, a Cesaro wyhamował go European Uppercuttem – 2 count. Cesaro nie poszedł za bardzo za ciosem i Kofi zaczął dochodzić do głosu, a po Leaping Kicku ruszył już na narożnik, lecz Cesaro zamroczył go wtedy efektownym Dropkickiem. Szykował się Gutwrench Superplex od Cesaro, ale nic z tego, a po strąceniu rywala na matę to Kofi popisał się Tornado DDT – 2 count. Kofi pozbył się szarżującego Cesaro z ringu i w nietypowy sposób wyskoczył na niego na podłogę, po czym wracamy już jednak na ring, a tu mamy SOS od Kingstona – 2 count! Cesaro ponownie poszukał European Uppercuttu, ale Kofi skontrował to na liczenie i zgarnął 2 count. Potem jednak Kingstonowi nie poszło już tak dobrze, bo w narożniku spotkała go kontra, a Cesaro błyskawicznie zabrał się też do Neutralizera i odnotował zwycięstwo.

Zwycięzca: Cesaro – 3.40 (Pokazane) via Pinfall (Dwóch niezłych zawodników, więc i akcja w ringu przyjemna. Rywalizacja New Day z Bar to nic nowego, aczkolwiek w ringu będzie na pewno porządna.)



Na zapleczu do Ruseva i Lany przyszedł Aiden English, który uznał, że na Hell in a Cell im nie poszło, ale dzisiaj ma dobre przeczucia odnośnie szans Ruseva. Bułgar przyznał mu rację… bo dzisiaj Englisha nie będzie z nim. Aiden odparł, że dał z siebie wszystko, ale Rusev odpowiedział, że jeśli rzeczywiście tak było to nie jest po prostu wystarczająco dobry.
Rusev z Laną odeszli, a wkurzony English zaczepił jakiegoś gościa od produkcji i narzekał mu, że Rusey Day to tylko jego zasługa i obwiniał za porażki Lanę, ale okazało się, że żona Ruseva pozostała w pobliżu i wszystko słyszała. English próbował się jeszcze jakoś tłumaczyć, ale Lana postanowiła przekazać wszystko Rusevowi.



Randy Orton był tymczasem w wozie produkcyjnym i patrzył sobie na to co zrobił Jeffowi Hardy’emu na Hell in a Cell. Zastraszał przy tym gościa obsługującego sprzęt, a potem powiedział mu jeszcze, że to co zrobił Hardy’emu było niczym w porównaniu z tym co spotka jego kolejną ofiarę.



Po przypomnieniu kontrowersyjnej końcówki z walki o mistrzostwo WWE na Hell in a Cell, przenosimy się na zaplecze, gdzie jest WWE Champion, AJ Styles. Zdaniem Stylesa po tym co Joe zrobił jemu i jego rodzinie, najgorszą rzeczą jaka mogła się wydarzyć byłoby opuszczenie przez Joe Hell in a Cell z pasem mistrzowskim. Czasem ma się pecha, ale decyzja sędziego jest najważniejsza. Joe jest wściekły i może ma rację, ale może po prostu dopadła go karma. Zmierzą się zatem raz jeszcze w Australii, bez wyliczeń i dyskwalifikacji. Wydarzyć się może wszystko i na pewno poznamy zwycięzcę. To jednak dopiero przed nim, bo na razie musi się skupić na dzisiejszej walce z Andrade Almasem, gdyż ostatnim razem zmusił go do wielkiego wysiłku i jeśli nie będzie w pełni skupiony na tym pojedynku, to przegra.



Na zapleczu Lana chciała powiedzieć wszystko Rusevowi, ale ten był już skupiony na walce o tytuł i nieświadomy niczego poprosił ostatecznie Aidena Englisha, by ten zapowiedział jego wejściówkę.



Walka Nr.2: Shinsuke Nakamura (Champion) vs. Rusev (w/Lana & Aiden English) – WWE United States Championship Match

Zwarcie stosunkowo wyrównane, a gdy zaczęła się zarysowywać przewaga Ruseva to Nakamura sięgnął po swoje prowokacyjne zagrania i te pozwoliły mu odwrócić sytuację. Rusev odpowiedział efektownym Suplexem, a potem kolejnym, ale wciąż był daleko od zwycięstwa i niepotrzebnie tracił czas, co zemściło się, bowiem Shinsuke nadział przeciwnika na liny i powalił go Leg Lariatem.

Po przerwie Nakamura kontrolował rywala, a tymczasem poza ringiem English dyskutował wciąż z Laną, ale pobudził fanów do dopingu i okazało się to dość skuteczne, bo Rusev oswobodził się z duszenia i po złapaniu oddechu ruszył z kontrą. Rusev miał w zanadrzu parę kopniaków, a do tego Clothesliny, Splash w narożniku i Spinning Heel Kick. Wydawało się, że zobaczymy Matcha Kick, a choć nic z tego, to Rusev sam uniknął próby kopniaków Nakamury i zaserwował mu High Kicka – 2 count. Nakamura uniknął szarży przeciwnika w narożniku i wydawało się, że to otworzy mu drogę do ataku, ale nie trwało to długo, bo z kolanem w narożniku już nie trafił, a Rusev z kolei przytrzymał rywala na linach i myślał nad Suplexem na podłogę. Nakamura szczęśliwie się wybronił i w niezbyt przepisowy, ale skuteczny sposób uniknąć także rzutu na krawędzi ringu, samemu częstując rywala latającym kolanem. Nakamura obił jeszcze Ruseva o bandę, po czym wrzucił go już na ring i sygnalizował Kinshasę, lecz niespodziewanie wpadł na Matchka Kick, aczkolwiek była to desperacka próba Ruseva, który po wykonaniu tej akcji sam pozostawał oszołomiony i też spędził jeszcze trochę czasu na macie. Rusev pozbierał się w końcu i pewnie wykończyłby zaraz rywala, ale z rytmu wybił go Aiden English, który wskoczył na krawędź ringu i krzyczał by Rusev kończył sprawę. Bułgar zastanawiał się co wyczynia English, a tymczasem Nakamura przerolował rywala i szczęśliwie obronił tytuł.

Zwycięzca: Shinsuke Nakamura – 7.28 (Pokazane) via Pinfall (W końcu na dobre kończą przedłużającą się w nieskończoność historię Ruseva z Englishem. Pojedynek w porządku, choć bez szaleństw, a o panowaniu Nakamury z tytułem US świadczy chyba najlepiej to, iż nawet nie znalazł się w karcie Hell in a Cell, czy choćby Kick-Offu tej gali.)

Po walce English zaatakował już otwarcie Ruseva i na koniec zaśpiewał mu jeszcze „Happy Rusey Day”.



Walka Nr.3: WWE Champion AJ Styles vs. Andrade „Cien” Almas (w/Zelina Vega) – Non-Title Match

Almas wykazał się cwaniactwem, bo zaatakował Stylesa jeszcze przed gongiem, a duma oczywiście nakazała mistrzowi przystąpienie mimo wszystko do pojedynku.

Andrade ruszył od razu do ofensywy, ale Styles nie pozostał mu dłużny i sam zasypał przeciwnika gradem ciosów. W końcu musiał go odciągnąć sędzia, a wtedy AJ odwrócił się znów na kopniaka od Almasa i były mistrz NXT odzyskał inicjatywę, zgarniając 2 count z tilt-a-whirl backbreakera.

Po przerwie wciąż w uderzeniu Almas, ale próba kolejnego kręconego Backbreakera została przez mistrza skontrowana na DDT. Panowie podnieśli się powoli i wydawało się, że AJ odpowie rywalowi, ale nadział się na soczysty Back Fist od Almasa, który skończył się na 2 count. Za plecami sędziego Zelina Vega spoliczkowała jeszcze Stylesa, a Andrade szykował coś jeszcze dla rywala, jednak AJ wykonał mu Ushigoroshi. Styles zarobił tym samym trochę czasu i po kilkunastu sekundach zebrał się z ofensywą w postaci między innymi Forearmu w parterze, po którym gotował się już do Styles Clash, jednak Almas skontrował Back Body Dropem i poszedł po Standing Moonsault, lądując na nogach i zbierając się od razu ze Standing Moonsaultem, ale AJ był tym razem gotowy na firmowy trik Almasa i wystawił kolana, na które nadział się Andrade. Almas mocno odczuł tę wpadkę, ale wciąż dzielnie się bronił i podciął rywala na linach przy próbie Phenomenal Forearmu, po czym Andrade ustawił już sobie przeciwnika między linami i wykonał mu w tej pozycji Double Stomp z narożnika! Zawodnicy wypadli z ringu i musieli nieco odetchnąć po tej ryzykownej akcji. Almas jako pierwszy wrócił na ring i liczył przez chwilę na zwycięstwo przez Count-Out, ale widząc, że nic z tego nie będzie, znokautował przeciwnika kolejnym kopniakiem w głowę.

Po drugiej przerwie to Almas przesadził z ryzykiem, bo nie trafił z Big Bootem w narożniku i wyleciał z ringu, a zanim zebrał się to Styles zdążył już odpocząć i zaatakował z kopniakiem na krawędzi ringu. Wracamy do kwadratowego pierścienia, gdzie AJ postawił na Slingshot Forearm, ale bez impetu z odbicia się z lin i zapewne dlatego uzyskał z tej akcji tylko 2 count. Almas doskonale wybronił się przed Styles Clash, a mało tego nadział Stylesa na liny i sam popisał się Missile Dropkickiem. Double Knees w narożniku od Almasa, ale nawet ta mocna akcja nie starczyła na mistrza WWE. Andrade miał problemy z kolanem, ale zbierał się mimo wszystko do Hammerlock DDT, jednak teraz to AJ wykazał się doświadczeniem i sprytem, bo najpierw poszedł po Jacknife Cover, a potem szalenie efektownie przeszedł z tego do Styles Clash i zgarnął zwycięstwo.

Zwycięzca: AJ Styles – 9.15 (Pokazane) via Pinfall (Po marnowaniu Almasa po promocji z NXT, mocno podbudowują jego pozycję na SmackDown. Znakomite starcie, na którym na plus wychodzą obaj zawodnicy.)

Po walce wyczerpanego Stylesa zaatakował Samoa Joe, ale mistrz mimo ogromnego zmęczenia zdołał się jakoś wybronić i Joe uznał ostatecznie, że lepiej odpuścić, więc wycofał się przez trybuny, a Styles świętował w ringu.



Walka Nr.4: Asuka (w/Naomi) vs. Billie Kay (w/Peyton Royce)
Przed pojedynkiem Iiconics ucięły oczywiście promo w którym naśmiewały się ze swoich rywalek z Super Show-Down.

Nie trwało to długo – z początku Royce odwróciła uwagę Asuki, dzięki czemu Kay zdominowała jeszcze przeciwniczkę, jednak finalnie Australijka była bez szans i po niecałych dwóch minutach została poddana Asuka Lockiem.

Zwyciężczyni: Asuka – 1.44 via Submission



Zbliżamy się do końca, ale na razie pora jeszcze docenić nową mistrzynię, więc w ringu zjawiła się SmackDown General Manager, Paige! Ta bez zwlekania zapowiedziała nową SmackDown Women’s Champion, Becky Lynch! Paige pogratulowała serdecznie Lynch i przekazała jej tytuł mistrzowski, a tymczasem na trybunach rozległo się gromkie „You deserve it”.
Becky stwierdziła, że to miłe uczucie, bo po dwóch latach wraca na należne jej miejsce. Dość z pomijaniem jej, brakiem plakatów i programów – wreszcie dostanie to na co zasłużyła, bo to już jej show.
Podziękowała też Paige i stwierdziła, że nie potrzebuje obecność całej dywizji wokół ringu, bo chce tu tylko jednej osoby. Becky domagała się oczywiście nadejścia Charlotte i rzeczywiście po chwili oczekiwania zjawiła się Flairówna.
Paige zawczasu chciała upewnić się, że nie będzie rękoczynów i wycofała się dopiero, gdy zapewniła jej to Charlotte. Ta zwróciła się już do Becky, mówiąc, że nie jest tu by zabierać jej światło reflektorów, lecz żeby oddać jej należny szacunek, czego ona nie potrafiła zrobić na SummerSlam. Pokonała ją na Hell in a Cell i wie ile ten tytuł znaczy dla Lynch. Przyznaje jej, że tego wieczoru była po prostu lepsza. Becky poświęciła jednak wiele więcej niż ich przyjaźń, by zdobyć ten tytuł, więc już teraz zapowiada jej, że nie może się doczekać, gdy pokona ją na oczach 60 tysięcy widzów na WWE Super Show-Down. Becky potrzebowała dwóch lat by odzyskać tytuł, ale może go stracić w jedną noc.
Lynch odparła, że przestała jej słuchać po tym jak przyznała, iż ona była lepsza. Charlotte zapowiadała, że jest lepsza i opuści Hell in a Cell jako mistrzyni, ale pas na jej ramieniu świadczy o czymś innym. Nie zamierzała dać jej odebrać swojej chwili na Hell in a Cell, ale teraz Charlotte może wznieść w górę jej rękę lub założyć tytuł na jej talii.
Charlotte poczuła się urażona i stwierdziła, że zawsze okazywała Becky szacunek, a ta zachowuje się jak jędza i szkoda, iż nie pozostało w niej już nic z dawnej przyjaciółki.
Becky odparła, że żartuje i wystarczy jak Charlotte nazwie ją… królową. Charlotte chciała odejść, ale Becky nazwała ją jeszcze dziwką i wtedy Flairówna nie wytrzymała, uderzając Lynch. Akcja przeniosła się poza ring, ale w bójce lepsza okazała się Lynch, która obiła rywalkę o schodki i przerzuciła ją przez stolik komentatorski. Lynch zaatakowała jeszcze w ringu, co publiczność mimo wszystko nagrodziła brawami i SmackDown zakończyliśmy obrazkiem świętującej na rampie nowej mistrzyni SmackDown – Becky Lynch.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group