Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest śr wrz 23, 2020 4:59 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość

Offline
Post: pt lis 15, 2019 5:25 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 09, 2015 5:17 pm
Posty: 430
Lokalizacja: GdańskWrzeszcz (koło Galerii Bałtyckiej)
Ja liczę, że jak kiedyś będzie można wycisnąć konkretne pieniądze ze wspólnej gali to się dogadają, na dzień dzisiejszy lepiej będzie jak obie federacje skupią się na sobie.

_________________
Kontakt:Facebook|Twitter|Instagram


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lis 15, 2019 11:09 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 09, 2019 4:31 pm
Posty: 142
A jeżeli chodzi o Polskich zawodników, to czy ktoś z Was może wie co się dzieje z Michałem Burasem?
Radził sobie dość dobrze w UK, nawet zgarnął tam jakiś pas. Potem pod koniec 2017 wyjechał do (chyba) Malezji, i od tego czasu ani o nim widu, ani słychu.

_________________
Obrazek
#HubsonFightMe


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lis 16, 2019 12:31 am 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 10, 2012 2:08 pm
Posty: 287
Rexie pisze:
A jeżeli chodzi o Polskich zawodników, to czy ktoś z Was może wie co się dzieje z Michałem Burasem?
Radził sobie dość dobrze w UK, nawet zgarnął tam jakiś pas. Potem pod koniec 2017 wyjechał do (chyba) Malezji, i od tego czasu ani o nim widu, ani słychu.


Zajął się rodziną, urodziło mu się dziecko i wszyscy mieszkają (choć tutaj głowy sobie uciąć nie dam) w UK. Na razie nie zajmuje się wrestlingiem.

_________________
Twitter: https://twitter.com/Patryk_MW


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt lis 19, 2019 10:45 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1604
Trochę tego polskiego reslingu obejrzałem i mam parę spostrzeżeń.

Przede wszystkim, w porównaniu do 2015-2016 roku, wrestling w Polsce pod kątem czysto organizacyjnym zrobiła kolosalny krok do przodu. Przed 2015 roku mieliśmy w zasadzie spaloną ziemię, a na jej środku szkielet. DDW kończyło swój żywot w najgorszy możliwy sposób. Fedka, która skłóciła się niemal ze wszystkimi, na której gale przychodziło z 20-30 osób. Brak współpracy z kimkolwiek, nieudolne szefostwo, tkwienie w latach 80-tych jeśli chodzi o sam pomysł na fedkę. MZW dopiero było w powijakach i nikt nie wiedział, w jaką stronę cały interes się potoczy. Niedługo później umiera DDW, pojawia się KPW. MZW, pomimo wyjątkowo ciężkiej pierwszej gali i zmian strukturalnych, ukonstytuowało się na określonym poziomie...

...i mamy rok 2019. Na gale KPW przychodzi circa 350 osób, na MZW około 150, w porywach do około 200. W 2015 roku obie te liczby były w sferze totalnej abstrakcji. DDW nie miało prawa marzyć o stówie na gali, co dopiero o trzech stówach. Pierwszy pokaz MZW miał miejsce w stodole, którego świadkiem byłem m.in ja. Mam poniekąd dość osobisty stosunek do tej fedki, bowiem pierwszych kilka gal widziałem i podobnie jak naukowiec w laboratorium, widziałem ich stopniową ewolucję. Nie są oni bezpośrednim sukcesorem DDW, tylko w zasadzie zaczęli tak naprawdę od zera. W 2019 roku mamy dwie działające federacje, które mają potencjał do tego, by serwować poprawny produkt wrestlingowy z perełkami, które od czasu do czasu są przez nie "produkowane". Fakt faktem - zaliczają wtopy. KPW dwa lata temu bodajże zaprezentowało katastrofalną galę pełną durnych rozwiązań story-line'owych, przez co całość pachniało WCW w czasach schyłkowego Russo. W tym roku MZW "zgnoiło" swoje największe dobro, św. Grall, jakim jest główny pas. Nie mniej perspektywy są względnie optymistyczne. Zmienia się pomału stosunek do wrestlingu jako takiego, więc może dzięki temu pojawi się więcej adeptów. Na razie nie ma szans na fuzję (w naszym kraju powinna działać jedna prężna federacja ze szkołą wrestlingową, by w ten sposób zgasić backyard raz na zawsze), więc obecny stan rzeczy (z perspektywą zwiększenia publiki), jest chyba punktem maksymalnym, jaki wrestling w Polsce jest w stanie na tę chwilę osiągnąć. Mam nadzieję, że za dwa lata KPW zrobi galę na 500 osób, zaś MZW na 300. Potencjał jest, byle tego nie zepsuć.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt lis 19, 2019 11:27 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4906
Lokalizacja: Państwo Izrael bezprawnie okupuje tereny należące do Palestyny ale opinia publiczna ma to w dupie
Cytuj:
w naszym kraju powinna działać jedna prężna federacja ze szkołą wrestlingową, by w ten sposób zgasić backyard raz na zawsze


Jak do tej pory była jedna szkoła wrestlingu w Polsce to akurat backyardy przeżywały swój najlepszy okres. To że są różne szkoły jest dobre z dwóch powodów. Po pierwsze i oczywiste - lokalizacja. Umówmy się, my nie jesteśmy jakimiś Czechami czy Holandią, że z jednego końca na drugi kraju przejdziesz sobie w 3 godziny. Ludzie z Trójmiasta w przypadku gdyby MZW było tylko we Wrocławiu w pociągu/samochodzie musieliby spędzić jakieś 6-7 godzin, czyli na dobrą sprawę często nawet musiałoby się to wiązać z wzięciem kolejnego dnia wolnego. Weźmy jeszcze pod uwagę ewentualne przesiadki itp. No i komu by się chciało? Zapewne są tacy, którzy i do Gdynii i do Wrocławia dojeżdżają sporo kilometrów, jednak to pewnie tacy, którym wyjątkowo zależy na tej jednej federacji. I to mnie sprowadza do drugiego punktu - ideologia. Bo w czasach DDW miałeś tylko jedną opcję aby być pro. I co za tym idzie, musiałeś się trzymać tego co oni uważają za słuszne. O co mi chodzi? Teraz masz MZW i KPW. Jedno stawia na różnorodność akcji, takie typowe wykręcanie five starów, drugie bardziej na otoczkę show, psychologię i storytelling. Jeśli cenisz sobie bardziej jedno od drugiego to masz opcję i nie musisz się ograniczać.

Naprawdę nie rozumiem tego stwierdzenia, że "powinna być jedna szkoła/jedna federacja" a osobom, które tak uważają poproszę o jakieś dokładniejsze wyjaśnienie czemu tak będzie lepiej, bo mimo tego, że uważam KPW za znacznie lepszą opcją, to jednak nie mogę odmówić tego, że MZW dla osób, które mają po prostu zajawkę jest dobre.

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x3: 2017, 2018, 2019
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lis 20, 2019 1:03 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 09, 2015 5:17 pm
Posty: 430
Lokalizacja: GdańskWrzeszcz (koło Galerii Bałtyckiej)
Kilgor Tylko, że na DDW All Or Nothing 2 z 2014 w Rzeszowie podobno było około 200 osób, z tego co słyszałem, a na jednej z poprzednich gal, chyba łączonej z MMA gdzie były Titantrony było prawie 300.

Roid po prostu nie miał wizji i robił gale kiedy znajdzie sponsorów.

MZW według mnie powstało, bo Jędruś myślał, że robiąc produkt bardziej rodzinny osiągnie większy sukces niż DDW, a jak to nie wypaliło, więc postawili na gale typu live event skierowane do forumowych smartów i znajomych.
Według mnie obie drogi są błędne i prowadzą do stagnacji, bo w kraju w którym wrestling kojarzy się tylko z WWE trzeba go po prostu ładnie opakować by go sprzedać nowej publice.

Dla przeciętnego Polaka, który wie że polski wrestling istnieje, na dzień dzisiejszy wrestling to tylko KPW - nawet jak im wspomnisz, że jest jeszcze MZW, to nie specjalnie ich to interesuje, bo po co ma się interesować produktem, który nie jest otwarty na nową publikę - fani MZW mi na galach KPW mówili, że na gale MZW w kółko przychodzą ci sami ludzie.
Tak jak już mówiłem, ludzi interesują rzeczy ładnie opakowane, bo chcą mieć kontakt z czymś ładnym.

Który normalny sponsor da kasę na produkt, który brzydko wygląda? Przecież to jest anty reklama.

Backyard zawsze będzie,bo większość backyardowców nie interesuje pro wrestling, bo oni to robią dla zabawy.

_________________
Kontakt:Facebook|Twitter|Instagram


Ostatnio zmieniony czw lis 21, 2019 3:16 pm przez lygrys, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lis 20, 2019 2:22 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 09, 2019 4:31 pm
Posty: 142
Nie wiem jak mogą przychodzić "ciągle te same osoby" skoro z gali na galę przychodzi coraz więcej ludzi.
Oni są w tej chwili w fazie budowania swojego fanbase'u, i jeżeli nic złego im się już więcej nie przytrafi, ani sami nie zrobią niczego głupiego, to będzie tylko lepiej.

_________________
Obrazek
#HubsonFightMe


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lis 20, 2019 11:24 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1604
Siwy pisze:
Cytuj:
w naszym kraju powinna działać jedna prężna federacja ze szkołą wrestlingową, by w ten sposób zgasić backyard raz na zawsze


Jak do tej pory była jedna szkoła wrestlingu w Polsce to akurat backyardy przeżywały swój najlepszy okres. To że są różne szkoły jest dobre z dwóch powodów. Po pierwsze i oczywiste - lokalizacja. Umówmy się, my nie jesteśmy jakimiś Czechami czy Holandią, że z jednego końca na drugi kraju przejdziesz sobie w 3 godziny. Ludzie z Trójmiasta w przypadku gdyby MZW było tylko we Wrocławiu w pociągu/samochodzie musieliby spędzić jakieś 6-7 godzin, czyli na dobrą sprawę często nawet musiałoby się to wiązać z wzięciem kolejnego dnia wolnego. Weźmy jeszcze pod uwagę ewentualne przesiadki itp. No i komu by się chciało? Zapewne są tacy, którzy i do Gdynii i do Wrocławia dojeżdżają sporo kilometrów, jednak to pewnie tacy, którym wyjątkowo zależy na tej jednej federacji. I to mnie sprowadza do drugiego punktu - ideologia. Bo w czasach DDW miałeś tylko jedną opcję aby być pro. I co za tym idzie, musiałeś się trzymać tego co oni uważają za słuszne. O co mi chodzi? Teraz masz MZW i KPW. Jedno stawia na różnorodność akcji, takie typowe wykręcanie five starów, drugie bardziej na otoczkę show, psychologię i storytelling. Jeśli cenisz sobie bardziej jedno od drugiego to masz opcję i nie musisz się ograniczać.

Naprawdę nie rozumiem tego stwierdzenia, że "powinna być jedna szkoła/jedna federacja" a osobom, które tak uważają poproszę o jakieś dokładniejsze wyjaśnienie czemu tak będzie lepiej, bo mimo tego, że uważam KPW za znacznie lepszą opcją, to jednak nie mogę odmówić tego, że MZW dla osób, które mają po prostu zajawkę jest dobre.



Ja od zawsze głosiłem pogląd w stylu:" Ein Reich, Ein Folk...". W naszych realiach, przy takim zainteresowaniu wrestlingiem a nie innym, jedna fedka i jedna szkoła wrestlingu jest całkowicie wystarczające. Fakt faktem, że położenie obu szkółek jest problematyczne (jedna na północy, druga na południu), lecz nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka. Patrzę czysto pragmatycznie - w dłuższej perspektywie o wiele łatwiej będzie przetrwać jednej większej fedce niż dwóm mniejszym. MZW ledwo wiąże koniec z końcem, tam liczona jest dosłownie każda złotówka. Nie ma jakiegoś potężnego sponsoringu. Z KPW sytuacja wygląda nieco lepiej, lecz otoczka/rozwój techniczny, z tego co czytam, nie przekłada się jeszcze na wzrost poziomu ringowego. Żeby też nie było - nie chodzi mi też o to, by skasować jedno kosztem drugiego. Mym marzeniem jest, by obie federacje kiedyś tam się połączyły pod wspólnym szyldem, zaś MZW/KPW by funkcjonowały na zasadzie "tygodniówek" (zachowując wszystkie proporcje). Miałyby pasy MZW, KPW, pasy tag-team'owe, zaś ponadto byłby jeden główny pas, o który mogliby walczyć wrestlerzy z obu "brandów". Takiej większej fedce byłoby łatwiej przyciągnąć także sponsorów. Co innego jest, jak prezentujesz swój sponsoring trzy-cztery razy do roku, a co innego jak siedem-osiem. Ponadto raz na północy, raz na południu. Również pod kątem "story-line'owym" taka połączona federacja daje większe pole manewru. Możliwych kombinacji pod względem feudów nagle może zrobić się dużo, dużo więcej. W mym odczuciu takie połączenie daje więcej plusów niż minusów.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lis 21, 2019 12:52 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4906
Lokalizacja: Państwo Izrael bezprawnie okupuje tereny należące do Palestyny ale opinia publiczna ma to w dupie
Kilgor pisze:
Patrzę czysto pragmatycznie - w dłuższej perspektywie o wiele łatwiej będzie przetrwać jednej większej fedce niż dwóm mniejszym.


Jeśli mówimy o ogólnopolskim działaniu, pewnie tak. Ale skoro obie federacje promują się na razie lokalnie to imo nie ma to żadnego znaczenia. A jeśli takie KPW już by zaczęło się otwarcie promować na cały kraj to także na takim etapie już wtedy by im MZW nie było specjalnie potrzebne.

Cytuj:
Z KPW sytuacja wygląda nieco lepiej


Nie nieco lepiej, bo jednak skoro na ostatniej gali, na której było ponad 300 osób jest zdecydowanie najgorszą frekwencją KPW od dwóch lat, to jednak różnica między tym, a setką osób we Wrocławiu to już spory dystans. Szczególnie, że na KPW bilety są droższe.

Cytuj:
lecz otoczka/rozwój techniczny, z tego co czytam, nie przekłada się jeszcze na wzrost poziomu ringowego.


To jest serio jedna z dziwniejszych, żeby nie powiedzieć głupszych rzeczy jakie przeczytałem na temat wrestlingu, ogólnie. Co ma piernik do wiatraka? xD A nawet jeśli to ja rozumiem, że Mark Haskins, Primate czy Tristan Archer to nie nie ta sama półka co legendy pokroju Matta Buckny, ale przecież chyba nie wypada to tak źle? A nawet jeśli v2, patrz to co pisałem w swoim pierwszym i ostatnim poście - Suplexa cię wszędzie nauczą tak samo + ideologia. Gdyby KPW chciało to by robiło spotfesty w stylu PWG, bo czemu nie? Kwestia tego, że idą bardziej w oldschoolowy styl, opowiadanie historii i te sprawy.

Cytuj:
Żeby też nie było - nie chodzi mi też o to, by skasować jedno kosztem drugiego. Mym marzeniem jest, by obie federacje kiedyś tam się połączyły pod wspólnym szyldem, zaś MZW/KPW by funkcjonowały na zasadzie "tygodniówek" (zachowując wszystkie proporcje). Miałyby pasy MZW, KPW, pasy tag-team'owe, zaś ponadto byłby jeden główny pas, o który mogliby walczyć wrestlerzy z obu "brandów".


Czyli tak jak jest obecnie, tylko że dzielą się 50/50 pieniążkami? No to już nawet nie bierzemy ego pod uwagę, bo to już jest normalnie nieopłacalne dla jednej z tych federacji, która robi wynik lepszy od drugiej, a musi się dzielić przychodem po równo. A jak nie dzielą się pieniążkami, to w takim razie chcesz żeby było tak jak jest teraz, tylko z pasem obu federacji, który naprawdę niewiele wniesie? Bo umówmy się, skoro KPW promuje się w Trójmieście, to co ich tam obchodzi jakaś federacja/brand z Wrocławia i vice versa? A skoro chodzi ci o sponsorów, to co najważniejsze chodzi ci o zainteresowanie ludzi. Jeśli to się nie różni, nie różni się także zainteresowanie sponsorów.

Cytuj:
Takiej większej fedce byłoby łatwiej przyciągnąć także sponsorów. Co innego jest, jak prezentujesz swój sponsoring trzy-cztery razy do roku, a co innego jak siedem-osiem. Ponadto raz na północy, raz na południu.


Co innego też jak prezentujesz swój sponsoring 3 razy w roku i twoją reklamę widzi łącznie 1400 osób, a co innego jak przentujesz swój sponsoring 7 razy w roku i twoją reklamę widzi łącznie 1800 osób. Wtedy już taki sponsor widzi, że reklama u jednej ze stron mu się po prostu nie opłaca i decyduje się kontynuowanie współpracy z jednym oddziałem. Bo oczywiście zakładamy, że sponsorów interesuje to jakie zainteresowanie niesie za sobą produkt, który sponsoruje.

Druga sprawa to fakt, że o ile nie mówimy to o jakimś Orlenie, który stwierdza, że zainwestuje w polski wrestling tak jak Polsat w MMA czy Plus w siatkówkę, tylko o jakimś popularnym sklepie z meblami w Gdańsku (takim lokalnym) - to co im po reklamie we Wrocławiu? I tak będą chcieli inwestować tylko w KPW, bo przecież nie przyciągną nikogo z Dolnego Śląska do siebie. I to samo na odwrót.

Cytuj:
W mym odczuciu takie połączenie daje więcej plusów niż minusów.


Co do tego napiszę, że konkurencja zawsze jest dobra, bo wywiera na tobie presję, która powoduje, że starasz się bardziej aby być lepszym od swojego rywala na rynku pod każdym względem. I właśnie przykład WWE, które bez starania się, bo ma monopol i może mieć wyjebane zgarnia na rok powiedzmy 10 milionów dolarów, a gdyby się postarali przez wpływ jaki ma na nich konkurencja, mogliby zarobić 15 milionów. Tak samo to wygląda na wszystkich innych rynkach - KFC vs. McDonald, Coca-Cola vs. Pepsi itp. Więc co jest lepsze - samotne DDW, które nie ma żadnego rywala w Polsce, czy KPW i MZW walczące między sobą o to kto z tej dwójki więcej ludzi przyciągnie na swoją galę, zrobi lepsze walki itp?

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x3: 2017, 2018, 2019
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lis 21, 2019 2:40 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 09, 2015 5:17 pm
Posty: 430
Lokalizacja: GdańskWrzeszcz (koło Galerii Bałtyckiej)
Rexie To, że w kółko na gale MZW przychodzą ci sami ludzie słyszałem od samych fanów MZW na galach KPW. Z tego co pamiętam to oni na swoich biletowanych galach o 5 lat istnienia mają ciągle od 100 do 150 osób na widowni, więc raczej to jest stagnacja i trudno też tu mówić o jakiejś znaczącej rotacji widzów.

Z tego co pamiętam w klubie bakara nie zmieści się 200 osób, więc na styczniową galę przyjdzie pewnie standardowo od 120 do 150 osób, co na 2020 rok i 5 lat działalnoścjei jest wynikiem żenującym

Ta przebudowa MZW trwa strasznie długo i jest bardzo chaotyczna.
Według mnie brak storylinów, nagrywania prom i wynajęcie porządnej hali

(np. takiej jak ta we Wrocławiu, Na której jest szansa ściągnąć więcej niż 200 osób)

Spoiler:



Cennik Hali MCS "Parkowa" Wrocław
http://www.mcs.wroc.pl/files_mce/CENNIK ... R-aSA3MX_U

wynika z tego, że MZW w ogóle nie interesuje rozwój polskiego wrestlingu, bo są skupieni na swoich karierach w Niemczech, a szkółkę i gale we Wrocławiu robią tak przy okazji by coś z "marką" MZW się działo i jakaś tam kasa wpadła.

Reboot się zaczął galą MZW Project 1 wystartowałą 13 październiku 2018 dom kultury bakara, potem byłą zajezdnia tramwajowa i 18 stycznia 2020 znowu wraca z galą MZW Project 7 Golden Road do domu kultury bakara.

Dla porównania

KPW wystartowało galą KPW vs The World 14 listopada 2015 w sali gimnastycznej, w sierpniu zrobili swoją pierwszą największą gale KPW Godzina Zero 2016 w Hali GCS, a w styczniu 2017 KPW Arenę V w klubie koncertowym atlantic, w między czasie 2 gale wisiały na włosku i mogły się nie odbyć, ze względów finansowych czy problemów z wynajęciem miejsca - KPW Arena (1) i KPW Arena 4 na której ostatni raz w KPW walczył Damien.

Na tym etapie KPW było też biedne, ale stawało na głowie by fanom dać jak najlepszy produkt pod względem organizacyjnym, co strawiło, że sukces odnieśli dopiero na KPW Godzina Zero 2017, bo wtedy dopiero na ich gale zaczęło przychodzić ponad 200 osób.


Kilgor indy wrestling to nie WWE. Łączenie się federacji ma sens jak kilka działa w jednym mieście, albo kraj jest naprawdę mały jak Węgry, ale tam już masz 3 federacje.

Fani KPW to w 90% jak nie więcej lokalny fanbase i nie chcą gal KPW poza Trójmiastem.

Jeżeli już chodzi o poziom walk, to tak jak napisał Siwy.
Wrestlerzy KPW są ograniczani, bo KPW zawsze stawiało na filozofie ringową i storyliny.

Jak Mark Haskins walczył z Kawalerem, to Kawaler był też mocno ograniczany, bo Haskins prowadził walkę i on decydował na ile Kawalerowi pozwoli.

Dlatego oceniane walk polsko-polskich według mnie nie ma sensu, bo wartość polskich wrestlerów poznaje się dopiero podczas walki z kimś takim jak Haskins.

_________________
Kontakt:Facebook|Twitter|Instagram


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lis 22, 2019 12:17 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1604
Siwy pisze:
Jeśli mówimy o ogólnopolskim działaniu, pewnie tak. Ale skoro obie federacje promują się na razie lokalnie to imo nie ma to żadnego znaczenia. A jeśli takie KPW już by zaczęło się otwarcie promować na cały kraj to także na takim etapie już wtedy by im MZW nie było specjalnie potrzebne.


Cytuj:
Co do tego napiszę, że konkurencja zawsze jest dobra, bo wywiera na tobie presję, która powoduje, że starasz się bardziej aby być lepszym od swojego rywala na rynku pod każdym względem. I właśnie przykład WWE, które bez starania się, bo ma monopol i może mieć wyjebane zgarnia na rok powiedzmy 10 milionów dolarów, a gdyby się postarali przez wpływ jaki ma na nich konkurencja, mogliby zarobić 15 milionów. Tak samo to wygląda na wszystkich innych rynkach - KFC vs. McDonald, Coca-Cola vs. Pepsi itp. Więc co jest lepsze - samotne DDW, które nie ma żadnego rywala w Polsce, czy KPW i MZW walczące między sobą o to kto z tej dwójki więcej ludzi przyciągnie na swoją galę, zrobi lepsze walki itp?



Widzę tu pewną sprzeczność. Z jednej strony MZW z KPW są federacjami nastawionymi na działalność regionalną, ponadto o innej filozofii do wrestlingu. Zatem pojawia się pytanie - gdzie tutaj mamy pole do konkurencji? Oczywistym jest, że ludzie z okolic Gdańska będą chodzić na gale KPW, zaś Wrocławia na MZW. Ciężko jest mi sobie wyobrazić sytuację, by ludzie z Gdańska mieli jechać do Wrocka na MZW i na odwrót. Owszem, parę taki jednostek się znajdzie, lecz mówimy tu w tym momencie o kilkunastu duszach na krzyż. Ciężko jest więc mówić o jakiejkolwiek konkurencji między jednymi a drugimi, skoro gale obu fedek są dostępne też tylko live i fizycznie nie ma możliwości, by frekwencja jednej gali rzutowała na frekwencję drugiej. Jedynym polem do rywalizacji jest poziom samego wrestlingu na samych galach, który paradoksalnie też wiele nie daje, bowiem obie fedki, przynajmniej na razie, są zamknięte w skali lokalnej i pewnego pułapu nie przeskoczą.


Cytuj:
Nie nieco lepiej, bo jednak skoro na ostatniej gali, na której było ponad 300 osób jest zdecydowanie najgorszą frekwencją KPW od dwóch lat, to jednak różnica między tym, a setką osób we Wrocławiu to już spory dystans. Szczególnie, że na KPW bilety są droższe.


Tak, jak wspomniałem wcześniej - jedynym polem do rywalizacji jest poziom wrestlingu na galach. Organizacyjnie, otoczką i frekwencją KPW wysforowało się bardzo, bardzo do przodu.

Cytuj:
Czyli tak jak jest obecnie, tylko że dzielą się 50/50 pieniążkami? No to już nawet nie bierzemy ego pod uwagę, bo to już jest normalnie nieopłacalne dla jednej z tych federacji, która robi wynik lepszy od drugiej, a musi się dzielić przychodem po równo. A jak nie dzielą się pieniążkami, to w takim razie chcesz żeby było tak jak jest teraz, tylko z pasem obu federacji, który naprawdę niewiele wniesie? Bo umówmy się, skoro KPW promuje się w Trójmieście, to co ich tam obchodzi jakaś federacja/brand z Wrocławia i vice versa? A skoro chodzi ci o sponsorów, to co najważniejsze chodzi ci o zainteresowanie ludzi. Jeśli to się nie różni, nie różni się także zainteresowanie sponsorów.


Kasa kasą, prędzej czy później można by było dojść do porozumienia. Większym problemem byłoby właśnie to "ego". Bowiem w tym momencie prowadzenie feudów, przy potencjalnym połączeniu, może być znacznie elastyczniejsze. Nagle może się okazać, że nowe zestawienia w story-line'ach mogą przyciągnąć nowych widzów. Nagle może się okazać, że na galach będzie można przeprowadzać segmenty z prawdziwego zdarzenia. I nagle może się okazać, że taka fedka już w 100 procentach może stać na własnych nogach, zaś element zagraniczny jest jedynie delikatnym wsparciem i pojawienie się zawodnika zza granicy będzie nie codziennością, jak jest teraz, ile czymś niezwykłym. A przy odpowiedniej promocji i przy odpowiednim kalibrze takiego obcokrajowca, taka wizyta może przyciągnąć dodatkową ilość widzów. Tylko właśnie - na samym początku ktoś będzie musiał, chociaż na chwilę, się wycofać kosztem drugiej strony.


Cytuj:
Co innego też jak prezentujesz swój sponsoring 3 razy w roku i twoją reklamę widzi łącznie 1400 osób, a co innego jak przentujesz swój sponsoring 7 razy w roku i twoją reklamę widzi łącznie 1800 osób. Wtedy już taki sponsor widzi, że reklama u jednej ze stron mu się po prostu nie opłaca i decyduje się kontynuowanie współpracy z jednym oddziałem. Bo oczywiście zakładamy, że sponsorów interesuje to jakie zainteresowanie niesie za sobą produkt, który sponsoruje.

Druga sprawa to fakt, że o ile nie mówimy to o jakimś Orlenie, który stwierdza, że zainwestuje w polski wrestling tak jak Polsat w MMA czy Plus w siatkówkę, tylko o jakimś popularnym sklepie z meblami w Gdańsku (takim lokalnym) - to co im po reklamie we Wrocławiu? I tak będą chcieli inwestować tylko w KPW, bo przecież nie przyciągną nikogo z Dolnego Śląska do siebie. I to samo na odwrót.


To jest nadal otworzenie nowych możliwości biznesowych. Bowiem z jednej strony owszem - sklep z meblami w Gdańsku jest nastawiony głównie na Gdańsk. A co jeśli taki sklep meblowy z Gdańska, dzięki reklamie na MZW, będzie mógł zdobyć swych klientów we Wrocku? I na odwrót? Reklama pozostaje reklamą i im większa liczba odbiorców reklamy tym większa szansa na to, że kogoś ta reklama przekona do siebie. Oczywiście, nie musi się tak stać, nie mniej to nadal daje większe możliwości oddziaływania niż tkwienie cały czas w Gdańsku.

Reasumując, nie twierdzę, że takie połączenie od razu może się wiązać z wielkim sukcesem. W mym odczuciu to może dać większe możliwości zarówno MZW jak i KPW do tego, by zrzucić z siebie więzy regionalności. Nie łudźmy się - prędzej czy później, aby wrestling w Polsce mógł się rozwijać, koniecznym będzie przejście z działania micro do działania macro. Obecnie mamy sytuację, gdzie wrestling mamy na zachodzie kraju. Wschód to jedna wielka czarna dziura. Może na Podkarpaciu ostali się jacyś pogrobowcy DDW tudzież jakiś backyard, lecz poza tym...cisza. Cały czas twierdzę, że potencjalne połączenie może dać większe możliwości w konstruowaniu story-line'ów, feudów, a co za tym idzie - większe możliwości przyciągnięcia widzów. Publika w Polsce, w mym odczuciu, nie jest skostniała i raczej ma przychylne nastawienie do nowości. I taka nowość może być zachęcająca. Może, nie musi.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lis 22, 2019 1:34 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4906
Lokalizacja: Państwo Izrael bezprawnie okupuje tereny należące do Palestyny ale opinia publiczna ma to w dupie
Kilgor pisze:
Widzę tu pewną sprzeczność. Z jednej strony MZW z KPW są federacjami nastawionymi na działalność regionalną, ponadto o innej filozofii do wrestlingu. Zatem pojawia się pytanie - gdzie tutaj mamy pole do konkurencji?


>KPW robi na gali 450 osób
>MZW stwierdza, że muszą zrobić coś aby mieć na gali 500 osób
>MZW robi na gali 500 osób
>KPW stwierdza, że muszą zrobić coś aby mieć na gali 600 osób

I tak w kółko. Chociażby.

Cytuj:
Ciężko jest więc mówić o jakiejkolwiek konkurencji między jednymi a drugimi, skoro gale obu fedek są dostępne też tylko live i fizycznie nie ma możliwości, by frekwencja jednej gali rzutowała na frekwencję drugiej. Jedynym polem do rywalizacji jest poziom samego wrestlingu na samych galach, który paradoksalnie też wiele nie daje, bowiem obie fedki, przynajmniej na razie, są zamknięte w skali lokalnej i pewnego pułapu nie przeskoczą.


Gdyby poziom ringowy miał decydować o zwycięstwie rywalizacji między federacjami to dzisiaj ludzie nie narzekali by na Raw tylko Monday Nitro.

Największym wyznacznikiem jest frekwencja na gali, bowiem i Trójmiasto i Wrocław to podobna liczba ludności. Tak więc prawdziwym wyznacznikiem powinno być to ile z tych 600-700 tysięcy osób uda im się zaciągnąć do siebie na galę. Dlatego rywalizację między KPW i MZW widzę tak jak opisałem wyżej. Tak jak ratingi między Raw i Nitro, tylko jaki kraj takie Monday Night Wars.

Poza tym to nie ***3/4* Hubsona za walkę Robert Star vs. Kamil Aleksander płaci za bilet, tylko Hubson.

Cytuj:
Tak, jak wspomniałem wcześniej - jedynym polem do rywalizacji jest poziom wrestlingu na galach. Organizacyjnie, otoczką i frekwencją KPW wysforowało się bardzo, bardzo do przodu.


Przypominam - Suplexa cię wszędzie nauczą tak samo. Więc to nie jest tak, że pod względem umiejętności nam do kogoś daleko. A zatem, nie ma jak porównać KPW do MZW pod tym względem. Kwestia tego czy wolisz lody czekoladowe czy waniliowe. A przepraszam, ale fakt, że ty wolisz lody waniliowe nie oznacza, że lody czekoladowe są obiektywnie gorsze i vice versa. Więc imo to żaden wyznacznik.

Cytuj:
Bowiem w tym momencie prowadzenie feudów, przy potencjalnym połączeniu, może być znacznie elastyczniejsze.


Ale przecież KPW i MZW mają chyba jakieś ogarnięte rostery, co nie? KPW dopiero co zrobiło galę na pięć walk nie mając Molocha, Kawalera czy Rona Corvusa, a i tak kilka osób jeszcze nie wystąpiło, które w miare regularnie pojawiają się w KPW. W dodatku co istotne, nie było żadnego wrestlera zaproszonego jednorazowo, Freyhart, Reinbakh i Taylor to już stali bywalcy w KPW i można ich spokojnie określić jako część rosteru. Więc nie wiem czemu nagle dodanie MZW doda im elastyczności w tworzeniu storyline'ów. Napisałbym vice versa, ale będę szczery i powiem że nie wiem jak to wygląda w MZW z rosterem, ale też sobie chyba jakoś radzą w tym zakresie.

Cytuj:
Nagle może się okazać, że nowe zestawienia w story-line'ach mogą przyciągnąć nowych widzów.


Nie żeby coś, ale mało kogo w Gdynii obchodzi Shadow, a mało kogo we Wrocławiu Robert Star, więc no tak średnio bym powiedział. Jedynie marki na forach i grupach wrestlingowych zrobią "uuuu" po czym i tak będą mieli wyjebane.

Cytuj:
Nagle może się okazać, że na galach będzie można przeprowadzać segmenty z prawdziwego zdarzenia.


Patrz wyżej, z tymi rosterami. I na dobrą sprawę to akurat KPW regularnie przed galami robi proma i scenki przed galami aby promować wydarzenie. A gala jest traktowana jako PPV, dlatego tam jest mało segmentów. Więc no sorry, ale akurat KPW ma storyline'y, ma segmenty "z prawdziwego zdarzenia" więc MZW im chyba do tego aż tak bardzo potrzebne nie jest.

Cytuj:
I nagle może się okazać, że taka fedka już w 100 procentach może stać na własnych nogach


KPW już w stu procentach stoi na własnych nogach, w to mi możesz uwierzyć, bo wiem to.

Cytuj:
zaś element zagraniczny jest jedynie delikatnym wsparciem i pojawienie się zawodnika zza granicy będzie nie codziennością, jak jest teraz, ile czymś niezwykłym.


No nie żeby coś, ale w KPW poza stałymi bywalcami (Freyhart, Taylor, Corvus, może Reinbakha można policzyć) to poza Godziną Zero, gdzie z reguły przejżdża więcej zagranicznych w tym roku specjalnymi gośćmi byli tylko Haskins i Yuu, a gal 4. Więc bez przesady z tą codziennością.

Cytuj:
A przy odpowiedniej promocji i przy odpowiednim kalibrze takiego obcokrajowca, taka wizyta może przyciągnąć dodatkową ilość widzów. Tylko właśnie - na samym początku ktoś będzie musiał, chociaż na chwilę, się wycofać kosztem drugiej strony.


I zgodziłbym się w chuj tutaj, serio! Jest tylko jedno, małe ale... KPW już samo zaprasza Haskinsa i Primate'a, czyli jedne z poważniejszych nazwisk w UK do siebie, więc MZW im do tego nie jest specjalnie chyba potrzebne.

Żeby nie było, bo dosyć dużo napisałem tu pod rząd rzeczy, które można określić jako faworyzowanie KPW. Dokładnie to samo tyczy się/może się tyczyć MZW. Żeby mnie nie nazywać fanboyem KPW, którym jestem, ale siedzieć cicho.

Cytuj:
To jest nadal otworzenie nowych możliwości biznesowych. Bowiem z jednej strony owszem - sklep z meblami w Gdańsku jest nastawiony głównie na Gdańsk. A co jeśli taki sklep meblowy z Gdańska, dzięki reklamie na MZW, będzie mógł zdobyć swych klientów we Wrocku? I na odwrót? Reklama pozostaje reklamą i im większa liczba odbiorców reklamy tym większa szansa na to, że kogoś ta reklama przekona do siebie.


Ale po co sklepowi meblowemu w Gdańsku klient z Wrocławia? Koniec dyskusji, nie ma żadnego "reklama pozostanie reklamą" bo gdy reklama nie ma celu, to nie jest to reklama. A sorry, ale szukanie na drugim końcu kraju klienta właśnie należy do rzeczy bezcelowych. A poszerzanie horyzontów nie działa tak, że masz jeden sklep w Gdańsku, a drugi we Wrocławiu. Prędzej ten drugi sklep otworzę w Olsztynie, Szczecinie, Bydgoszczy, Płocku, dopiero w dalszej kolejności patrzymy na Wrocław.

Cytuj:
Publika w Polsce, w mym odczuciu, nie jest skostniała i raczej ma przychylne nastawienie do nowości.


A to akurat ciekawe, bo jak dla mnie to ten naród od obalenia komuny boi się próbowania nowych rzeczy.

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x3: 2017, 2018, 2019
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


cron Powered by phpBB © 2007 phpBB Group