Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pt wrz 21, 2018 1:58 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: czw sie 09, 2018 10:39 am 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 14, 2017 5:57 am
Posty: 663
Lokalizacja: Warszawa
Kurde jeszcze nikt nie założył tego tematu? To idealnie, bo ja to zrobię.


Obrazek
Data: 18 Sierpnia
Miejsce: Brooklyn, New York
Stadion: Barclay's Center
Theme Song:


NXT Women's Championship Match
Shayna Baszler (c) vs. Kairi Sane

Velveteen Dream vs. EC3

NXT Tag Team Championship Match
The Undisputed Era (Kyle O'Reilly & Roderick Strong) (c) vs. Moustache Mountain (Tyler Bate and Trent Seven)

NXT North American Championship Match
Adam Cole (c) vs. Ricochet

Last Man Standing Match o NXT Championship
Tommaso Ciampa (c) vs. Johnny Gargano

_________________
Obrazek
najlepszy plakat ever


Ostatnio zmieniony pt sie 10, 2018 3:04 am przez JuiceRobinson69, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw sie 09, 2018 12:26 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 14, 2017 5:57 am
Posty: 663
Lokalizacja: Warszawa
Aleister Black wylatuje przez kontuzję i szkoda strasznie, ale poczekajcie.
Przecież to nie oznacza, że musimy otrzymać trzecie z rzędu (na TO) Ciampy z Gargano.
A co jeśli William Regal wejdzie i powie, że odbędzie się Triple Threat i trzecim uczestnikiem będzie... Matt FACKIN Riddle! Matthew wbija, wygrywa główny pasek, a Johnny z Tomkiem wpadają do głównego rosteru :)

Taki plan ma oczywiście Dave (z tym, że Riddle zastąpi Blacka) i fajnie jakby tak było, choć on sam napisał, że to tylko jego taka wizja, a nie coś oczywistego.

Przy okazji warto zaznaczyć, że po raz pierwszy od dawna Tag Teamy mają szansę uzyskać ***** na Takeover :D
O całej karcie jednak wypowiem się za tydzień po ostatnim epizodzie przed galą

_________________
Obrazek
najlepszy plakat ever


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw sie 09, 2018 1:43 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 3826
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Takeover to chyba będzie jedyna gala jaką obejrzę w Tym miesiącu poza Climaxem XD

LarsSullivan63 pisze:
Aleister Black wylatuje przez kontuzję i szkoda strasznie, ale poczekajcie.
Przecież to nie oznacza, że musimy otrzymać trzecie z rzędu (na TO) Ciampy z Gargano.
A co jeśli William Regal wejdzie i powie, że odbędzie się Triple Threat i trzecim uczestnikiem będzie... Matt FACKIN Riddle! Matthew wbija, wygrywa główny pasek, a Johnny z Tomkiem wpadają do głównego rosteru :)

Niby spoko, ale szanse oceniam na jakieś 2%, głównie dlatego że pewnie mają w planach to duże zwycięstwo Gargano nad Ciampą, gdzie przy okazji wygrywa pas, no i sam występ ringowy Matta jest mocno wątpliwy i w sumie to bym bardziej w Keitha Lee bardziej uwierzył.

Karta generalnie miodzio, nawet walka kobiet zapowiada się ciekawie, bo w sumie szanse oceniam na 50/50 i ringowo powinno być spoko. Velveteen Dream vs. EC3 to jeden wielki znak zapytania, powinno być dobrze, ale patrząc na to co EC3 robi w NXT to trochę się obawiam. Z drugiej jednak strony walki Dreama z Rico i Blackiem się od razu przypominają, także serio tu może być różnie.

W tagach liczyłem na 3 way z War Machine, ale to i tak zapowiada się dobrze, choć na minus to że możemy być pewni że nowych mistrzów nie będzie. Jednak ringowo to pewnik świetnego starcie i to się liczy.

Pas North pewnie zmieni właściciela, w ringu powinno być koło ****, a może nawet więcej, a co do ME to jest sprawa mega otwarta, bo tak na 100% nawet składu nie znamy, choć wiadomo źle nie będzie.

_________________
#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
3x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw sie 09, 2018 4:19 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 20, 2012 2:22 am
Posty: 6528
Jeżeli Black serio opuści Takeover to bardzo szkoda bo ten 3 Way zapowiadał się świetnie i Aleister by wreszcie się załapał do walki wieczoru Takeover. Na plus że Holender może w sumie wrócić do gali, Sabinq pisał że były mistrz NXT może się wykurować dosłownie na styk i wcale się nie zdziwię jak Black dostanie zgodę na występ na kilka godzin przed galą. A Riddle jako ten trzeci? No nie powiem, Dave ciekawie to wymyślił i w sumie takie pierdolnięcie - że gość debiutuje i zgarnia główny pas rozwojówki - to coś nowego i ciekawego. Minus byłby taki że Ciampa zasługuje na dłuższy title run niż taki miesięczny.

Walka o srebro zapowiada się nieźle, Cole i Rico całkiem nieźle się dogadują i myślę że 18 sierpnia dadzą fajną walkę, liczę mimo wszystko na zmianę mistrza bo Adam coś nie bardzo się odnalazł w roli mistrza albo po prostu uznał że jebać jakiś mid cardowy tytuł (liczyłem po prostu na większy feud z tytułem w tle a dostajemy taki dopiero teraz).

Tagi będą świetne, jak się zgrają to Dave znowu się posika i da pięć śnieżynek (teraz dla tagów i walki o pas NXT) ale myślę że Strong i O'Reilly pasy potrzymają do listopada. EC3/Dream będzie ciekawe, może nie ze względu na ringowe wyczyny ale przyznam że segemnt z wczoraj mieli bardzo fajny. Kobiety powinny wyjść ok, liczę na nową mistrzynię.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt sie 10, 2018 1:07 am 
Rookie
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 12, 2018 10:04 pm
Posty: 28
LarsSullivan63 pisze:
A co jeśli William Regal wejdzie i powie, że odbędzie się Triple Threat i trzecim uczestnikiem będzie... Matt FACKIN Riddle! Matthew wbija, wygrywa główny pasek, a Johnny z Tomkiem wpadają do głównego rosteru :)


W sumie to WWE i mogą tak zrobić xD

Na FB NXT wleciał film, gdzie Regal ogłasza, że Gargano i Ciampa zmierzą się w Last Man Standing Matchu! Ja tam się cieszę, bo bardzo lubię ten gimmick match, więc nie mogę się go doczekać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt sie 10, 2018 8:19 am 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 20, 2012 2:22 am
Posty: 6528
NarberalGamma pisze:
Na FB NXT wleciał film, gdzie Regal ogłasza, że Gargano i Ciampa zmierzą się w Last Man Standing Matchu! Ja tam się cieszę, bo bardzo lubię ten gimmick match, więc nie mogę się go doczekać.


Trochę szkoda że jednak Black wyleciał ale z drugiej strony Gargano i Ciampa dostają Last Man Standing Match i mamy prawo oczekiwać bardzo dobrej walki. Pamiętam że Extreme Rules Match pomiędzy Blackiem a Cole'em wyszedł bardzo dobrze, tylko ten pojedynek był lepszy niż całe tegoroczne Extreme Rules PPV (a przecież NXT też leci w PG) więc ten LMS spokojnie podniesie i tak wysoką poprzeczkę. Chciałbym żeby Ciampa wygrał bo jednak taki heel dawno nie miał tytułu więc jakby to podciągnęłi chociaż do stycznia (w listopadzie Ciampa-Black) a styczeń i kwiecień to już zwycięstwa Gargano (żeby było 3-2 dla Johnny'ego).

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt sie 17, 2018 2:02 am 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 14, 2017 5:57 am
Posty: 663
Lokalizacja: Warszawa
Chyba mogłem dać ten temat wcześniej, bo spora cisza jest, a gala już jutro w nocy :/

NXT Women's Championship Match
Shayna Baszler (c) vs. Kairi Sane

Kairi nie z takimi Baszlerami walczyła, więc liczę na najlepsze starcie Shayny. Nie jestem oczywiście w 100% pewien, że to wyjdzie, ale jest nadzieja! Sane raczej easy win, ponieważ po tej wygranej Shayna walczyłaby z kim? Candice słabo prowadzona, a też nie widzi mi się, by chcieli promować NXT na gali Evolution akurat Baszler (nie patrzę zbyt często na wygląd u kobiet jeśli chodzi o wrestling, ale Shayna nie prezentuje się zbyt dobrze na plakatach itp.). ** - ***1/2*

Velveteen Dream vs. EC3
Fajnie poprowadzony feud, ale to przy Dreamie już norma (poza feudem z Ohno). Ciężko też odgadnąć zwycięzce, ponieważ każdemu tutaj przydałaby się wygrana. Ethan przegapił jedno Takeover, a w kwietniu poległ w pierwszym starciu. Velveteen za to wystąpi już na piątym Takeover z rzędu. Wygrał tylko raz i to po przeciętnej walce z Kassiusem. Tutaj ma szansę jednak stworzyć coś rewelacyjnego jak na WarGames.
EC3 charyzmę posiada, więc możemy być świadkami wielu zabawnych i oryginalnych momentów.
***1/2* - ****

NXT Tag Team Championship Match
The Undisputed Era (Kyle O'Reilly & Roderick Strong) (c) vs. Moustache Mountain (Tyler Bate and Trent Seven)

Pierwsza walka Tag Teamowa mająca szansę na pięć gwiazdek od czasu walki Bucksów z Golden Lovers.
Dave już tam nagrodził tę czwórkę *****, ale to ja jestem ważniejszy i u mnie jeszcze takowej ocenki nie ma (gwiazdki moim życiem). Niby Moustache Mountain nie ma zbyt wielu szans, gdyż są faworytami do pasów NXT UK Tag Team. Ja mam do jednak gdzieś i wierzę, że Brytyjczycy zwyciężą po niesamowitym pojedynku.
Przy okazji chcę porażki TUE, ponieważ rok temu w Brooklynie miał miejsce ich powstanie, więc fajnie byłoby zobaczyć jak wchodzą jako mistrzowie, a wychodzą z niczym. ****1/2* - *****

NXT North American Championship Match
Adam Cole (c) vs. Ricochet

Hmm... Rywalizacja no nawet okej, choć Rico nie wyszedł aż tak zajebiście, jak w rywalizacji z Dreamem.
Jest on jednak dość gorącym nazwiskiem i naprawdę ciężko uwierzyć, że nie wyjdzie z tytułem. Cole i tak ma za sobą już kilka obron, a przy okazji po utracie może już lecieć na główny tytuł. Nie wiem w jaki styl tutaj pójdą, więc czekam. ***1/2* - ****

Last Man Standing Match o NXT Championship
Tommaso Ciampa (c) vs. Johnny Gargano

A mogło być tak pięknie... Naprawdę szkoda, że Black się wykruszył i szkoda, że nie ogarnęli jakiegoś ciekawego zmiennika. Opcja z Riddle'em mnie ciekawiła mocno, ale postawiono ostatecznie na trzecie już starcie pomiędzy exDIY. Niby fajnie, ale też nie. Głównie z powodu tego, że zwycięży na 95% Gargano, więc Ciampa zaliczy jeden z najkrótszych reignów z głównym tytułem, a ten psychol mógłby sobie poszaleć z tytułem do następnego TakeOver w Brooklynie. O poziom się nie obawiam, chociaż stypulacja nie jest dla mnie zbyt ciekawa z powodu tego odliczania właśnie, a ono odbiera sporo emocji. Oczywiście walkę zakończy jakiś wykurwisty spocik, ale i tak to nie jest to, czego chciałem. **** - ****1/2*

Czy Takeover ponownie zje i wysra galę głównego rosteru? Tak. Czy przebije gale Takover Chicago II, New Orleans, albo też Philadelphia? Nie ma jak dla mnie na to szans.

_________________
Obrazek
najlepszy plakat ever


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sie 18, 2018 11:00 am 
Rozwojówka

Rejestracja: ndz wrz 11, 2016 9:06 pm
Posty: 189
NXT Title - szkoda, że wyleciał Black, bo trzecia solowa walka Ciampa-Gargano została wymuszenie przyspieszona. Tak czy siak na pewno walka będzie bardzo dobra. Czy dostaną trzeciego 5 stara, nie wiadomo, wszak stypulacja jednak trochę to ogranicza, ale tak czy siak potencjał tej walki to oczywiście ****-*****. I stawiam na Ciampę.

NXT Women's Title - nie obchodzi mnie w ogóle ta walka. Sane mogłaby wygrać, bo jest dużo przyjemniejsza dla oka (choć lepiej, żeby nie brała mikrofonu do ręki, bo już słuchać się jej nie da), ale myślę że zmiana mistrzyni będzie dopiero na Revolution. Stawiam na Baszler. Potencjał walki na * i 1/2*-** i 1/2*.

NXT Tag Team Title - widzieliśmy już 4 znakomite walki w tym zestawieniu i tym razem też na pewno będzie świetnie, nawet są w stanie zrobić 5 gwiazdek. Myślę, że jednak UEra straci pasy dopiero na WarGames, a teraz wygrają. Potencjał ****-*****

NXT NA Title - Cole pierwszy raz broni pasa na Takeoverze, dlatego też sądzę, że wygra, a pas straci dopiero na WarGames razem z kolegami. A dzień później na Survivor Series ich debiut w głównym rosterze tak jak The Shield, to by było piękne. Typ - Cole. Potencjał ****-**** i 1/2*

EC3 vs Velveteen - tu mam lekką zagwozdkę, kto może wygrać. Z jednej strony wypadałoby promować Ethana, z drugiej zaś przydałaby się wreszcie Dreamowi jakaś wygrana na TO. Ale myślę, że wygra Ethan, choć szanse moim zdaniem są równe. Potencjał na *** i 1/2*-****


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sie 18, 2018 1:27 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1951
Lokalizacja: Bydgoszcz
Fajna gala się szykuje, jest sobota i warto coś o tym napisać.

Velveteen Dream vs EC3 - zjebane zestawienie, ale nie dlatego, że panowie są do kitu, ale raczej dlatego, że obaj potrzebują na gwałt wygranej na gali PPV. Feud nie był zły, jednak przypominał mi ostatnie rywalizacje Ethana z TNA. Chodzi mi o spotkania przy basenie. I potem w tym basenie ktoś lądował, co za nowość. Założę się, że Borash podsunął pomysł. W każdym razie Carter będzie mógł w końcu się pokazać i jednak stawiam na niego. Dream jest dalej młody, przegrał już tyle, że kolejny blamaż go nie zaboli. EC3 potrzebuje zwycięstwa, WWE znowu go ściągnęło i nie mogą go zmarnować. Z drugiej strony jego push trochę przystopował i boję się, że będzie on tylko dodatkiem do rosteru, bo sam Ethan już taki młody nie jest.

Ricochet vs Adam Cole - feud jak feud, nic nadzwyczajnego i liczę po prostu na fajowe starcie. Nie wiem kto wygra, niby Cole nie powinien przegrywać, bo co on jako mistrz zrobił? Rico też nie powinien odnosić porażki, a do takiej już doszło na PPV. Sądzę, że to on zwycięży i feud zostanie przedłużony.

Strong & Kyle vs Wąsacze - no tu będzie ciekawie, bo panowie już pokazali, że wspaniale walczą i kto wie. Szkoda, że nie wrzucono tu War Raiders, ale ok, jeszcze ich pokazują szerszej publice. Mógłbym postawić, że całe UE straci pasy jednej nocy i to byłoby spoko, jednak nie mam pojęcia jak WWE chce to rozwiązać. A może Hanson i Rowe będą nowymi mistrzami i teraz UE wygrają, żeby się umocnić? Stawiam na nich.

Baszler vs Sane - pewnie będzie to powtórka z MYC z ciekawym poziomem. Kairi poprowadzi przeciwniczkę, ale wierzę w Baszler, którą bardzo fajnie się ogląda w NXT. Oby jeszcze panowała.

Ciampa vs Gargano - szkoda, że Black wyleciał, bo ostrzyłem sobie zęby na trzech rywali i finał pomiędzy Tomkiem i Jankiem na Takeover przed SS. Gimmick match pozwala panom znowu rzucić kilkoma spotami, ale teraz mam wrażenie, że po raz trzeci nie zrobią walki na *****. Tommaso powinien wygrać, bo za krótko panował, może po walce dostanie wpierdol, ale wygra. Johnny jeszcze może zostać mistrzem i mam nadzieję, że panowie zostaną w NXT jeszcze trochę, bo to właśnie oni sprawiają, że chcesz oglądać NXT. A w głównym rosterze dostaną jeden na jeden z kurwa Corbinem.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sie 19, 2018 3:41 am 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 14, 2017 5:57 am
Posty: 663
Lokalizacja: Warszawa
NXT Tag Team Championship Match
The Undisputed Era (Kyle O'Reilly & Roderick Strong) (c) vs. Moustache Mountain (Tyler Bate and Trent Seven) -****1/4*

Takie openery to ja cenię na Takeoverach! Walka niemalże perfekcyjna, ale brakło takiego czegoś, jak near-fall u Brytyjczyków, by ocena była wyższa. Genialne nawiązanie do ich ostatniej walki, gdzie MM przegrało po tym, jak Seven rzucił ręcznik. Tutaj tak nie było i aż się prosiło, by dostać nowych mistrzów.
Nie pykło jednak, ale Trent i Tyler teraz mogą się skupić na zostaniu pierwszymi mistrzami NXT UK Tag Team :D
Po walce War Raiders rozjebało Kyle'a i Rodericka, więc mamy raczej jasny sygnał, że to teraz na nich pora i ciężko uwierzyć w to, że nie wygrają.
Jedyna walka mająca szansę na maksymalną ocenę nie podołała, ale i tak była świetna :D

Velveteen Dream vs. EC3 - ***1/4*
Trochę tutaj zamulało. Mimo tego otrzymaliśmy bardzo dobry pojedynek z zaskakującym trochę zwycięzcą.
Death Valley Driver na krawędź ringu oraz późniejszy Elbow Drop był w sumie dość dobrym sposobem na wygraną, więc EC3 aż tak może nie utracił. Velveteen teraz mógłby na spokojnie pójść na jakiś tytuł, ale pewnie go wezmą do głównego rosteru, ponieważ tak trzeba!

MATT RIDDLE W PUBLICZNOŚCI! Nie mogę się doczekać jego debiutu w NXT.

NXT North American Championship Match
Adam Cole (c) vs. Ricochet - ****1/4*

Białe spodnie Rico nie pasowały do tytułu, więc myślałem, że jednak TUE wyjdzie dzisiaj całe, ale tak się nie stało. Walka oczywiście świetna, co można było przewidzieć. Reign Adama może nie był jakiś niezwykły, ale z pewnością był lepszy od tego, co da Ricochet (nie chce skreślać już na początku, ale to zrobię). Kolejna przy okazji walka z fajną końcówką i lecimy dalej!

KEVIN OWENS I MARK HENRY W PUBLICZNOŚCI! Nie mogę się doczekać ich debiutu w NXT.

NXT Women's Championship Match
Shayna Baszler (c) vs. Kairi Sane - ***3/4*

Naprawdę przerosły moje oczekiwania :D Bardzo dobra walka i chyba najlepsza Baszler (była jeszcze spoko w walce z Toni). Shayna jako mistrzyni było na pewno ciekawa, ale nie mieli dla niej już nic nowego i teraz chętnie bym ją zobaczył jeszcze w tym roku w głównym rosterze. Na Evolution czeka nas na 99% rewanż, a później Kairi może zacząć nowy feud, a jest w czym wybierać!
Może na WarGames takie NXT Women's Champion vs. NXT UK Women's Champion? :D

Last Man Standing Match o NXT Championship
Tommaso Ciampa (c) vs. Johnny Gargano - ****1/2*

Najlepszy LSM jaki widziałem w życiu! Tomek i Johnny byli tutaj przedstawieni jak bogowie, bo przeżyli praktycznie wszystko. Stoły się łamały, materace z ringu się usuwały i historie się opowiadały. O właśnie - Historia w tej walce została podobnie przedstawiona co w Chicago. Trochę mało oryginalnie, a jedyną rzeczą, której tam nie było to kajdanki. W sumie dało mi to beznadziejną wizję, gdzie Johnny wygrywa przy pomocy kajdanek.
Wizja się prawie sprawdziła, ale nie do końca, bo Johnny przegrywa i to w dość dziwny sposób.
Zajebał tym kolanem, ale niczym Paweł Jumper wyjebał się później i go noga bolała. Tommaso udało się dzięki kajdankom wstać i wygrywa.

Naprawdę dziwnie rozpisali końcówkę, ale walka i tak świetna. Brakowało mi tylko jakiegoś mocnego zakończenia po samej walce. Może to wina tego zajebistego theme songu xD

Podsumowanie - Gala bardzo dobra, ale też najsłabsza w tym roku jeśli chodzi o Takeover. Na pewno zaskoczyli pozytywnie walką pań, które podtrzymały tradycję kozak walk o ten tytuł na tej arenie. Tag Teamy nie odwaliły walki wieczoru. Dream wygrywa, a Ricochet zaczyna swoje panowanie jako mistrz.
No bawiłem się dobrze, ale NXT tak rozpieszcza, że liczyłem na więcej.

_________________
Obrazek
najlepszy plakat ever


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sie 19, 2018 1:01 pm 
Rozwojówka

Rejestracja: ndz wrz 11, 2016 9:06 pm
Posty: 189
NXT Tag Team Title: **** i 1/2* - to się nie mogło nie udać, kapitalna walka, najlepsza moim zdaniem z tych kilku co stoczyli. W dodatku były momenty, gdzie można było uwierzyć w zwycięstwo MM, za co plus. Atak WR po walce, więc już wiadomo, kto pozbawi UErę pasów.

EC3 vs Dream: **** - rozkręcali się powoli i tak w tempo nie mogli wejść na początku, ale potem się bardzo dobrze rozkręcili i wyszło bardzo dobre starcie. Mimo wszystko lekkim zaskoczeniem jest wygrana Dreama, ale chłopak zasłużył. Tak w ogóle spodnie mu w kroku poszły.

NXT NA Title: **** i 1/2* - świetna walka i jak fajnie rozpisana z tymi kontrami. Cole co raz udowadniał jak się przygotował do tej walki uprzedzając ruchy rywala i Rico się musiał nieźle postarać, żeby go zaskoczyć. Jedynym minusem tej walki jest rezultat. Lubię bardzo Rico, ale lepiej by było gdyby UEra straciła pasy na jednej gali i to najlepiej w War Games Matchu w listopadzie. A tak run Adama się zakończył bez żadnej skutecznej obrony na Takeover, przez co to jego panowanie wypadło słabo.

NXT Women's Title: *** i 1/4* - zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie, dużo lepiej niż się zapowiadało, choć trochę jednak overbooking dostała Sane. No i nie podobało mi się, że słabo sprzedawała kontuzję, jak przeszła do ofensywy to już w ogóle jej noga nie przeszkadzała. Minusem dla mnie jest też jej wygrana. Lubię ją, bo śliczna jest, ale moim zdaniem lepiej, żeby wygrała tu Baszler, byłoby 1:1 w rywalizacji, a dopiero na Revolution wygrała Sane. Potem i tak Baszler bez rewanżu mogłaby pójść wyżej, jeśli szykują na SS walkę 4 vs 4. Tak w ogóle pochwała dla Baszler, bo robi postępy w ringu.

NXT Title: **** i 3/4* - tym razem nie 5 star, ale brakło niewiele, w każdym bądź razie kolejna ich znakomita walka, masa świetnych spotów, stypulacja im nie przeszkodziła. Teraz dobrze by było, jakby od siebie odpoczęli trochę. W listopadzie rewanż Ciampa-Black, w styczniu inny rywal dla Ciampy, a przed WM znowu Johnny, tym razem zwycięski.

Świetna gala jak zwykle od NXT, choć czuję pełen niedosyt przez 2 rezultaty.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sie 19, 2018 1:50 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:41 pm
Posty: 5137
Lokalizacja: Gdańsk
Undisputed Era (Kyle O'Reilly & Roderick Strong) (c) vs. Moustache Mountain (Tyler Bate and Trent Seven) - ****1/4*
Velveteen Dream vs. EC3 - ***1/2*
Adam Cole (c) vs. Ricochet - ****1/4*
Shayna Baszler (c) vs. Kairi Sane - nie wiem bo robiłem sobie jedzenie bo live oglądałem
Tommaso Ciampa (c) vs. Johnny Gargano -****3/4*

Walka tagów bardzo solidna, z takim składem walka musiała być kozackim openerem. Nie przewidywałem zmiany mistrzów bo takową przewidywałem w walce o pas NA, a przecież całe UE nie może być przegrane na jednej gali. Przynajmniej nie na chwilę obecną. Walka Dreama z EC3 przyjemna, jednak nie porwała mnie aż tak bardzo jak opener czy oczywiście kolejne walki. Mimo wszystko była to dobra walka i nie zaniżyła w żaden sposób poziomu takeovera. Wolałbym także na chwilę obecną, aby oboje nie ruszali się nigdzie z NXT na ten moment, gdyż tu zdecydowanie mogą pokazac jeszcze wiele, niż przepaść w main rosterze. Rico nowym champem to nie jest zdziwienie dla mnie. Walka bardzo dobra i uważam to za rozsądny jak i ciekawy krok dla tytułu NA. Adam mistrzem był dobrym, zdecydowanie odświeżenie jego kariery po przez transfer do WWE zrobiło mu dobrze i na ten tytuł zasługiwał, ale też źle by się stało, gdyby pas pozostał na dużo dłużej na jego ramieniu. Rico wydaje się genialnym następcą :) No i Las Man Standing! Zdecydowanie jeden z lepszych jakie widziałem w zyciu, a fanem tej stypulacji nie jestem. Mimo to jakie oni budują napięcie co pojedynek to jest kurła synek kosmos. Dałbym 5*, myslałem o tym, jednak zakończenie mnie troszkę zdziwiło aczkolwiek z drugiej strony było zajebiście oryginalne. Smaczek w którym Ciampa staje na nogi przy pomocy kuli dla mnie mega. Ciekaw jestem co dalej, bo gdyby był to Triple Threat to wiadomo, że jeszcze feud dało by się pociągnąć tak klasycznie, jednak tu od razu myslę przeskoczyli co najmniej jeden takeover, gdzie mamy solo Ciampa/gargano. Oczywiście skończy się to zwycięstwem Gargano w końcu, bo wszyscy na to liczą (chyba) w tym ja, ale ciekawe kiedy.

_________________
Były moderator, administrator, zdobywca nagród...LEGENDA.
#WrestleFansOpelFanbase
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sie 19, 2018 3:37 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 1601
Lokalizacja: Gdańsk
The Undisputed ERA(c) vs. Mustache Mountain - NXT Tag Team Championship
Pierwsze skojarzenie - #DIY vs. Revival. Bo ringowo było tu bardzo podobnie. Po drugie to był Tyler Bate Show. Facet był genialny i przyćmił swoich kolegów. Po kilku minutach nie czułem już że to tylko rewanż do odbębnienia i oglądałem na stojąco. Sekwencje, no stop akcja i odwołanie do poprzedniego starcia pycha. Tylko właśnie mam mały problem. Z pretendentów zrobiono tu mega underdogów i mieli wielkie momenty, ale ekipa Adama odkopała to co się nawet nie da odkopać, a Anglicy zostali zgaszeni jedną akcją. No ten koniec trochę mi zgrzyta, ale to i tak dla mnie ich najlepsze starcie (wiem że poprzednie to 5 star hehe). MM na mistrzów UK Tag Team ? YES YES YES (18:07) (**** ½)

Velveteen Dream vs. EC3
Obaj dali z siebie wiele i pracowali te 15 minut na pełnych obrotach, ale zabrakło tego czegoś co by przykuło uwagę do tego co robią. Najprawdopodobniej dlatego że Ethan po prostu ma braki w ringu co mnie nie dziwi. W połączeniu z nietypowym stylem Dreama dziwnie razem wyglądają w ringu choć dają fajne widowisko. Wynik myślę że do przewidzenia i jak najbardziej odpowiedni bo EC3 nie ma za bardzo przebicia w żółtej tygodniówce, a w Dreamie widzę potencjał. Teraz albo jakiś title shot, albo czas na główny roster. A może walka z Gargano ? (15:05) (*** ¼)

Adam Cole(c) vs. Ricochet - NXT North American Championship
Widzę dużo smarków na arenie patrząc na reakcje jakie dostali zawodnicy. Walka oczywiście bardzo dobra, taka jaką po nich się spodziewałem. Zaczęli ładnie i bardzo płynnie, później trochę zwolnili, a później już pięknie. Końcówka bardzo fajna pokazująca że Rico jest nie tylko dobry, ale też "specjalny" czego brak wytykał mu Cole. Adam wyszedł tymczasem tak jak mówił Rico na cipę. Wynik mnie cieszy, ale do pełni szczęścia zabrakło kilku minut. Panowanie lidera Undisputed ERA można uznać za całkiem fajne. Teraz pas ma Rico i liczę że WWE podaruje nam kilka spektakularnych walk o te tytuły. (15:20) (****)

Shayna Baszler(c) vs. Kairi Sane - NXT Women's Championship
No chyba jednak styl Baszler tak bardzo mnie nie przekonuje (dziwne bo Ronda mi się podoba) więc nie poczułem zachwytu tym starciem choć oczywiście zgodzę się że to jedna z najlepszych walk Shayny w WWE. W sumie poziom dla mnie ten sam co w finale turnieju Mae Young Classic. Sane została bardzo fajnie przedstawiona jako babyface i wygrała w idealny sposób. Rezultat oczywiście na ogromny plus bo Baszler zaniżała poziom tytułu, a Sane w końcu dostanie szansę się wykazać. Tylko z kim ? Chyba czas sprowadzić Toni Storm. (13:37) (*** ½)

Tommaso Ciampa(c) vs. Johnny Gargano - NXT Championship Last Man Standing match
Ludzie, jakie cudo. Sprawdzając rano ocenę na cagematch spodziewałem się słabszego starcia od ich poprzednich, ale na szczęście tak się nie stało. To był idealny LMS match: było brutalnie, bardzo szybko (ich chyba najszybsza walka), bardzo agresywna - bardzo dobrze że bardziej niż w technikę poszli w ostry brawl który pasuje do gimmicku i tej rywalizacji. Do tego kilka ładnych spotów. Oczywiście dużo motywów było powtórzonych z ich ostatnich walk i dlatego to nie jest 5 star. Zakończenie mnie zaskoczyło ostro, wydawało się że to już koniec i wielki triumf Gargano, a tu taki psikus. No nie często w WWE się takie coś zdarza. Dla mnie wyszło to idealnie. Po porażce w Chicago Gargano jest przedstawiany jako maniak ogarnięty potrzebą zemsty na Ciampie, a nie ten uwielbiany babyface. I to doprowadziło go do tej porażki. Teraz będzie musiał odnaleźć starego Johnny Wrestling by się odkuć i pokonać Ciampę. No więc finałowe starcie przed nami, ale myślę że powinni z tym odczekać kilka miesięcy. Najlepszy LMS match od czasu.... Y2J vs. HHH z 2000 ??? (33:42) (**** ¾)


NXT znowu to zrobiło. Kapitalny opener, bardzo dobra walka o pas North American z triumfem Ricocheta. Wybitny Main Event (najlepsza walka wieczoru z wszystkich gal Brooklynu + TOP 5 LMS matchy w historii). Zaskakująco niezły pojedynek kobiet z triumfem Kairi Sane i zjadliwe Dream/EC3. No to co na to SummerSlam XD

8,5/10

_________________
Obrazek

Obrazek

4 miejsce w typerze WWE 2017
-
6 miejsce w typerze ROH, NJPW 2017

Progres roku 2017
2x User Miesiąca: Marzec 2017, Październik 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sie 19, 2018 5:58 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1951
Lokalizacja: Bydgoszcz
Undisputed Era vs Moustache Mountain - fajny opener, dużo się działo. Panowie podołali zadaniu, nie przynudzali i dało się uwierzyć, że poznamy nowych mistrzów. Muszę się jednak przyczepić do tego, że Kyle odkopał z kombinacji Burning Hammer/Knee Strike. Jak dla mnie to taka akcja powinna zakończyć wszystko, albo chociaż Strong powinien mu pomóc. I najlepsze jest to, że Seven później padł po jakimś Spin Kicku. xD No, ale mimo tego dobre widowisko i aż chciało się obejrzeć więcej. Atak War Raiders po walce ciekawy, bo już wiemy kim będą nowi pretendenci. ****

EC3 vs Velveteen Dream - Dream miał fajne galoty, wyjaśniono to tym, że niby jakiś tam jego ziomeczek miał do niego zadzwonić, ale zawsze jest drugie dno. Pojedynek był ok, może nie na najwyższych obrotach, ale on miał za zadanie zapewnić nam taką nie do opisania rozrywkę, a nie doskonały wrestling. EC3 w końcu mógł się wykazać - przegrał i w sumie było to typować, ale jak zawsze dałem się ponieść chwili, jednak nie stracił aż tyle. No i kto wie, może dojdzie do rewanżu? Dream potrzebował wygranej, ile można się podkładać. Zobaczymy co dalej, może shot na pas North American? Chociaż chyba jeszcze przyjdzie na to pora. ***1/2

Adam Cole vs Ricochet - no bardzo mnie panowie ucieszyli, bo dostaliśmy interesujące starcie z kilkoma lotami od Rico. Za Adamem nie przepadam, w ringu jest po prostu przeciętny, ale jedno trzeba mu oddać. Zawsze się stara i chce, żeby walka wyszła jak najlepiej. Tym razem to on świecił, bo to on dostał większe spoty - kontra na Backstabber od niego była przepiękna, to samo Superkick. Okazało się, że przegrał. Wielu tak typowało i nie dziwi mnie to. Ricochet dostał teraz sporą szansę i mam nadzieję, że ją wykorzysta. Ciekawe, czy rewanż na następnym Takeover, czy wyrobią się z nim w tygodniówce. ****1/4

Baszler vs Sane - uwielbiam Shaynę w NXT i teraz tylko się przekonałem, że z dobrą rywalką jest w stanie dać wspaniałe widowisko. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, bo nie spodziewałem się takiej walki. Kairi wypadła naprawdę dobrze, to ona pełniła tutaj rolę underdoga, któremu udało się pokonać łobuza. I zrobiła to w interesujący sposób, gdyż wykorzystała okazję. Szkoda, że Baszler straciła tytuł, ale wierzę, że Sane podoła szansie jej sprezentowanej. Czekam na rewanż. ****

Ciampa vs Gargano - o panie, co to było za widowisko. To był najlepszy LMS jaki widziałem, bo było tu wszystko. Masa spotów, dobrej chemii, nienawiści i stiffowych uderzeń. Cudowne. Cały czas coś się działo, nie było przestojów, a jak sędzia wyliczał, to i tak się nie nudziłem, bo nie było tego wiele. Można wyróżnić serię momentów, Air Raid Siren na stół komentatorski, Superkick i Ciampa leci na stół, DDT na deski, kajdanki, podwójny Clothesline i panowie wstają na raz. Już chciałem pisać, że ten pojedynek podobał mi się najbardziej ze wszystkich, ale trochę zawiodła mnie końcówka. Była ona podyktowana tym, co zrobił sobie Gargano i nie wyglądało to przyjemnie. Ciampa jednak wygrał i to dość szczęśliwie. Mam nadzieję, że teraz dostaniemy przerwę od tej rywalizacji i Johnny w końcu pokona rywala na jakiejś gali w 2019. ****3/4

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sie 19, 2018 7:58 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 22, 2016 10:35 pm
Posty: 616
Undisputed Era vs. Moustache Mountain - **** ¼ - rozczarowali xd. Nie no, walka naprawdę dobra. Tempo i jakość wykonywanych akcji, ich ofiarność, naprawdę robiły wrażenie. Ale nie ukrywam, że to na tę walkę czekałem najbardziej i liczyłem na faktycznego five stara. Bo byli w stanie to zrobić. Walka z tygodniówki mi się chyba bardziej podobała. Tutaj doszły głównie kickouty po finisherach, gdzie UE wyszli na kozaków. Strong i O'Reilly oprócz znęcania się nad Bate'em nie mieli chyba takiego momentu, gdzie można było pomyśleć, że to może być to. Choć to znęcanie się nad nogą też było tylko po to, by nawiązać do walki wstecz. Swoją drogą Kyle i jego styl walki, jego movesy bardzo fajnie się tutaj sprawdzają. Ale tu wszystko wypadło dobrze, czego innego się po nich spodziewać. Po prostu chciałem więcej. High Low kończy walkę gdzie od początku do końca wszystko leciało poprawnie, kontry i wymiany były eleganckie. Bate MOTM, a Undisputed Era jest mega over. I skoro nawet MM nie byli w stanie tego zmienić, to War Riders tym bardziej. A będą prawdopodobnie face'ami, skoro ataknęli heelów. Ringowo półka wyżej, cztery półki wyżej od Authors of Pain. Same postacie mnie nie kręcą.

Dream vs. EC3 - ***¼ - dziwna walka. Momentami niezręczna. Wynik mnie zaskoczył, bo Dream w ogóle nie potrzebuje wygranych, a z Ethana Cartera 3eciego robi się powoli taki Bobby Roode pierwszy - wersja main roster. Dość nudno, overselling Velveteena szybko zaczął irytować, walka bez historii, niemrawo, publika najlepiej zareagowała, gdy coś się odjebauo poza kamerami od strony rampy. Ostatnie dwie akcje nic nie rekompensują. No i co, Velveteen leci do głównego, bo co ma tu jeszcze do zrobienia. A w głównym ktoś w kick offach musi walczyć. Isitree jest w ciężkiej sytuacji.

Adam Cole vs. Ricochet - **** - Bardzo fajna walka, gdzie ostatnie minuty, od mniej więcej tego kicka w gardziołko Ryśka, były nie dobre, a kapitalne. Końcówka była świetna i gdyby od początku zaczęli z takimi akcjami, to może i by skradli show. Jednak poszli w standardowy start, tylko trochę się postraszyli z początku i dopiero tak od połowy wchodziły wyższe obroty. Cole z pasem wyglądał bardzo dobrze, nie ukrywam że wolałbym oglądać dłużej jego run, ale zmiana mistrza nie jest na złe. Poza tym, za tak nieodpowiedzialne zachowanie jak rzucanie Rykoszetem w swoją dziewczynę na trybunach powinno się zabierać tytuł.

Baszler vs. Sane - ***¾ - elegancka walka pań. Wygenerowały emocje, pokazały jakąś historię, zrobiły bardzo fajną końcówkę. Sprzedawanie nogi Sane pozostawia sporo do życzenia, ale znęcanie się na niej Baszler wyglądało w pytke. Naprawdę dobrze rozpisana walka i postacie. Takiego matchu Kairi potrzebowała. Całokształt jak najbardziej na plus. Ciekawe co dla Shayny teraz, bo raczej tytułu nie odbierze, a na Sane puszczam Biance Belair.

Tommaso Ciampa vs. Johnny Gargano - ****½ - piękna bitwa, z groteskowymi elemantami, które stają się już lekko nudne, a sama historia powoli przestaje rajcować, jak i moment Gargano opadać. Gość irytuje. Jasne, taki jest zamysł tego wszystkiego. Ale trudno w takiej sytuacji nie przejść na stronę... Ciampy.
To, jak to wykombinowali, rozpisali, przedstawili zamiast Three Way'a to jedno. Bo oglądało się to bardzo dobrze. Walka z Blackiem byłaby ciekawsza, można byłoby pokusić się o nowe, ciekawsze motywy, niż znowu kajdanki, znowu sceny na stage'u itp. Jednak skoro stało się tak, a nie inaczej, to trudno. To "trudno" to takie właśnie w cudzysłowie, bo walka przecież bardzo dobra. Najbardziej podobało mi się tu to, co ludzie na arenie kompletnie zlali, przez co chujowo to wyszło. Mam tu na myśli tę wymianę, gdzieś w połowie starcia. Była to rozbudowana wersja tego, co także w swojej walce pokazali Cole z Ricochetem. Jednak ludzie w ogóle się tym nie zainteresowali, przez co m.in. kickout na jeden od obu przy liczeniu sedziego nawet minimalnie nie spełnił oczekiwań. Plus to kopnięcie kuli, na której utrzymywał się Ciampa, przez Johnny'ego wprost w publikę XDD I wjazd w barierki z kolana wraz z użyciem jakiegoś gościa z crew do zasypania Gargano
Finał... taki se. Cały motyw z Gargano, który coś robi, przez co są same złe skutki może nie jest zły, ale wykonanie, takie nachalne... Można myślę było zrobić to lepiej. Czwartego starcia na razie nie będzie. Potrzebna jest tu przerwa.

Gala 7.85/10 Kolejne udane Takeover. No i Riddle na trybunach. Jestem ciekawy, jak daleko zajedzie na zaćpanej, uśmiechniętej buźce i swoim catchphrase'ie. Plus jego inny styl walki... jak dla mnie to eksperyment ze strony WWE. Kozacki eksperyment, ale jednak.


A i btw. To Gargano zaatakował Blacka.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group