Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest ndz sie 19, 2018 8:14 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: ndz cze 03, 2018 12:55 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1914
Lokalizacja: Bydgoszcz
Slammiversary 2018

22 lipca 2018

Rebel Complex, Toronto, Ontario, Kanada



Obrazek


IMPACT WRESTLING WORLD CHAMPIONSHIP MATCH
Austin Aries vs Moose

KNOCKOUTS CHAMPIONSHIP MATCH
Su Yung vs Madison Rayne

HAIR VS MASK MATCH
Sami Callihan vs Pentagon Jr

Rich Swann vs Johnny Impact vs Rey Fenix vs Taiji ishimori

X-DIVISION CHAMPIONSHIP MATCH
Matt Sydal vs Brian Cage

HOUSE OF HARDCORE MATCH
Eddie Edwards vs Tommy Dreamer

_________________
RIP X


Ostatnio zmieniony śr lip 11, 2018 3:39 pm przez RS, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt cze 29, 2018 3:04 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1914
Lokalizacja: Bydgoszcz
Na razie karta wygląda tak, jak widzicie powyżej. Czy zwiastuje to naprawdę dobre show? Tego w sumie nie wiem, ale czuję, że byle czego nie dostaniemy. Ogólnie świetne jest to, że federacja nie skupia się na jednym gościu, ale czas i możliwości otrzymuje naprawdę wielu zawodników.

Austin Aries vs Moose - to idealna szansa, żeby zrzucić pas z Ariesa, który i tak nie ma kontraktu długoterminowego i oddać go babyface'owi, którym jest Moose. Gość zasłużył na tytuł po dwóch latach ciężkiej pracy i dobrze wiemy, że widzi on się właśnie w Impact Wrestling. Pojedynek może być ok, może też wypaść blado, ale wydaje mi się, że panowie przyspieszą tutaj tempo, żeby dać fajne widowisko.

Su vs Madison - tu akurat średnio, bo nie jestem fanem powrotu gwiazdy ROH do federacji. No i naprawdę obawiam się, że Rayne będzie pełnić rolę drugiej Gail Kim, czyli zdobędzie pas, żeby później go oddać. Wolałbym nie, niech sobie Yung wygrywa i potem niech feuduje z kim innym. Pojedynek może wyjść spoko, Madison jest akurat w niezłej formie, a Su to wiadomo, walczy dobrze.

Pentagon vs Callihan - to akurat jest ciekawe, ale wynik jest z góry znany. Nie uwierzę, że Pentagon straci pas w federacji, w której walczy po prostu dodatkowo. Sami będzie łysy, pewnie mu to nie przeszkadza. Feud jest na razie ok, zobaczymy co dalej, ale obowiązkowo trzeba tutaj dodać jakieś No DQ, bo liczę tutaj na jakieś fajne akcje z pogranicza hardcore'u.

Fatal Four Way - walka o pietruszkę, ale z takim składem? Przecież to będzie genialne, oby panowie dostali jakieś 20 minut, bo chcę świetnego wrestlingu. Już z góry zatypuję, wygra Impact, bo już trochę siedzi w IW, nic takiego nie osiągnął i reszta gości to tylko dodatki. Swann pewnie jeszcze posiedzi, ale nie musi wygrywać.

_________________
RIP X


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lip 01, 2018 1:58 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 173
Lokalizacja: Sosnowiec
Babki standardowo zlewam, ale też nie jara mnie Rayne w tej walce, a tym bardziej z pasem. Impact ma niezłą dywizję kobiet, gdzie znalazły by się lepsze kandydatki na walkę z mistrzynią, ale jeżeli ma to prowadzić do podbudowania kobity Swanna, to niech im bd.

4-Way szykuje się miodnie i aż ciężko uwierzyć, że mogliby to zepsuć. Wygrać powinien Impact (ale ten ring name to mu dali świetny :D ), w porywach Swann. Dać im 15 min< i bd dobrze.

Walka o główny pas ringowo powinna wyjść nieźle, bo Moose jak na swoje gabaryty jest naprawdę żwawy, a Aries to Aries. No i jeszcze ME PPV, to się powinni spiąć :) Title change pewny. Moose ładnie się odnalazł w Impact Wrestling, publika go kupuje, główny pas to bd ostateczny test dla niego, czy nadaje się do Main Eventów. A Aries potem wróci do ROH i gra gitara :jupi:

Hair vs. Mask szykuje się naprawdę ciekawie. Program na razie jest prowadzony ok, Callihan świetnie się odnajduje w swojej roli. Aż dziw mnie bierze, że jeszcze nie tak dawno każdy po nim jeździł i mówił o nim raczej w negatywnym sensie, gdzie gość w każdym aspekcie jest co najmniej niezły. Wynik raczej do przewidzenia, ale taka strata maski przez Pente dałaby mega rozgłos IW, więc....tyle,że cała magia Meksykanina też poszłaby się ...ać. Cóż-Sami bd łysy :))

Na razie tyle, ale pewnie dorzucą walkę o pas X (oby tylko nie dawali tu Cage'a-gość nie pasuje do tej dywizji), o pas tagów (LAX vs ?, chociaż tu czytałem spoilery i już wiem, co szykują :) i jest to nawet fajne zestawienie), no i coś dla Drake'a.

Dla reszty wolne, żeby karta nie była zbyt napakowana.

Edit: zapomniałem o najważniejszym :-D dodać tutej jeszcze Edwardsa z Dreamerem w jakimś hardcorowym matchu (no i Penta-Sami też, ofc :)) ). Ogólnie takie spostrzeżenie mam, że mocno nam tutaj poszli w Gargano-Ciampa ver.IW. Tak jak nie dziwi mnie, że Sami się odnajduje w swojej roli, tak Eddie to dla mnie shocker na plus. Z Amerykańskich Wilków raczej o zapędy maniakalne, podejrzewałbym Richardsa, a tu taki psikus :-D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lip 02, 2018 9:55 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 3755
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Slammiversary pewnie obejrzę, mam nadzieje że jakoś tuż po gali jak czas pozwoli, bo karta na razie podoba Mi się, szkoda że tylko połowicznie.

Walka o główny pas wygląda ok, znaczy pewnie będzie coś w okolicach *** i 1/2 *. Liczę że AA w końcu sie pokaże, bo z tego co oglądałem go po odejściu z WWE to Jego walki były co najwyżej dobre, a anie razu Mnie nie zachwycił jak to miął w zwyczaju przed przejściem do WWE.

Sami Callihan vs Pentagon Jr powinno wyjść podobnie, ale przez stypulacje jest ciekawiej, no i miło będzie zobaczyć występ Pentagona gdzie nie boookują go jak boga #LU.

Starcie które Mnie najbardziej jara to oczywiście Fatal Four Way, szkoda że jest o nic, bo wywalić Impacta i dać tu mistrz Xów mogli, ale w sumie o pas Xów więc może to i dobrze. Tak czy inaczej, mega zestawienie, nie ma tu tak naprawdę słabych ogniw, jak tylko dadzą Im odpowiednio dużo czasu to będzie świetne starcie.

Babki jakoś średnio Mnie interesują, do tego pewnie jakieś taki i pas Xów o którym wcześniej pisałem i spoko jakby poza Tym nie wrzucali miliona starć tylko skupili się na Tym co mają, coś w stylu NXT, mniej walk, ale bardziej się do Nich przyłożyć.

_________________
#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
3x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lip 23, 2018 2:48 pm 
Rookie
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 12, 2018 10:04 pm
Posty: 27
Johnny Impact vs. Ishimori vs. Fenix vs. Petey Williams - ****
Idealny wybór na opener, ponieważ panowie odwalili kawał świetnej roboty w ringu, a i na dodatek publiczność była niesamowita. Świetnie mi się ten pojedynek oglądało przez piękną akcję i niezłe tempo. Znalazłyby się małe przestoje, ale było ich tak mało, że już o nich zapomniałem.

Kobiet wyjątkowo dzisiaj nie obejrzałem, więc je pominę.

House of Hardcore Match
Tommy Dreamer vs. Eddie Edwards - **
Słabiuteńki pojedynek. Tempo było ślamazarne, a postoi było dużo i za długo trwały.

Impact X Division Championship Match
Matt Sydal vs. Brian Cage - ***1/4*
Po słabej walce Dreamera z Edwardsem przyszedł czas na dobry pojedynek o pas X. Ringowo było fajnie, a nawet jakieś emocje się pojawiły, przez co podwyższam troszkę ocenę. Brawa należą się ex-Bourne'owi, bo dwoił się i troił, aby ten pojedynek jakoś wyglądał.

5150 Street Fight Tag Title Match
LAX vs. The OGz - **
Nie jestem fanem takich pojedynków. Znaczy się, gdyby to była walka solo to by mi się bardzo podobała, ale nie lubię, gdy taką walkę dostają Tag Teamy. Po pierwsze, na początku było za dużo chaosu i ciężko mi się było skupić (na dodatek źle nagrywali ten pojedynek ), a po drugie bolało mnie to bardzo, gdy widziałem, jak LAX stoją w ringu i tylko patrzą, jak OGz rozstawiają stoły. Spotów w tej walce tej za dużo nie było, a tempo było imo powolne, przez co troszkę zasypiałem podczas tego pojedynku.

Luchas de Apuestas (Mask vs. Hair) Match
Pentagon vs. Sami Callihan - ****1/4*
Troszkę się obawiałem o poziom tego pojedynku, bo zazwyczaj Mask vs. Hair nie są zbyt dobrymi pojedynkami, ale niepotrzebnie, bo panowie wykręcili świetne widowisko. Było Hardcore'owo (było bardziej hardcore'owe od House of Hardcore, co jest zabawne), było widowisko, no i było prześliczne pod względem ringowym. Trochę nie rozumiem, czemu pod koniec zdecydowano się na zaatakowanie sędziego, bo nic to nie dało.

Impact World Championship Match
Austin Aries vs. Moose - ***3/4*
Galę zakończył bardzo dobry pojedynek pomiędzy Double A a Moose'em. Niezłe pod względem ringowym, z całkiem przyjemnym tempem. Spotów tutaj za dużo nie było, ale wybaczam, bo jak już były, to były bardzo fajne. Na + wynik, bo to niezły shocker.

Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się takiego poziomu. Impact pozytywnie mnie zaskoczyło i z chęcią zobaczę tygodniówkę. Slammiversary dostaje ode mnie takie 7,5 i polecam zobaczyć tę galę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lip 23, 2018 5:58 pm 
Nowy
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 08, 2015 4:39 pm
Posty: 7
Impact Wrestling Slammiversary XVI


Four Way Match ★★★★ 3/4
Fenix vs. Johnny Impact vs. Petey Williams vs. Taiji Ishimori


Świetna walka było to czego się mogłem spodziewać. Szybka akcja, super akcje. Gdyby Rich Swann nie odpadł ze względu na wstrząśnienie mózgu jakiego doznał na gali MLW walka była by jeszcze lepsza. Wszyscy dali z siebie 100 %, dostali sporo czasu czego się obawiałem, że walka będzie krótka. Takie walki to ja mogę oglądać całymi dniami.Dodatkowo dzięki fanom walkę oglądło się jeszcze lepiej nie to co fani w Orlando.

Singles Match ★★★★
Allie vs. Tessa Blanchard


Ten nowy ring gear Allie bardzo fajny choć jej tylne partie bardziej podobają mi się w leginsach. Jeśli chodzi o walkę WOW bardzo dobry pojedynek, byłem zaskoczony. Ostra, z dobrym tępem, było w niej wszystko.

House Of Hardcore Match ★★★
Eddie Edwards vs. Tommy Dreamer


Fajnie przeszli z Callihana na Dreamera. Edwardsa w roli spychopaty bardzo dobrze się ogląda, choć strasznie mnie wkurza, wiecznie ma gębie tą gumę szczególnie szlag mnie trafia podczas jego prom. Walka za krótka, stół nie zapłoną i ten pistolet na zszywki, który zszywek nie miał bo Eddie od razu poleciał pod ring i nie zrobił blade job tylko użył sztucznej krwi, po której nie było później praktycznie śladu.A tak po za tym niezła ta żonka Edwardsa :)

Impact X-Division Title Match ★★★ 1/4
Matt Sydal (c) vs. Brian Cage


Obecny Matt Sydal strasznie mnie irytuje to jego 3 oko itd. Bardzo się cieszę, że Brian Cage wygrał bo Sydel szczerze mówiąć mistrzem był słabym. Sama walka taka troche powyżej średniej. Ten finish wyglądał na zbotchowany a może tak miało być. Zanim ludzie zaczną narzekać, że Maszyna jest mistrzem X Division przypomnę, że w przeszłości mistrzami byli m.in Samoa Joe, Abyss. Jakiś czas temu ktoś podczas tygodniówki wspomniał, że nie chodzi o wagę,gabaryty tylko o styl walki.

Impact Knockouts Title Match ★★
Su Yung (c) vs. Madison Rayne


Strasznie słaba walka,krótka.Wstyd walka o pas na takim nisko poziomie i to na PPV.Tylko wynik mnie zadowala i to że Madison wylądowała w trumnie.

Impact World Tag Team Title 5150 Street Fight ★★★★
The Latin American Exchange (Ortiz & Santana) (c) vs. The OGz (Hernandez & Homicide) (w/King)


Jeny co oni zrobili z theme songiem na wejście LAX... Świetny Street Fight. Był to taki SF jaki powinien być. Ta akcja Homocide na Santanie w stół poza ringiem, miodzio. Koniec końców na własnych nogach wychodzą ci co przegrali, więc to nie jest koniec a zaledwie początek story. Trochę OGz bawią się w NWO z malowaniem tych pasów.

Śmiesz ta reklama GWN wszystko za Free, ale jak wykupisz premium. To co to za free...

Hair Vs. Mask Match ★★★★ 3/4
Pentagon Jr. vs. Sami Callihan


To było pewne, że Pentagon wygra, ale wygrał po naprawde wyśmienitej walce.Nie no lubie Samiego, ale to co zrobili po ty zwykły cipko heel. Naszczęście wbiegł Fenix z ochroniarzami. Opluta gęba Samiego mogli tego oszczędzić widzom.Prawie łysy Callihan wygląda komicznie.Szkoda, że nie dali ogolić Cristów.

Impact World Title Match ★★★★
Austin Aries (c) vs. Moose


Ufff całe szczęście. Austin Aries wygrał, bałem się, że pas może przejąć Moose, który jak dla mnie nie pasuje na mistrza iMPACT WRESTLING, jest za cienki.

Minusy:
- Stage z rampą do samego ringu
- Walka o pas kobiet

Plusy:
+ Wysoki Poziom PPV
+ Fani

Ocena Ogólna: 9,5/10

_________________
"PRO WRESTLING IS REAL. PEOPLE ARE FAKE."- Mr. Anderson


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt lip 24, 2018 12:04 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 1556
Lokalizacja: Gdańsk
Johnny Impact vs. Rey Fenix vs. Taiji Ishimori vs. Petey Williams - ****
Tessa Blanchard vs. Allie - *** ¼
Eddie Edwards vs. Tommy Dreamer - *** ¼
Matt Sydal vs. Brian Cage - *** ¼
Su Yang vs. Madison Rayne - **
The Latin American Xchange vs. The OGz - **** ¼
Pentagon Jr. vs. Sami Callihan - **** ¼
Austin Aries vs. Moose - ****

Chyba najlepsza gala Impactu od no bardzo dawna. Widać że coś się w końcu w tej federacji zmienia. Ściągają dobrych zawodników, a nie odpadki WWE typu Aron Rex czy Alberto El Patron. A po odejściu filarów takich jak EC3 czy Lashley niespodziewanie nabrali nowych wiatrów w żagle. Na opener walka na którą czekałem najbardziej i się nie zawiodłem. Co prawda momentami szli na łatwiznę i dawali nam w ringu potyczkę 1 vs. 1 to szybkie tempo, akrobacje i świetna publika pozwalała wejść w to starcie. Fenix był tu MVP, ale ponoć to powrót Morrisona więc musiał tu wygrać tym bardziej że niedługo powinien ruszyć na główny tytuł. Tessa/Allie to pozytywne zaskoczenie tym bardziej że pamiętam co jeszcze Allie wyczyniała u boku Emmy. Dreamer dał chyba jeden z lepszych swoich występów od dawna, ale większość starcia zrobiła tu publika. Na plus żona Edwardsa która wygląda zajebiście. Cage/Sydal dali przyjemną potyczkę Dawida z Goliatem która wyglądała tak jak miała wyglądać. Co to za damski Undertaker XDDDD Nic więcej w tym starciu mnie nie zainteresowało. Walka LAX to oczywiście spotfest z użyciem sporej ilości przedmiotów. Chaos był spory, ale rozpisano to bardzo inteligentnie i pewnie sprzedano tu historię rozpadu tej ekipy. Pentagon/Callihan to dla mnie walka gali. Brutalne starcie gdzie widać było że stawka jest wysoko. Nearfalle w drugiej połowie już nieziemskie, nawet uwierzyłem że Pentagon może to przegrać. Świetnie to wyszło łącznie z segmentem po walce. Main Event bardzo dobry, ciągle coś się działo i nieźle rozpisali końcówkę choć można było im dać więcej czasu jako że to ME jednego z dwóch PPV roku. Jakoś tak przeczuwałem że AA obroni tytuł bo Moose jako twarz federacji mi się nie widzi. Druga sprawa. Zakochałem się w Alicji Atout. Cudo.

8,5/10

_________________
Obrazek

Obrazek

4 miejsce w typerze WWE 2017
-
6 miejsce w typerze ROH, NJPW 2017

Progres roku 2017
2x User Miesiąca: Marzec 2017, Październik 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lip 25, 2018 11:32 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1914
Lokalizacja: Bydgoszcz
Zapomniałem edytować kartę, mówi się trudno, ale jako nadrzędny obrońca Impact Wrestling wypadałoby coś napisać o tej wspaniałej gali. Na sam początek przejdziemy do miejsca - zmiana naprawdę pomogła, bo czułem się świeżo, dopisali fani, którzy po prostu chcieli kibicować, a nie wyglądali jakby musieli tam siedzieć. Toronto spisało się na medal i mam nadzieję, że federacja jeszcze tam wróci. Otoczka gali też na plus i nie spodziewałem się, że zostawią rampę długą aż do ringu. Nie przeszkadzało to i nawet dało szansę na kilka fajniejszych spotów.

Komentarz też dobry - Matthews i Callis tworzą dobrą parę, ale brakuje mi takiego typowego face'a przy stoliku. Szkoda, że Sonjay Dutt nie komentuje, on był niezły, jednak trzech to za dużo i nie wydaje się, że ktoś z dwójki Josh/Don miałby odejść.

O samych walkach nie chcę pisać, bo to zawarłem w raporcie. Trzeba jednak oddać federacji, że z niczego zrobiła coś wielkiego. Już kiedyś pisałem, że karta nie powala i szczerze to wygląda jak taki większy Impact. A okazało się, że Slammiversary wypadło lepiej od każdej gali w WWE, którą mogliśmy oglądać w przeciągu dwóch lat. Nie wliczam NXT. No i oczywiście to najlepsza gala w historii IW od czterech lat.

Johnny Impact vs Petey Williams vs Rey Fenix vs Taiji Ishimori - ****
LAX vs OGz - ****
Pentagon vs Sami Callihan - ****1/4
Moose vs Austin Aries - ****

Aż cztery walki są godne obejrzenia. Najlepsze starcie? Hair vs Mask Match, ale z niewielką przewagą. Dostaliśmy aż trzy walki bez dyskwalifikacji i każda była inna. Dreamer i Edwards korzystali z zszywek i krzeseł, LAX i OGz ze stołów, tacek i pinezek, a Pentagon i Sami z gwoździ kolejowych oraz również krzeseł. No i skoro przywołałem pojedynek luchadora z liderem OVE to warto nadmienić, że panowie dali lepsze Extreme Rules od tego co zobaczyliśmy w WWE. Nie dziwi mnie to, bo wiadomo jakie podejście do hardcore'u mają obie federacje i też takie porównanie jest dość nieprofesjonalne, ale i tak warto to zauważyć. Oczywiście panowie blokowali uderzenia z gwoździ, bo nie chcieli się pozabijać. Wszystko jednak wyglądało tak, że po prostu uwierzyłeś w to, że się nienawidzą i chcą się wykończyć.

Main event to spore zaskoczenie, bo każdy obstawiał zmianę mistrza, a do takowej nie doszło. Aries umocnił swoją pozycję po bardzo dobrej walce bez żadnych Headlocków. Tak szczerze to chyba na całej gali obejrzeliśmy minimum rest holdów i to według mnie jest wspaniałe. Szkoda Moose'a, bo w sumie wydawało mi się, że jest gotowy, ale czuję, że to nie jest jego ostatnie słowo i prędzej czy później dostąpi zaszczytu zostania czempionem.

Inne walki były też niezłe, szczególnie fajnie się oglądało Sydal vs Cage oraz Allie vs Tessa. Panie miały trudne zadanie, bo feud był o pietruszkę i trwał może z tydzień, ale spisały się znakomicie. Brian i Matt natomiast dali dobre widowisko - Sydal szczególnie mi zaimponował, bo w końcu wyszedł poza swój poziom, który pokazywał w indysach, a swoimi kontrami podciągał tempo. Cage musiał z nim jednak zwyciężyć. Zrobił to i dostał wielki moment.

Najgorzej Yung i Rayne, ale plus jest taki, że Su wypadła mocarnie i nie trwało to długo.

Ogólnie to po prostu trzeba zobaczyć tę galę, bo to po prostu doskonałe pole do popisu dla Impact Wrestling. Czuję, że widownia teraz podskoczy w górę, a to powody do radości. Ode mnie **** za całokształt.

_________________
RIP X


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lip 25, 2018 2:09 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 3755
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Johnny Impact vs. Rey Fenix vs. Taiji Ishimori vs. Petey Williams - ****
Tessa Blanchard vs. Allie - ***
Eddie Edwards vs. Tommy Dreamer - *** i 1/4 *
Matt Sydal vs. Brian Cage - ***
Su Yang vs. Madison Rayne - ** i 1/4 *
The Latin American Xchange vs. The OGz - **** i 1/4 *
Pentagon Jr. vs. Sami Callihan - ****
Austin Aries vs. Moose - *** i 3/4 *


Zaczęli mocno, wybór na opener idealny, walka w stylu PWG, każdy coś dał od Siebie, wiadomo mogli dłużej,a le i tak było bardzo dobrze. Kobitki tak jak się spodziewałem te bez pasa zdecydowanie lepiej, tak naprawdę walka o pas kobiet to jedyny słaby punkt gali, a ta pierwsza była naprawdę dobra. Widać że Tommy się spiął i dali z Eddiem ciekawe starcie, bałem się o tempo i powiem że nie było złe do tego użycie przedmiotów jak można było się spodziewać duże. Walka Xów na tle reszty wypadła przeciętnie, co trochę dziwne, bo zawsze było ze to ta dywizja ciągnęła gale do góry, no ale tu akurat końcowe trzy walki nadrobiły to z nawiązką. Tagi świetne, fajnie poszli w przedmioty, dali dużo spotów, ale czysto ringowo też się broniło, starcie gali dla Mnie. No i kolejna walka, najbrutalniejsza ze wszystkich, czego w sumie można było się spodziewać, ale przy Tym świetnie sprzedali historię. Do ME podchodziłem też sceptycznie i jak widać po raz kolejny niesłusznie, bardzo dobre starcie z brakiem zmiany mistrz i chyba spoko, bo jakoś średnio Mi widzi się Moose z pasem, no ale to już bardziej bym zostawił ludziom co oglądają regularnie tygodniówki.
Gala jako całość WOW, tylko jedno starcie odstawało, reszta dobra lub bardzo dobra, najlepsza Ich gala od lat i miejmy nadzieje że utrzymają ten poziom.

Dissmaster pisze:
Zakochałem się w Alicji Atout. Cudo.

[2]

_________________
#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
3x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lip 25, 2018 9:07 pm 
Rozwojówka

Rejestracja: ndz wrz 11, 2016 9:06 pm
Posty: 165
Zacznę od ogółu, babek nie oglądałem, ale za to walki męskie były świetne. Bardzo dobry podział na połowę walk hardcorowych i połowę czysto wrestlingowych. Chyba żadnego Headlocku i innego typowego rest holdu nie było, co znaczy, że zawodnicy dali z siebie absolutnie wszystko i chcieli, żeby walki wyszły bardzo dobrze co się udało. Na minus tylko ta rampa wysoka do samego ringu, dziwnie to wyglądało. Teraz po kolei.

Fatal Four Way - **** - doskonały opener, ale w tym TNA/Impact się zawsze sprawdzało, że na dzień dobry wrzucamy 4 lotników i niech się panowie pobawią. Świetne tempo i akcje, rozgrzanie publiki idealne. Mundo/Morrison/Impact wygrywa i pytanie co teraz dla niego, wydaje mi się jednak, że za szybko by padł ofiarą Cage'a. Może jakiś feud z Callihanem albo Edwardsem.

House of Hardcore - *** i 1/4* - było to naprawdę niezłe. Tempo nie powalało, wiadomo, Dreamer ma już swoje lata, ale było to dobre. Bardzo lubię połączenie akcji wrestlingowych z przedmiotami. Skok z narożnika na krzesła wypadł świetnie. Shinig Wizard w krzesło też i w ogóle motyw z zszywkami był spoko. Dreamer namaszcza Edwardsa jako nową gwiazdę hardcore'u i ciekawi mnie czy Eddie pójdzie dalej w tę stronę.

X-Division Title - **** - świetna walka, trochę za krótka, jakby dali im jeszcze z 5 minut to bym może nawet z 4 i pół dał. Matt to był mój pierwszy ulubieniec odkąd zacząłem wrestling oglądać i dalej pokazuje się wspaniale. Świetnie poprowadził Cage'a, który też bardzo dobre się spisał. Znakomite kontry. Zwycięzca wiadomy, ale Sydal bardzo dobrze spisał się jako mistrz, udowodnił, że potrafi być heelem i przygadać też potrafi i cholernie chciałbym na BFG zobaczyć jak odbiera pas Ariesowi.

Street Fight - **** - bardzo pasuje nazwa tej walki do dwóch grup kreowanych na takich gangsta. Wyszło to bardzo dobrze, Homicide i Hernandez bardzo się starali i mimo dużego zmęczenia dali radę. LAX uatrakcyjnili kilkoma lotami. Dużo ryzykownych fajnych akcji, kilka złamanych stołów i te piękne pinezki. Sytuacja po walce wskazuje, że to jeszcze nie koniec.

Hair vs Mask - **** - kolejna walka hardcorowa i znowu inna. Te gwoździe były świetne. Wiadomo, że na serio ich sobie nie wbijali, ale wyglądało to wiarygodnie. Sami świetnie aktorsko zagrał nienawiść. Ref bump był genialny, takiego nie pamiętam, żebym widział. Dobrze, że interwencja Cristów była tylko chwilowa.

IWH Title - *** i 3/4* - bardzo dobry main event, choć nie najlepsza walka gali, tak i tutaj obaj spisali się bardzo dobrze i też pokazali, że da się ominąć rest holdy. Mnie akurat nie dziwi wygrana Ariesa, nawet jej chciałem, bo życzyłbym sobie, żeby Austin stracił pas w walce z Sydalem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group