Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pt lis 16, 2018 5:40 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: pn lip 09, 2018 8:20 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 14, 2017 5:57 am
Posty: 627
Lokalizacja: Warszawa
Obrazek
Jesteśmy już po Wrestle Kingdom, New Japan Cup, Sakura Genesis, Best Of Super Juniors 25 oraz Dominion 6.9. Kilka dni temu mogliśmy obejrzeć kolejną galę w USA - G1 Special in San Francisco. Jak się udało? To oceńcie już sami, a teraz nadszedł już czas na dwudziestą-ósmą odsłonę turnieju G1 CLIMAX, co w sumie możecie zauważyć po tytule.

Dwudziestu wrestlerów i aż dziewięćdziesiąt-jeden walk turniejowych! Niemal codziennie ujrzeć będzie można po pięć walk turniejowych z bloku A, albo B. Wszystko rozpoczyna się już 14 lipca, a zakończy się 12 sierpnia. Warto zaznaczyć, że ostatnie dni nie będą miały miejsca w Ryogoku Kokugikan jak przez ostatnie lata. NJPW ogarnęło aż na trzy ostatnie dni legendarny Nippon Budokan! Dokładnie to ten budynek, gdzie Ibushi skoczył z balkonu, co wkurzyło właścicieli, którzy zbanowali Kotę z występów w tym miejscu.
Obrazek
Zawieszenie jednak minęło i Golden Star spokojnie będzie mógł tam ponownie walczyć :)

Obrazek
!ZASADY!
W sumie ciężko cokolwiek tutaj pisać, bo osoby zaznajomione z turniejami w New Japan raczej punktację znają. Warto jednak dla osób świeżych w temacie podać jak się tu liczy punkty:
Zwycięstwo - 2 punkty
Remis - 1 punkt
Przegrana - 0 punktów

Każda walka poza finałem posiada limit 30 minut. Gdy czas dobiegnie końca na koncie obu zawodników ląduje jeden punkt. Co do finału, to walka już jest wówczas bez żadnego limitu, co dość logiczne.

Zanim przejdziemy do omawiania każdego z uczestników turnieju możecie kliknąć w SPOILER, by zobaczyć pełną kartę
Spoiler:


Omówienie Zawodników niektóre opisy napisane były przed wydarzeniami z G1 Special
BLOK A


Hangman Page (Hubson)
Obrazek
Debiutujący

Gość o którym mówiono że jest jednym z najgorszych "transferów" w Bullet Clubie i sam co do Niego byłem na początku sceptyczny, ale being the elite sprawiło że z nudnego gościa stał się kimś, a miesiące podróżowania z wrestlerami jak Kenny Omega, Marty Scurll czy Young Bucksi sprawiły że poczynił duży postęp w ringu i szczerze mówiąc jakbym miał wybierać największy progress roku 2018 to obok Zacharego Wentza byłby mocnym kandydatem do tego miana. Swój postęp udowodnił podczas kilku dość dużych walk które miał dość niedawno w NJPW z Jayem Whitem i Kennym Omega i choć obie przegrał to pokazał że jest godny występu w Climaxie.

Jak przystało na debiutanta szanse na wygrana ma zerowe, jednak myślę że może pokonać jakieś duże nazwisko jak Okada, czy choćby Suzuki, a przy Tym dać kilka walka na wysokim poziomie i przy okazji zrewanżować się White'owi za porażkę w walce o pas US.

Togi Makabe (Siwy)
Obrazek
Piętnasty udział w turnieju. Zwycięzca z 2009 roku. Zeszłoroczny bilans (4-5-0)

Potrafiłem znaleźć tylko jeden powód, dla którego Makabe znajduje się w G1. Jest bardzo popularną osobą w Japonii. Przyrównałbym go do Michała Pazdana. W tym co robi nie jest najlepszy, ale jakiś sposób znalazł żeby być znanym w kraju. W przypadku Makabe jest to prowadzenie jakiegoś programu ze słodyczami. Ale to tyle. Nie jest osobą, która będzie faworytem, ani nawet zdobędzie jakieś kluczowe punkty. Będzie dostarczał punkty, jak zdobędzie więcej niż 4 punkty to się zdziwię. Walki? Togi nie jest tragicznym wrestlerem, więc z Okadą czy Tanahashim powinien zrobić dobre widowisko. Najbardziej nadaje się do walk typu strong style, więc szkoda, że nie dostał za rywala Ishiiego czy Goto, aczkolwiek z Elginem również powinna być bardzo dobra walka. Wyróżniłbym jeszcze walkę z Suzukim, ale tu jest ciężej powiedzieć prawdę mówiąc, bo dużo zależy od formy Minoru na tym turnieju.

Jay White (Chris)
Obrazek
Debiutujący

Debiutant który powinien sobie poradzić i myślę że Jay ugra te 8-10 punktów. Typuję jego porażkę z Okadą, Elginem i Suzukim, myślę że pokona Tanę i odbije sobie ten nieudany dla niego pojedynek z Wrestle Kingdom. Jay równie dobrze może tu skosić rywalów ringowo albo też przerośnie go cała sytuacja i chłopaczyna się nieco zagmawta. Pierwszą połowę miał całkiem udaną, najpierw ta porażka na WK a potem odbił to sobie niezłym title runem z pasem US i pozostaje liczyć że dobra passa się utrzyma.

YOSHI-HASHI
Obrazek
Trzeci udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (2-7-0)

Napisać o nim, że jest nudny to jak napisać, że Juice Robinson to najlepszy wrestler na świecie - To po prostu fakt, który wie każdy. YOSHI-HASHI ma za sobą nieudany turniej z 2017 roku, gdzie nawet nie pokonał nikogo ważnego, ba! Wygrał tylko dwie walki, a pokonanymi osobami byli Yuji Nagata oraz Bad Luck Fale.
W 2016 roku, czyli wtedy, gdy debiutował w turnieju pokonał późniejszego zwycięzce - Kenny'ego Omegę.
Czy w tym roku też sprawi jakąś niespodziankę? Z pewnością jedną z nich będzie złamanie bariery czterech zwycięstw, co byłoby najlepszym wynikiem Headhuntera.

Bad Luck Fale (Siwy)
Obrazek
Piąty udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (6-3-0)

Fale w turnieju pełni funkcję taką, że jest tym wielkim gościem, którego ciężko ruszyć i dlatego jest wyzwaniem. I właśnie to jest fenomen Bad Luck Fale - gabaryty. Od czasu swojego title runu z pasem Interkontynentalnym (straszne to były czasy) Tongan nie dostaje od New Japan pushu. Raz na jakiś czas wystąpi w walce o pasy Six Man, ale to tyle. Mimo to jest on w każdym G1, a nawet jest w tym G1 uważany za kogoś kto spokojnie może zagrozić każdemu z faworytów i często zgarnia czyste zwycięstwo przeciwko komuś istotnemu. A jeśli przegrywa to jest to traktowane jako wyróżnienie dla osoby, która go pokonała, bo gościu jest przynajmniej dwa razy większy od każdego w turnieju. Więc wychodzi na to, że taki Fale przydaje się w Climaxie i to pomimo tego, że w zasadzie może z dwie jego walki będą godne uwagi. Chociaż to różnie może być z nim, bo potrafi też czasem zachwycić z kimś kto również jest większy jak np. Elgin czy Goto, z którymi będzie miał okazję się zmierzyć w tym roku.

EVIL (Hubson)
Obrazek
Trzeci udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (6-3-0)

To już trzeci Climax Tego Pana, jednak w żadnym z poprzednich nie odegrał ważniejszej roli i tu nic nie wskazuje na zmianę. Jest to wrestler o dość pokaźnych gabarytach którego jednak zamulaczem w ringu nazwać nie można, choć cruiserweight to też nie jest. Rozkwit Jego kariery nastąpił po powrocie z ROH, gdy miał w NJPW przerwę i wrócił jako Evil, członek stajni Los Ingobernables de Japon. Od tego czasu miał kilka szans na wygranie singlowego pasa w NJPW, jednak "jedyne" co udało Mu się zdobyć to NEVER Openweight Championship, pasy Six-Man i to trzykrotnie, oraz raz pasy tag team, które niedawno stracił z Sanadą po prawie pół roku posiadania.

Tak jak napisałem na starcie Jego szanse oceniam na dość małe, jednak może zgarnąć kilka ważnych zwycięstw i nie zdziwiłbym się jakby do ostatnich dni był w walce o awans do finału z uwagi na to że trafił do teoretyczni łatwiejszego bloku.

Michael Elgin
Obrazek
Czwarty udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (4-5-0)

Michael Elgin, czyli niedawny mistrz NEVER Openweight. Big Mike nacieszył się tytułem aż 8 dni!
O tym, jak wygląda ten rok dla Kanadyjczyka można opisać tak, że dość dziwnie. Początek roku, to sytuacja z pozwem wobec Elgina. Miał on się dopuścić molestowania jednej z adeptek w trakcie treningów. Nie wiem, jak się to tam potoczyło, ale z pewnością popsuło to bardzo całą karierę Elgina, choć jak widać na przykładzie Dominion - Powoli wstaje z kolan.

Czwarty już turniej i to oczywiście z rzędu. Rok temu w BLOKU B pokonał m.in. Kenny'ego Omegę, ale title shota na tytuł IWGP US nie wykorzystał i nie wiem, czy przypadkiem nie wykorzysta go na nowym mistrzu o którym napisałem w temacie BLOKU B. Wracając jednak do poczynań Michałka w omawianym turnieju, to Elgin jeszcze nie zawiódł i pytanie, czy w tym roku kolejny raz pokaże się on ze świetnej strony.

Minoru Suzuki (Chris)
Obrazek
Ósmy udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (4-4-1)

Minoru coraz starszy ale forma nadal przednia co mam nadzieję udowodni i tym razem. Trochę żałuję że nie ma go w jednym bloku z Ishiim bo myślę że ich walka byłaby warta uwagi co pokazali już przy okazji walki o główny tytuł Revolution Pro. Jak czytam opinie o tej walce to są same pozytywy i tylko żałować że na Climaxie nie zobaczymy ich walki. Pamiętam też jego walkę z AJ Styles'em z 2014 jak sobie chcieli łapy pourywać. Zeszły rok to 9 punktów przy stanie 4-4 oraz jeden remis, myślę że w tym roku Minoru powinien ustrzelić te 8-10 punktów ale na jego udział w finale raczej nie ma co liczyć. Na plus że spotka Elgina, Tanahashiego czy Okadę bo z tą trójką powinien stoczyć bardzo dobre walki.

Hiroshi Tanahashi (Chris)
Obrazek
Siedemnasty udział w turnieju. Zwycięzca z 2007 i 2015 roku. Zeszłoroczny bilans (6-3-0)

Wypadałoby napisać, że Ace dowali show i dotrze do końca mając 10-12 punktów ale Tana powoli odchodzi w cień i myślę że tylko te 8-10 ugra. Hiroshi ostatnio nękany jest kontuzjami i zastanawiam się jak intensywny turniej na niego wpłynie, trochę szkoda bo może to tak wyglądać że Tana powalczy na 80%. Bardzo czekam na jego walki z Elginem, Okadą, Suzukim oraz Jay'em White'em. W styczniu walczyli, 3.5 dostali i liczę że tu będzie o wiele lepiej a Big Mike to wiadomo, zazwyczaj zestawiani w drużynie tym razem staną naprzeciwko siebie. Hiroshi-Kazućka to kolejna walka którą muszę zobaczyć, zabawne że tyle ich trzymali od siebie z daleka żeby teraz dać 2 walki tak blisko czasowo.

Kazuchika Okada (Siwy)
Obrazek
Siódmy udział w turnieju. Zwycięzca z 2012 i 2014 roku. Zeszłoroczny bilans (6-2-1)

Kiedy ktoś powie New Japan Pro Wrestling, w zasadzie wszystkim do głowy jako pierwszy przychodzi Kenny Omega. A tak naprawdę powinien to być Okada, który jest Japońskim odpowiednikiem Romana Reignsa. Wybrany przez zarząd, bardzo mocno pushowany, nie jest tak lubiany wśród fanów jak poprzednia twarz federacji. Różnica między tą dwójką jest taka, że Okada ma na swoim koncie masę niesamowitych walk w tym cztery pojedynki z Kennym Omegą, o których na pewno słyszałeś. Trafił do tego gorszego bloku, chociaż to nie zmienia faktu, że jeśli chcesz zobaczyć pojedyncze walki z tegorocznego Climaxa to radziłbym podkreślić wszystkie walki Okady, bo każda jego walka będzie w mniejszym lub większym stopniu warta uwagi. Z tego powodu może też wyrosnąć na MVP turnieju, bo łatwo jest błyszczeć przy Omedze, Naito i Ibushim, a ciężej przy Elginie, EVILu czy Yoshim-Hashim.


BLOK B


Toru Yano (Siwy)
Obrazek
Dwunasty udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (4-5-0)

Ktoś musi dostarczyć komedię. A akurat Toru Yano trafił do bloku, w którym będzie mógł sobie na to pozwolić. Jego walki z Omegą, Ibushim, czy Robinsonem nie będą ciekawe ringowo, bo nie oszukujmy się - Yano nie bardzo nadaje się do jakichkolwiek walk, poza właśnie komediowymi. Ale będą za to ciekawe na wyluzowanie się, choć dla osób przywyczajonych do komedii Yano, nawet to nie będzie nic specjalnego. Liczę na to, że właśnie Yano pokaże coś dodatkowego w kwestii komedii, bo pole do manewru ma, wystarczy się tylko wysilić. Atutem Yano jest to, że jest on zawodnikiem, który dużo w ringu trolluje. W taki sposób zgarnął czystą wygraną w kilka minut przeciwko Hiroshi Tanahashim, który wtedy był jeszcze twarzą New Japan. Dlatego pewnie będzie w stanie pokonać jakiegoś faworyta i kosztuje go w ten sposób wygrania bloku. I to w sumie tyle co do jego osoby, jeśli liczycie na techinczne arcydzieła pełne świetnych akcji i niesamowitych spotów - lepiej wykreślcie Yano z walk do obejrzenia. A jeśli nie znacie jeszcze jego osoby, to obejrzyjcie sobie jego starcia z wyżej wymienioną przeze mnie trójką, może się uśmiejecie.

Tama Tonga (Siwy)
Obrazek
Trzeci udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (4-5-0)

W pewnym stopniu podobnie jak Makabe - nie ma za bardzo powodu aby w tym G1 być. I zapewne można by postawić zamiast niego na jakiegoś outsidera typu Marufuji kilka lat temu. W kwestii walk na pewno byłby duży upgrade i choć szanse na zwycięstwo takie same to przynajmniej taki outsider w ramach współpracy na pewno byłby poważniej traktowany jako rywal dla Omegi, Naito czy Ibushiego niż właśnie Tama. Ale dobra, nie chcę być dla Tamy wredny, bo na to nie zasługuje. Tonga jest dobry, wystarczy porównać jego występy z początków Bullet Clubu do tych obecnych aby zobaczyć jak duży progres zaliczył w tym czasie. Skoro mowa o Bullet Clubie - jest originalsem stajni, razem z Fale są od samego początku w 2013. Przed 2016 nie był w sumie nikim istotnym nawet w samym BC. Lata 2016/17 to jego największe sukcesy, choć zaliczał je, jedynie w tag teamach. Od czasu rozpoczęcia wojny domowej Bullet Clubu, Tama gdzieś zaginął, wrócił do roli niepotrzebnego, mimo tego, że wiele osób uważa go za odpowiedniego kandydata na lidera stajni, tak aby przywrócić ją do czasów panowania Stylesa czy Devitta. Czy Tama zaliczy jakieś ciekawe walki? W sumie to ciężko powiedzieć, bo z jednej strony z takim Goto może zrobić ponad przeciętną walkę, a z Omegą średniaka.

SANADA (Hubson)
Obrazek
Trzeci udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (4-5-0)

Wielu mówi o Nim jako o Tym który za 2-3 lata będzie walczył o zwycięstwo i coś w Tym jest, w Tym roku już pokazał się w NJPW Cupie z bardzo dobrej strony dochodząc do półfinału. Będzie to dla Niego trzeci Climax i tak jak w pierwszym miał udany debiut w drugim zdążył już zaznaczyć Swoją pozycje, także tu mógłby powalczyć o miejsce w finale, jednak trafiając do trudniejszego bloku sprawa się mocno komplikuje. Natomiast pewne jest to że z takimi wrestlerami jakOmega, Naito, Ibushim stoczy świetne starcia, a do tego czeka go rewanż za półfinał tegorocznego NJPW Cupu.

Gdyby tylko zamienić go miejscami z Evilvem to wierzyłbym w Jego szanse na finał, a tak pewnie będzie musiał się zadowolić kilkoma ważnymi zwycięstwami, może nawet pokona Kennego Omegę i zawalczy o pas IWGP, lub co bardziej prawdopodobne pokona lidera Swojej stajni Tetsuy Naito.

Juice Robinson
Obrazek
Drugi udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (4-5-0)

Taaak jest! Juice w zeszłym roku zadebiutował i jak na osobę o niskiej wówczas randze i tak pokonał tych czterech wrestlerów, a w tej czwórce były takie osoby, jak Kenny Omega, czy też Michael Elgin.
2018 rok to jednak już co innego, ponieważ do dwudziestej-ósmej edycji G1 Climax Juice wbija jako mistrz IWGP United States Heavyweight! Idealny przykład, że wystarczy dać sobie szansę gdzie indziej zamiast siedzieć na dupie w NXT i też dostawać po dupie. Federacja mu ufa jak widać, fani go uwielbiają - No idealny face federacji, ale do tytułu IWGP Heavyweight jeszcze daleko :P

"The Flamboyant" może więc liczyć na większą ilość zwycięstw, chociaż jak na moje oko, to wzrośnie ona o jedno zwycięstwo więcej. Pierwszym przeciwnikiem będzie Tama Tonga, który podobnie co Juice jest w gazie po wydarzeniach z G1 Special. Zobaczymy więc już niedługo, czy Juice z tytułem rzeczywiście równa się więcej wygranych.

Hirooki Goto
Obrazek
Jedenasty udział w turnieju. Zwycięzca z 2009 roku. Zeszłoroczny bilans (5-4-0)

Hirooki odzyskał jak wiecie tytuł na Kizuna Road, a niedawno też miał za sobą już pierwszą obronę (vs. Cobb - G1 Special In USA). Mimo posiadania tytułu, to i tak można czuć się rozczarowanym lekko Hirookim, który naprawdę ma przebłyski w postaci świetnych walk, ale też często nie daje od siebie niczego i człowiek po walce tylko stoi/siedzi/klęka/leży sobie smutny.

Tytuł jednak wyklucza Hirooki'ego z grona faworytów, chociaż tak naprawdę to z niego żaden faworyt, bo na ten moment jest on tym takim mid-carderem, ale kiedy się zepnie to wygląda jak prawdziwy Main Eventer.
W swoim bloku ma dwóch swoich kompanów z Chaosu i takie starcie z Ishiim może zdecydowanie zainteresować, bo Tomohiro często lubi wygrywać z członkami swojej stajni, chociaż z Hirookim w zeszłym roku akurat nie wygrał, więc ma on szansę na zrewanżowanie się koledze.

Tomohiro Ishii (Chris)
Obrazek
Szósty udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (4-5-0)

Gość który co roku spina się na 200% swoich możliwości i co roku daje na G1 kilka zajebistych walk. Moją ulubioną jest jego walka z Shibatą z 2013, liczę że kiedyś coś takiego uda się powtórzyć np. z Goto. Z kolei przed samym turniejem były całkiem ciekawe plotki że New Japan ściągnie na Climax jakąś dużą gwiazdę spoza NJ i mówiło się tu o Daisuke Sekimoto z BJW. I powiem Wam że gdyby to wypaliło i Ishii z Sekimoto by się spotkali w jednej walce to o ja pierdole <3 wracając jednak do tematu. Każdego też roku Tomohiro nie dochodził do finału a szkoda bo taka walka finałowa to z pewnością duża nagroda. W tym roku Ishii jest w bloku z faworytem (Kota Ibushi) i znowu nie wróżę mu niczego prócz kilku kozackich walk (z: Goto, Ibushim, Naito, Omegą, Robinsonem, Sanadą oraz Sabre'em) i 8-12 punktów.

Zack Sabre Jr. (Hubson)
Obrazek
Drugi udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (5-4-0)

Jak w Tym roku przedstawiano szanse wrestlerów podczas NJPW Cupu to wszyscy oceniali go jako czarnego konia, który może kogoś ważnego pokona, no ale przecież nie wygra, a On nie dość że pokonał prawie całą czołówkę NJPW to jeszcze wygrał turniej i realnie zagroził ówcześnie panującemu Okadzie. W Swojej kolekcji ma wygrane wiele turniejów poczynając od wspomnianego NJPW CUPu, przez tegoroczny Progress Super Strong Style 16, wXw 16 Carat Gold Tournament do PWG Battle Of Los Angeles. Jednak w Tym roku rozważałbym go bardziej jako gościa od robienia świetnych walk niż do wygrania, z prostej przyczyny w Jego bloku mamy wielu kandydatów do finału, a do tego wielu którzy będą chcieli się zrewanżować za porażkę z Nim właśnie w NJPW Cupie.

Także Jego wygraną należałoby wykluczyć, ale czego bym nie wykluczał to że podczas turnieju zrobi kilka świetnych starć, a do tego może zacząć jakiś feud prowadzący na WrestleKingdom, bo osobiście liczę że po tak udanym roku nie skończy w walce o pasy trójek.

Tetsuya Naito (Chris)
Obrazek
Dziewiąty udział w turnieju. Zwycięzca z 2013 i 2017 roku. Zeszłoroczny bilans (7-2-0)

Naito wygrał Climaxa już dwukrotnie, dwa razy został wyruchany z title shota (w obu przypadkach przez Okadę) + raz go wyruchali z walki wieczoru Wrestle Kingdom. W tym roku Tetsuya zajdzie wysoko, stawiam że 10-12 punktów spokojnie zgarnie i otrze się o finał ale tam nie dotrze. Naito czeka 7 świetnych walk w Bloku B (z: Goto, Ibushim, Ishiim, Omegą, Robinsonem, Sanadą i Sabre'em). Bardzo mnie cieszy że umieszczono go w jednym bloku z Sanadą, raz że oboje walczą w LIJ a dwa - oni jeszcze się nie spotkali w ringu NJ w walce 1 na 1 więc macie pewność że jest to w 100% nowość. Jak im może pójść? Myślę że wyjdzie z tego bardzo dobra walka i jak w 2016 zaskoczyli z Sanadą (gdzie pokonał Tanahashiego) tak tutaj raczej wygra Naito.

Kota Ibushi
Obrazek
Czwarty udział w turnieju. Zeszłoroczny bilans (5-4-0)

Golden Star do turnieju wrócił rok temu i już pierwszego dnia dał nam świetny pojedynek z Tetsuya Naito. Walkę tę przegrał, ale porażka ze zwycięzcą całego bloku, jak i G1 Climax 27 to nie wstyd. Zwłaszcza, że pokonał on takiego Tanahashi'ego, Ishii'ego, albo Sabre'a Juniora. Rok temu też był jednym z faworytów do wygrania całego G1, ale się nie udało. W tym roku jednak Kota ponownie znalazł się na liście osób, które mają szansę wygrać ten prestiżowy turniej. Wizję jego wygranej i późniejszej walki z Omegą na WK13 zniwelowała informacja o blokach.
Kenny, jak i Kota znaleźli się w tym samym bloku i zawalczą podczas przedostatniego dnia. Bitwa przyjaciół, którzy się pojednali właśnie w tym roku będzie czymś emocjonującym i pytanie tylko jaki będzie rezultat tego starcia!

Kenny Omega (Hubson)
Obrazek
Trzeci udział w turnieju. Zwycięzca z 2016 roku. Zeszłoroczny bilans (7-2-0)

Sprawca ogromnej niespodzianki 2 lata temu gdy pokonał Naito który wedle wielu był głównym faworytem do wygranej. Obecnie mistrz IWGP i to o walkę z Nim na WrestleKingdom toczy się cały turniej. Najciekawsze z Jego perspektywy jest wrzucenie go do bloku z Ibushim, czyli Swoim tag team partnerem i głównym faworytem do wygrania turnieju oraz Naito który jest drugim z faworytów co sprawia że walki z Nimi będą bardzo ciekawe i mogą zaważyć o Tym kto wyjdzie zwycięsko z całego bloku i pewnie turnieju. Do tego jak spojrzymy na blok B to poza Toru Yano i mozę Tama Tongi każde Jego starcie to murowane ****+ i szansa dla Jego rywala że w okresie pomiędzy climaxem, a WrestleKingdom będzie mógł z Nim zawalczyć o pas IWGP.

Mistrz na pewno nie wygra, ale porządnie namieszać może i myślę że Jego walki podczas dwóch ostatnich dni mogą bardzo mocno namieszać w Tym bloku Mimo że On Sam w gronie faworytów nie jest.
_______________________________________________________________________________

Opisanie każdego z uczestników dobiegło końca i zanim zakończę to krótką zapowiedzią odnośnie pierwszych dni, to jeszcze każda z osób pomagających mi w tej zapowiedzi, jak i ja napiszemy swoje oczekiwania odnośnie tego turnieju :)

Ja
Faworyt
Zdecydowanie faworytem jest Ibushi, ale przez tę walkę z Kennym ciężko mi to jednak przewidywać, bo walka powinna się zakończyć remisem, co jednak dałoby najprawdopodobniej wyjście innemu wrestlerowi. Tym wrestlerem w sumie mógłby być taki Naito, albo Ishii, chociaż Sabre Jr. też byłby fajnym wyborem. Nie zapominam jednak jeszcze o takich zawodnikach jak SANADA oraz Toru Yano. Każdy tak naprawdę, który nie posiada żadnego solowego tytułu jest dla mnie faworytem :D Oczywiście żarcik nieśmieszny, ale chciałem tylko ukazać jak kozacki jest to skład w niebieskiej części bloku.
Ja jednak tak piszę i piszę o BLOKU B, a jest przecież BLOK A, gdzie siedzi sobie Okada, który w sumie czemu miałby nie wygrać? Przecież to Okada! Jest jeszcze Tanahashi dla którego może jednak załatwią taki ostatni wielki moment. Byłaby to miła niespodzianka, a walka The Cleanera z Ace'em, akurat miała miejsce już dwa lata temu, więc może czas, by ponownie ją ujrzeć, ale już nie jako walkę niedawnego Juniora z Legendą. Tym razem walka byłaby z aktualną gwiazdą federacji, a tą starą, choć dalej jak najbardziej aktualną.

Podsumowując - Ibushi 45%, Tanahashi 45%, Naito 5%, Okada 4%, Yano 1%

Walki na które czekam
Na pewno każda walka Juice'a, bo to ważne dla mojej głębokiej analizy jego rozwoju postaci. Tak szczerze jednak to ciężej napisać na jakie walki (poza tymi z Yano i Fale) nie czekam... Nie no Fale akurat ciekawa sprawa, bo pierwszego dnia spotka się z Page'em, a nie wiemy tak w sumie, czy Bad Luck pójdzie za Tamą, czy też jednak Kennym. White vs. Okada prezentuje się też ciekawie, bo to jednak pierwsze takie zestawienie tych panów, a to, że obaj są w Chaos daje więcej tez. Tama vs. Kenny to raczej taka zapowiedź przed ich walką na All In, ale też szansa na wielkie zwycięstwo Tongi z Omegą, chociaż czułbym się fajnie, jakby Kenny go przygasił w jakieś pięć minut i wyjebał ze stajni XD

Nie chce mi się podawać banałów, jak Ibushi vs. Omega, więc zaprzestanę na tym, co widać u góry, bo tak naprawdę każda walka (poza Yano) może być kapitalna.


Hubson
Faworyt
Kota Ibushi - tak na 60%, bo 30% dla Naito i 10% dla Okady, bo w sumie to nikt nie wie co tam w głowie Gedo siedzi XD Ale to jednak starcie Omega-Ibushi na najważniejszej gali roku zapowiada się ma ten moment najlepiej, a wrzucenie tej dwójki do tego samego bloku dodaje jeszcze temu pikanterii, do tego drugi faworyt, czyli Naito ma raczej już plany na WrestleKingdom, czyli rewanż o pas Interkontynentalny, no i wątpię żeby drugi rok z rzędu ta sama osoba wygrywała Climaxa.

Walki na które czekam
Kenny Omega vs. Zack Sabre Jr.
Ten z czołówki którego Zack nie pokonał podczas New Japan Cupu i tu może się to zdążyć. Walka ciekawa z dwóch powodów, po pierwsze ringowo powinien to być majstersztyk, techniczny styl Zacka świetnie się sprawdził w walkach z takim Naito, Okadą czy Ibushim, więc i tu powinno być świetnie, no i drugi powód o którym pisałem przy Kennym to że musi z kimś przegrać, żeby miał z Kim do WrestleKingdom walczyć i z jednej strony Zack niedawno się o pas otarł, ale z drugiej nie zdziwił bym sie jakby i teraz dostał szansę.
Kenny Omega vs. Kota Ibushi
Starcie które miało odbyć się dopiero na WrestleKingdom, a tu już na climaxie, daje Nam dużo niewiadomych, co jest ciekawe, bo mogą to poprowadzić na wiele sposobów, od wygranej Ibushiego po której wygrywa turniej, przez wygraną Omegi przez którą Ibushi nie wygrywa Climaxa, albo nawet przekroczenie limitu czasowego nie wydaje się tak niemożliwe. Pewnikiem natomiast będzie tu pozom ringowy, dobrze znamy na co Sobie mogą obaj pozwolić, choć przyznam że od powrotu Ibushiego do NJPW nie miał On żadnej walki singlowej która zaparła Mi dech w piersi ( znaczy miał kilka bardzo dobrych, a nawet świetnych starć, ale przy żadnym nie miałem takiego WOW), a sądzę że taka ta będzie.
Kota Ibushi vs Tetsuya Naito
Dwóch faworytów spotyka się w jednym bloku i mimo że tak jak pisałem przy poprzedniej walce Ibushi jeszcze Mnie singlowo w NJPW mega nie zaskoczył, a uważam że Naito w Tym roku lekko się opuścił to te starcie musi wyjść świetnie i prawdopodobnie przeważy o Tym kto wygra ten blok i w konsekwencji całego Climaxa.

Siwy
Faworyt
Faworytów mam dwóch, są oni w osobnych blokach, a więc mój typ jest jasny - wystąpią w finale, a kto tam wygra, to już dla mnie rzut monetą. W bloku A faworytem jest Okada, zaś w bloku B Ibushi. Czemu Ibushi - bo tak się składa, że ludzi mocno jara potencjalna walka Omegi z Ibushim w Tokyo Dome, co zresztą od dawna było ambicją Omegi. Dodatkowo kiedyś muszą za spust z Kotą pociągnąć, za długo już tak teasują jego osobę jako potencjalnego main eventera w New Japan. Wiadomo, dużo do powiedzenia ma tutaj to, że Ibushi wypiął się swego czasu na NJPW i poszedł powalczyć na amerykańskiej scenie. Ale wydaje mi się, że New Japan bardziej zależy na pieniążkach niż swoim urażonym ego, więc mu w końcu odpuszczą. No dobra, a czemu Okada? Bo to prowadzi do bezpiecznej opcji jako main event Wrestle Kingdom - Okada/Omega V, gdzie nawet jest historia. Po pierwsze, Kenny nie pokonał Okady w Tokyo Dome, po drugie, w ich czwartej walce to Okada zgarnął pierwszy pin, co oznacza, że normalnie by wygrał. Poza tym, Ibushi top guyem w federacji jeszcze nie jest, a Okada jest nim już od kilku lat, plus od dawna nie wygrał Climaxa, bo to już 4 lata będą - a patrząc na to jak bardzo chcą z niego zrobić najlepszego japońskiego wrestlera w historii są w stanie mu dać wygrać aby zbliżył się do pobicia rekordu wygranych Climaxów, który obecnie wynosi 5 (Okada jest na dwóch wygranych).

Walki na które czekam
Nie chcę lecieć oczywistych walk jak Omega/Ibushi, dlatego podam takie, które mogą być serio super, ale nikt specjalnie o nich nie mówi przed turniejem. Z bloku A chodzi mi głównie o Elgin/Okada, które może być najlepszą walką całego bloku. W bloku B jest tych kombinacji znacznie więcej, ale żeby nie wyróżniać 10 walk, to wspomnę o Ishii/Ibushi, a także SANADA/Naito. Ta druga walka jest bardziej ciekawa ze względu na to, że Naito jest liderem stajni do której należy SANADA, a ten znowu jest uważany za kogoś kto za jakiś czas może sporo dla New Japan znaczyć. Zaś Ishii/Ibushi może być świetnym połączeniem strong style'u Tomohiro z szybkością Koty. Choć tak naprawdę każdy dzień z bloku B przyniesie nam pewnie przynajmniej jedną walkę, której większość przyzna minimum ****1/4*

Chris
Faworyt
Blok B to dość łatwa sprawa i liczę na Ibushiego żeby potem w styczniu zrobili ten wielki pojedynek pomiędzy Omegą a Ibushim. Finalista Bloku A to moim zdaniem Okada dla którego będzie to nieudana szansa powrotu do złotego obrazka.

Walki na które czekam
Blok A - Elgin/Okada/Suzuki/Tanahashi/Yoshi-Hashi - szczególnie jestem ciekaw jak wypadną Elgin i Tana którzy przeważnie są zestawiani w walkach tag team.
Blok B - Goto/Ibushi/Ishii/Naito/Omega/Robinso/Sabre/Sanada - tu mam dwie walki na które bardzo czekam. Są to Naito/Sanada gdzie ciekawi mnie głównie jak zrobią walkę dwóch zawodników z LIJ oraz Omega/Ibushi.


To tyle od naszej czwórki i teraz już mogę ogłosić kilka słów na koniec. Każdy z dziewiętnastu dni będzie transmitowany na njpwworld.com. Na tym nie koniec, bo każdy z nich będzie też transmitowany w języku angielskim! A już na koniec pozostaje napisać, że pierwszy dzień transmitowany będzie za darmo.

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lip 11, 2018 6:41 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1731
Lokalizacja: Bydgoszcz
Przeczytałem całe, cały ten turniej lata mi koło nosa, ale doceniam ciężką pracę. Fajny tekst, pozdrawiam. Typuję, że wygra Tama Tonga, bo to całkiem fajna podróbka Romana Reignsa i ostatnio poczuł się ważny.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lip 13, 2018 9:32 pm 
Nowy

Rejestracja: sob maja 07, 2016 9:58 pm
Posty: 2
Na start powiem, że według mnie wygra Tanahashi, ale myślałem o tym trochę i osoba z którą będzie według mnie w finale czyli Juice Robinson mogą przez okres nie tylko walki, ale i całego turnieju wykręcić naprawdę dobre story, ale proszę o wysłuchanie.

Blok A pełen jest doświadczonych performerów i najbardziej doświadczonym japończykiem, mr. NJPW jest właśnie Tanahashi. Asem może być Okada, lecz dopóki Tanahashi walczy, to on jest wciąż najbardziej kojarzoną ikoną na przestrzeni lat. Pokonałby większość, w tym debiutantów aby pokazać, że wciąż ma "to coś". Przeszedłby do finału, co mogłoby się nie spodobać, ponieważ pushujemy tutaj człowieka, który powinien już powoli odchodzić i kończyć. Jednakże ożywmy go trochę na chwilę. Jak? Dajmy mu walczyć w finale z nową twarzą i kumplem z grupy...

Blok B, także pełen utalentowanych zawodników ma dużo niedoświadczonych, jak i doświadczonych zawodników. Są tam Kenny Omega, Tama Tonga i Kota Ibushi którzy mogą mieć w swoich pojedynkach niesamowite story, jednak moje oko ostatnio bardziej zwróciło uwagę na Juice'a. Nieudany projekt NXT, pierwszy Amerykanin z IWGP U.S championship i bardzo możliwe, że niedługo obiekt dużego pushu. Kiedyś to mistrzostwo należało do obecnego mistrza IWGP heavyweight Kenny'ego Omegi. Juice przegrał tą walkę, ale może byłby w stanie jakimś cudem wygrać rewanż, gdy obaj są mistrzami. Przegrał również z Goto, kiedy ten postanowił, że będzie walczył z gaijinami o swoje mistrzostwo NEVER Openweight. Dążę do tego, że u Juice'a Robinsona wznieci się ogień, który poniesie go na szczyt. Nowy mistrz, drugi raz w G1, zdeterminowany by na nowej pozycji wygrać z tymi, któremu wcześniej nie udało mu się pokonać. Gotowy by pokazać nowego Juice'a Robinsona. Kiedy przechodzi do finału i dowiaduje się, że zmierzy się ze swoim byłym tag team partnerem i obecnym kumplem z TAGUCHI JAPAN, jest jeszcze bardziej zdeterminowany, by udowodnić swoją zmianę. Chce wygrać.

W końcu dochodzi do walki finałowej. To sytuacja w której obaj muszą wygrać. Tanahashi aby pokazać, że jeszcze dużo przed nim i dużo potrafi. Juice, aby z nową pewnością stanąć przeciw nowemu wyzwaniu, w podobnej formie. Aby stać się legendą, musisz pokonać legendę i to właśnie próbuje zrobić gaijin. Niestety Juice przegrywa. Tym samym, jego marzenia pokonania legendy i posiadania pewności co do walki o IWGP Heavyweight championship, znikają. Juice jest rozbity. Nie może się z tym pogodzić. Niby ma swoje mistrzostwo, ale to dla niego za mało. Pragnie bardziej prestiżowego złota. Po G1, nie może się skupić i w końcu przegrywa IWGP U.S championship. Jest jeszcze bardziej wkurzony na wszystkich. W końcu nie wytrzymuje. Podczas Wrestle Kingdom 13, kiedy Hiroshi Tanahashi wygrywa mistrzostwo, Juice atakuje swojego niegdyś mentora, oraz innych członków TAGUCHI JAPAN. Ma dość bycia odsuwanym na bok, w cieniu legend i bardziej doświadczonych zawodników. Później mierzy się z Tanahashim o mistrzostwo i spełnia swoje marzenie, a zarazem obiekt jego głodu i zazdrości.

Tak to może według mnie wyglądać. Owszem daleka perspektywa na przyszłość, ale spojrzenie na Juice'a jako kogoś kto chce udowodnić, że jest w stanie pokonać najlepszych, jest według mnie dobre. To może też bardzo przysłużyć się Tanahashi'emu, który wypadł z obrazka na mistrzostwo. Nie czekam szczególnie na żaden z pojedynków, ale na pewno będę miał G1 na oku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lip 13, 2018 10:14 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4180
Lokalizacja: Gniezno
Shin Nihon nie robi biznesu w ten sposób mordo. Wrestle Kingdom nie zakończy się turnem Robinsona (jak już New Year Dash, bo zawsze robią tam jakiś duży angle), a tym bardziej nie zrobią z mistrza Tanahashiego zabierając pas Omedze, który wiemy w jaki sposób pas wywalczył, tylko po to żeby pas zgarnął Robinson, który nawet Piotrek przyzna - jeszcze nie jest na takim poziomie w federacji czy jako wrestler aby obdarzyć go takim zaufaniem. To o czym mówisz mogłoby mieć miejsce z pasem IC. Albo ewentualnie w wypadku gdyby Tanahashi miał obronić pas, bo New Japan zawsze stara się bardziej promować głównego mistrza niż innych zawodników, dlatego taki Zack poddał cały main event NJPW tylko po to żeby przegrać z Okadą. Albo czemu jeszcze żaden zwycięzca Climaxa nie wygrał pasa na Wrestle Kingdom.

Ale jako że taki scenariusz z pasem IC nie może mieć miejsca, bo ktoś z nich musi mieć shota na ten najważniejszy pas, to akurat ten scenariusz odpada. A jako że Tanahashi nie wygra pasa na WK, bo odchodzi w cień, a nie dadzą mu tego "jednego ostatniego runu" bo to nie WWE i za czasów Bushiroad bardzo wątpliwe jest to, że coś takiego zobaczysz z głównym pasem, no to ten drugi scenariusz też idzie się jebać. I nie chodzi tu o to, że mi się twój pomysł nie podoba, bo to jest spoko pomysł, ale po prostu New Japan nie operuje w taki sposób aby to miało jakiekolwiek szanse za ziszczenie.

_________________
Admin Roku 2017
Moderator WrestleFans - 27.04.2016-06.01.2017
User Roku 2015
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x2: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lip 16, 2018 12:48 am 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 22, 2016 10:35 pm
Posty: 587
Climax się już zaczął, ale co tam.

Bardzo ładna zapowiedź, foty te same co w zeszłym roku, także szacuneczek. Oszczędnie w pracy, bogato w owocach. Opisy eleganckie także, merytorycznie, zwięźle, na temat. Zasady przejrzyste, same plusy dodatnie widzę w tej zapowiedzi.

Jeszcze dwóch pierwszych dni nie widziałem, ale poziom będzie pewnie świetny. Wygra według mnie Naito, który pokona Ibushiego w finale, bo umówmy się, że z Bloku A nikt szans nie ma. Nie straszcie mnie Whitem czy innym Okadą, bo takie XD Stawiam na Naito zwłaszcza teraz, bo nadziałem się na SPOILER to, że Omega go pokonał już na starcie, co mi namieszało w głowie, ogólnie źle te bloki wybrali, ale no cóż, mają być niespodzianki, będą niespodzianki i Okada nie uzyska pinfalla do końca roku KONIEC SPOILERA.

A tak poza tym liczę na udany występ Zacka, SANADY, Tama Tongi i Page'a, same walki będą co najmniej okejaśne. Umówmy się, nie może być i nie będzie inaczej. No dobra, blok A może wygrać Elgin. Serio mówię.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


cron Powered by phpBB © 2007 phpBB Group