Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest wt maja 18, 2021 10:36 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 989 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 66  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: wt paź 15, 2013 8:57 pm 
Superstar

Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:41 pm
Posty: 4805
Lokalizacja: Gdańsk
W tym temacie wypowiadać się będziemy o pozostałych tygodniówkach tygodniówce WWE - NXT, ME i SS.

Zaczynamy dyskusję!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt paź 18, 2013 5:18 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
Main Event:

Dean Ambrose vs Dolph Ziggler - nie ukrywam, że do obejrzenia tej tygodniówki skłoniła mnie właśnie ta walka. Niby nic nadzwyczajnego ale przy stracie pasów przez The Shield tutaj mogło być ciekawie. Co do samej walki to nie było niczego, czego nie zobaczylibyśmy na PPV i poprzednich tygodnówkach. Jedyna różnica to zdecydowanie większe emocje związane z przeczuciem straty pasa przez Ambrose. Całe szczęscie nic takiego nie miało miejsca a Ambrose jeszcze trochę pas potrzyma.

Damien Sandow vs R-Truth - bardzo przeciętne starcie które raczej nikogo nie interesowało. Próbowali sprzedać jakieś emocje, dali nam kilka nearfalli + ten z odkopaniem fiinshera Trutha. Mimo to Who Cares?

Fandango vs Khali - nigdy więcej takiego syfu...


NXT:

Ascension vs Graves i Neville - teoretycznie lepsza walka od tej z poprzedniego tygodnia. Face'owie przegrywają swój rewanż i z walki o pasy odbadają definitywnie. Dodatkowo dochodzi do rozpadu teamu Neville'a i Gravesa. Bardzo dobra decyzja na którą czekałem od dawna. To nie był team, którego czekała ciekawa przyszłość.

Nie jestem fanów przekolorywanych gimmicków Breez'a i Parkera a oglądanie ich obu w ringu to prawdziwa katorga. Niestety wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec a definitywne zakończenie feudu przeciągnie się w czasie. Cieszy jednak to, że również ci mniej znaczący zawodnicy poprzez feudy mają okazję sie wykazać.

Bo Dallas vs Sami Zayn - walka należała do tych z serii jedynie solidnych jednak i tak była to jedna z lepszych walk Dallasa do tej pory. Sami wyciągnął z niego wszystko co było możliwe. Podobała mi się sama końcówka. Dawno w NXT nie widziałem takiej dramaturgii a postać JBL'a również dodała swoje trzy grosze. Dallas pokonują Zayna zyskła dużo a sam Sami stracił niewiele. Czy Zayn dostanie pas? Myślę, że to jest tylko kwestią czasu,

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt paź 18, 2013 7:02 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Najnowszy epizod NXT opierał się głównie o "front manów" NXT, bo zobaczyliśmy w akcji wszystkich mistrzów i osoby dosyć dobrze znane z NXT TV.

The Ascension vs. Corey Graves & Adrian Neville
Walka znacznie lepsza od tej sprzed tygodnia bądź dwóch, kiedy to The Ascension byli pretendentami, a Corey wraz z Pacem bronili pas. Wyższy poziom tej walki jest chyba spowodowany krótszym czasem przez co widza nie ogarniała nuda.
Oczywiście wynik był jak najbardziej oczywisty i posługując się terminologią bukmacherską: kurs na porażkę Ascension byłby wysoki.
Komentatorzy wyraźnie podkreślają, że Ascension to przyszły tag team w main rosterze, ale cudów nie odkrywają. Z takim gimmickiem trudno byłoby nie trafić na główne tygodniówki.
Niestety zaspoilerowałem sobie tę walkę, bo czytałem spoilery z NXT i wiedziałem o rozpadzie tag teamu Paca i Coreya. Ich walki z przyszłych gal powinny być dobre i czekam na nie z niecierpliwością.
Ciekawe kogo teraz wystawią naprzeciw The Ascension? Kandydatów nie widać.
Ocena: 3+

CJ Parker vs. Tyler Breeze
Najbardziej w tej walce martwi mnie zakończenie, bo zapowiada ono dalszy ciąg tego "feudu". Podobnie jak kilka tygodni temu Tyler wygrywa nieczysto i możemy spodziewać się kolejnego starcia, które wygra Parker i ostatecznie wygra też cały feud.
Ta walka również - jeśli chodzi o poziom - nie była zła i dało się ją obejrzeć.
Ocena: 3-

Emma & Paige vs. Summer Rae & Sasha Banks
Emma w końcu w miarę dobrze wskoczyła do ringu - niestety to jedna z głównych informacji po tej walce, bo jakoś nic ważniejszego do głowy mi nie przychodzi. Przez chwilę myślałem o walce Summer Rae vs. Paige o pas, ale przecież to już było i raczej nikogo to nie zaciekawi.
Summer Rae przy Banksównej wygląda jak 2.000.000 dolarów.
Ocena: 2

Bo Dallas vs. Sami Zayn
Totalny Main Event pod każdym względem. Najlepsza walka na gali i to w dodatku o najważniejszy pas rozwojówki.
JBL trochę dziwnie wpadł na arenę, bo początkowo słabo go było słychać. Ogólnie dziwnie to wyszło, ale ważne, że dało się zrozumieć o co chodzi. No i JBL pojawił się na NXT pierwszy raz od nominacji. Ciekawe kiedy ujrzymy go na NXT po raz kolejny.
Tak jak już wcześniej wspominałem walka bardzo dobra i w skali Meltzera oceniłbym ją nawet na mocno naciągnięte ** i 3/4*. Doskonałe spoty i brak wielu przestojów w walce spowodowały, że przyjemnie oglądało się to oglądało. Do tego istna przeróbka chwytów i kilka zaskoczeń. Życzyłbym sobie, aby na każdym NXT była przynajmniej jedna walka o takim poziomie.
Ocena: 4

W przeciwieństwie do zeszłego tygodnia NXT oglądało mi się bardzo dobrze. Z tego powodu oceniam galę na mocne 3+.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw paź 24, 2013 7:26 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
NXT 23/10/13

Emma vs. Sasha Banks
Jeśli ktoś przewija walki to zdecydowanie można to starcie w całości przewinąć. Jedyne co było warte uwagi to sama końcówka, czyli interwencja Paige. Mam nadzieję, że ta sytuacja nie poskutkuje heel turn'em Emmy, bo do niej ten alligance raczej nie pasuje. Paige raczej turnu nie przejdzie, bo chciała Australijkę przeprosić. Sasha mnie nie urzeka, ale nie mam nic przeciwko niej. Osobiście wole ją niż np. Bayley.
Ocena: 2

Segment z Corey'em Graves'em i Adrian'em Neville'em, tylko po to, aby podkreślić ich konflikt. Z tego powodu nie dali Gravesowi szansy na dłuższą wypowiedź. Inna sprawa, że emocji w tym nie było żadnych.

Bo Dallas na kilka tygodni poza NXT? Dla mnie to dobra informacja, bo chociaż nie wkurza mnie tak jak wcześniej, to nadal za nim nie przepadam. Więcej czasu na lepszych wrestlerów.

Tensai przy stoliku komentatorskim to zły pomysł. Nie jest gadatliwy, a gdy już się odzywa to nie da się tego słuchać.

JBL znów pojawił się na NXT, chociaż ten segment nagrali znacznie później niż całą galę w trakcie tapingu. Sami Zayn będzie rywalizował z JBL'em jak Bryan z Triple H? Bardzo możliwe, ale według mnie jest to znak, że WWE ma co do niego duże plany.

CJ Parker vs. Alexander Rusev
Zabijcie mnie, ale nie wiem co to za pani, która kręciła się wokół ringu w trakcie tej walki. Ona była główną postacią tej walki, bo był to istny squash na korzyść Ruseva, który - na całe szczęście - pojawił się bez Laforta.
Ocena: 2

Ascension vs. Local Wrestlers
Kolejny squash bez celu. Wszyscy dobrze wiedzą, że Ascension to silny team. Moim zdaniem takie walki miałyby racje bytu tylko wtedy gdyby Connor i Rick pokazywali nowe akcje.
Ocena: 2

Corey Graves vs. Adrian Neville
Najlepsza walka na gali, ale i tak nic wielkiego nie pokazali. Jak zwykle Neville pokazywał swoje umiejętności, a rywal miał za zadanie przyjmować bump'y. Zaserwowali trochę psychologii ringowej, chociaż nie było to subtelne i łatwo było przewidzieć jak ta walka się skończy. Cieszy, że feud będzie nadal kontynuowany.
Ocena: 3


Moim zdaniem NXT wypadło bardzo słabo. Jeden interesujący segment i main event. Oprócz tego ... szkoda gadać.
Ogólna ocena gali: 2

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt paź 25, 2013 6:51 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
-Sasha i Summer powoli kontynuują chęć zniszczenia całej dywizji pań. Co prawda cała ta sytuacja z Emmą i Paige wynikła nieco przypadkowo ale to może być taki punkt zapalny w którym Emma odwróci się od Paige. Napisałem "może być" bo tak naprawdę nigdy nie powinno do tego dojdź. O sile tej dywizji stanowią tylko wyżej wspomniane panie pomiędzy którymi panuje naturalna równowaga. W tym momencie nie ma sensu tego psuć. Co do samej walki to wyszła poniżej oczekiwań. Obie panie aż task dużych umiejętności ringowych nie mają do tego aby stworzyć świetny pojedynek.

-Bo Dallas aby jego postać mogła się podobać MUSI mieć interakcję z fanami. Wywiady na zapleczu wyglądaj na bardzo sztuczne i pozbawione są jakichkolwiek emocji.
Jeżeli chodzi o sytuację na linii Dallas -Zayn, to mam wrażenie, że jeszcze bardziej rozciągnął to w czasie lub całkowicie zawieszą a pretendentem zostanie ktoś całkiem inny. Wszystko na to wskazuje, że rozpoczyna nam się NXT-owska wersja storyline'u Bryan-HHH z tym, że tutaj będzie to na zasadzie Zayn - JBL. To, że ten feud również może być świetny nie trzeba przekonywać, JBL próbke swoich heelowych umiejętności dał na zapleczu.

-Kolejne dwie walki można spokojnie odpuścić, jak zrobiłem i ja. Kompletnie nie rozumiem jaki cel miała Ascencions z "let's go this guys" ale powinni zacząć promować inny team, który byłby w miarę wiarygodny dla mistrzów.
Walke Parkera z Rusevem pominąłęm. Ta dwójka spływa po mnie całkowicie.

-Walka odbyła się na zasadzie "Neville polata i zrobi większość spotów a Graves sprowadzi go na ziemię i pobawi się w bardziej techniczny wrestling. Właśnie tak wyglądała cała walka. Rozpoczyli bardzo fajnie kilkoma spotami a dalej raczyli nas psychologią ringową. Jedynie do czego mogę się przyczepić to wiarygodność. W żadnym z momentów nie miałem wrażenia, że Neville może tą walkę wygrać. Właśnie takie zdecydowane zwycięstwo Gravesa jest dla mnie małym zaskoczeniem.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw paź 31, 2013 7:34 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Alexander Rusev & Sylvester Lefort defeat Colin Cassady & Enzo Amore
Rusev jest kreowany na potwora, więc nie zdziwiło mnie, że w pojedynkę rozniósł Enzo i Colina. Alexander dosyć szybko wrócił "do korzeni" i znów u jego boku ujrzymy valet. Tym razem będzie to Lana. Bułgar już kilka razy miał u swojego boku kobietę i nigdy nic wielkiego nie osiągnął. Tym razem zapewne będzie tak samo, chociaż z Lafortem u boku również wielka przyszłość go nie czekała.

Aiden English defeats Jason Jordan
Jasona Jordana pamiętam tylko i wyłącznie z walki z Sandow'em jeszcze za czasów FCW, kiedy to Damian miał debiutować w main rosterze a przegrał z "no name'em". Oprócz tego pustka.
Jak zwykle podobał mi się śpiew Aidena, chociaż tym razem było "inaczej" i niestety trochę gorzej. English ma mocne wejście, ale wejść do main rosteru będzie mu trudno, bo jest niemalże kopią Damiana Sandowa.
Co do poziomu trudno się wypowiedzieć, bo starcie było zbyt krótkie.

Paige defeats Summer Rae
Odgrzewanie kotleta, więc emocje żadne. Bardziej interesowało mnie to co się stanie po walce, bo wszystko wskazuje, że Paige będzie feudowała z Emmą. Któraś z nich będzie musiała przejść heel turn, co trudno sobie wyobrazić, bo w NXT regularnie pojawiają się tylko heel'owe divy (Summer Rae, Sasha Banks i ostatnio Lana) z wyjątkiem Paige i Emmy.

CJ Parker defeats Tyler Breeze
W końcu wygrał CJ Parker co może sygnalizować koniec feudu. Niestety Tyler nie stracił włosów przez co mogą nadal to ciągnąć. Oby tak się nie stało, bo storyline jest strasznie nudny i tak naprawdę opiera się tylko na walkach.
Tyler zbierał ogromny pop, a CJ heat co tylko pokazuje, że gimmick tego drugiego raczej nie pasuje do face'a. Breeze'a nie kupuje, ale również wolę jego niż Parkera.
Walka najlepsza na gali, ale również poziom dup* nie urwał.

Mówiący Pac to zuo.

Mojo Rawley zadebiutował i zniknął co pokazuje, że przed nim jeszcze wiele pracy. Nie zdziwiłbym się gdyby wrócił z trochę innym move set'em.

Na NXT strasznie dużo video prom (istnieje też opcja, że ściągnąłem inną wersję) co martwi. Niestety również poziom walk nie zachwycił i jeśli nie macie czasu to zabierzcie się za coś innego niż oglądanie NXT.

Ogólna ocena gali: 1+

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lis 01, 2013 3:01 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
Ewidentnie chcą budować z Ruseva rozwojówkowego niszczyciela. Chłop ze swoją posturą i tępawym spojrzeniem spisze się napewno lepiej niż Mason Ryan jednak ja nie potrafię go kupić. Jego dalsze losy i stopniowa promocja nie specjlanie mnie obchodzą. Szkoda, że Colin i Amore zostali mu podłożenia bo to jest dwójka, którą zawsze fajnie mi się ogląda. Prawda jest jednak taka, że ich traktować można tylko jako klaunów, rozrywkę, nic więcej.

Aiden English mimo ciekawego gimmicku, który porównałbym w pewnym stopniu do Sandowa z taką promocją nie ma szans na sukces. Obijanie jobberów w żaden sposób nie poprawi jego sytuacji a ciągłe wychodzenie przy śpiewie może się obrócić przeciwko niemu. Nawet tacy Breeze i Parker mają "feud".

Neville niewiele się nauczył jeżeli chodzi o ukazywanie emocji w promach, dalej brzmi bardzo sztucznie. Nie mniej jednak przekazał nam ciekawą wiadomość. Kolejna walka z Gravesem się zbliża i oby była lepsza niż poprzednie starcie.

Nie kupuję ani Parkera ani Breeza i obaj mogą dla mnie zniknąć. Jeżeli Parker zbiera heat na tle Breeze'a to tylko pokazuje jak porąbanym gimmickiem dysponuje. W większości przewijane starcie.

Rzadko słyszymy mówiącego Harpera, prawdopodobnie ten odcinek był pierwszym w którym cokolwiek powiedział...i sprawił bardzo dobre wrażenie. Co prawda większość roboty zrobił sam montaż i klimat tego proma ale fajnie się to oglądało. Nie zdziwię się jeżeli dojdzie do kolejnej walki z Ohno.

NXT pozbawione swoich największych gwiazd i oparte wyłącznie na osobach których śmiało można uznać za jobberów/mid carderów wypadło dosyć przeciętnie. Jeżeli w main evencie ammy pojedynek Breeze'a z Parkerem a najlepszym momentem gali jest promo Harpera to coś jest tutaj nie tak.Oby za tydzień było lepiej.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lis 01, 2013 4:00 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1642
Na NXT było parę szczegulików godnych uwagi. Pierwszy - promowanie Ruseva jako destroyera, który raczej do współpracy się nie nadaje. Po prostu niszczy wszystko, co mu stanie na drodze, i co wykazuje oznaki życia. Zobaczymy, co z tego na dłuższą chwilę wyniknie. Drugi - Luke Harper potrafi mówić :) Nie no, żartuję. Promo było bardzo klimatyczne, zaś eks Brodie Lee wypadł bardzo fajnie, i naturalnie. Widać, że oficjele tworzą z niego numer 2 w rodzince. Trzeci - uwielbiam postać Englisha :D Facet jest rozbrajający w tym swoim śpiewie, oraz bardzo naturalny. Szkoda jedynie, tak jak to słusznie zauważył Randa, że jego promocja jest bardzo mizerna. Obijanie jobberów musi prędzej, czy też później, skończyć.

Jeśli chodzi o ME, to niestety obniżyło ono bardzo poziom. Tak naprawdę jedyną zachęcającą walką było starcie Wędkarza z bezbarwnym ghańskim Jamajczykiem. I zdaje się, że faktycznie oficjele myślą nad walką Wędkarza z Goldbergiem. I mówiąc szczerze nie miałbym nic przeciwko tej walki. Mówiąc to mam nadzieję, że taka walka będzie początkiem końca Rybacka w ME. Jeśli koleś teraz zaczyna stanowiś zagrożenie dla walczących z nim zawodników, to znaczy, że faktycznie jest coś nie tak.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lis 07, 2013 8:27 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Rusev zniszczył Laforta po raz drugi. Mam dziwne wrażenie, że zabookowali to tylko po to, aby Lana zapowiedziała Bułgara po rosyjsku.
Kruger wrócił, przegrał z Cesaro i lekko zniknął. Powrót na delikatny plus, bo wielkiego kunsztu w jego walce z El Localem nie było.
Ascension znów wygrywa z mniej znanymi wrestlerami. Na razie nie ma za bardzo kogo im wrzucić do feudu, więc nie zdziwię się, jeśli coś takiego będziemy oglądali jeszcze z dwa tygodnie.
Mojo Rawley znów mnie nie zachwycił. Myślałem, że nie było go przez kilka tygodni, ponieważ poczynią w jego move secie kilka zmian. Niestety tak się nie stało. Kompletnie nie kupuję jego finishera. W przypadku Rikishiego było to łatwe do sprzedania, ponieważ jego gabaryty mówiły wszystko.
Main Event solidny, ale bez wielkich wyskoków. Kassius znów przegrał, ale nie spisuję go na straty w WWE. W NXT gwiazdy main rosteru muszą wygrywać, więc porażki Chrisa nie nie mówią o jego przyszłym pushu tym bardziej, że był na prawdę bliski zwycięstwa.
Czy tylko według mnie Bayley będzie trzecią BFF?
NXT mnie nie urzekło, nawet powiem więcej - nudziłem się. Z tego powodu wystawiam gali ocenę 2.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lis 07, 2013 9:27 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
-Nie przekonuje mnie ten feud pomiędzy nowym menadżerem Ruseva a Leffortem. Wydaje mi się, że wszystko robione jest na siłę oraz zdecydowanie za szybko. Nie pomaga również fakt, że ani Leffort ani blondi nie mówią płynnie po anglielsku. Czasami kaleczą niesamowicie, że aż się tego słuchać nie chce. Zastanawia mnie czy Leffort aż tyle stracił w oczach kreatywnych, że z roli menadżera zarządzającego ciekawą grupą spadł do roli jobbera.

-Jeżeli w taki sposób ma wyglądać dywizji pań przez BFF's to ja jestem za. Powolne przemycanie zawodniczek na swoją stronę tylko po to aby na samym końcu została sama mistrzyni. Z Emmą już się udało, z Bayley niewykluczone, że stanie się to niebawem. Mam jednak wrażenie, że wybwaicielką Paige będzie Charlotte.

-Ascension po raz kolejny wygrywają z no name'ami. W NXT zaczyna brakować solidnych teamów i chyba najlepsza pora aby to zmienić.

-Rawley po raz kolejny nie zachwyca. Po raz kolejny czaruje nas swoim ekspresywnym zachowanie co powoduje, że raczej nie zwraca się uwagi na jego ring skil tylko co pozostanie jak to zniknie? Również zgadzam się co finishera. W przypadku zdecydowanie cięższej osoby mógłbym go kupić ale dla takiej osoby wolałbym coś innego.

-Główna walka podobała mi się głownie ze względu na stiff. Podobała mi się ta różnica pomiędzy nimi którą bardzo dobrze wykorzystali. Ohno przegrał ale nie wyciągałbym z tego dużych wniosków. Harper to przecież już człowiek z głównego rosteru legitymujący się jako takim doświadczeniem. Na plus napewno sylwetka Kassiusa. W porównaniu do jego postaci sprzed tego heatu na jego osobę to progres jest znaczący, bardzo dobrze, że jeszcze mu zależy.


Na szybko obejrzany epizod Main Event z którego mozna wyciągnąć kilka wniosków.
Po pierwsze widać jakim potencjałem dyponuje WWE jeżeli chodzi o TT. Ani Wyatt's vs PTP ani Hunico i Camacho vs Usos nie urzekli poziomem ale widać, że WWE ma czym dysponować i jak dobierać kolejne zestawy walk. Zaskoczyła mnie szczególnie pojawienie się Hunico i Camacho. Nie zachwycili, Camacho jest drewniany jak zwykle ale jestem fanem Hunico i fajnie widzieć go w akcji. Zastanawiam się czy w związku z taką a nie inną pozycją dywizji, WWE rozpocznie mały push grupy czy może za jakiś czas posłużą jako mięso armatnie dla Wyattów czy Matadorów.
Poza tym dostaliśmy walkę pań która wyszła tak jak zawsze...
...oraz walkę która się nie odbyła. Nie po raz pierwszy WWE wycofuje się z zaplanowanej walki ale to co dzieje się obecnie z pasem IC to jakieś jaja.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lis 11, 2013 11:25 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Enzo Amore kontuzjowany na sześć miesięcy...
Ta kontuzja paradoksalnie może mu pomóc, bo WWE zacznie kombinować jak w inny sposób użyć jego postać. W ringu jest słaby i raczej nic wielkiego by nie ugrał. Przed mikrofonem za to jest wprost genialny i z pewnością prędzej czy później stanie się menadżerem. Trochę Colina Cassady'ego nie kupuję, więc wolałbym aby nasza gwiazdka była obecna u boku kogoś innego z większym potencjałem.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt lis 12, 2013 9:20 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
Szkoda Amore. Chłopak dużej kariery by nie zrobił, ciężko byłoby mu się przebić do głównego rosteru ale jako osoba zabawiająca publiczność nadaje się idealnie. Dodając do tego fajny mic skill oraz publiczność która na niego reaguje to taka wiadomość okazuje się rzeczywiście smutna. Amore do czasu swojego powrotu pociągnie za sobą również Cassidy'ego. Być może znajdą dla niego coś nowego ale umówmy się, bez Enzo będzie nikim.
NXT powoli niknie nam w oczach. Jest kilka kontuzji, brakuje Ohno więc zamiast sprowadzać osoby z głównego rosteru powinni zastanowić się nad logicznym wykorzystaniem takich postaci jak Rawley czy English.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lis 14, 2013 11:04 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Tak jak się spodziewałem Charlotte przeszła heel turn i dołączyła do BFF. To było do przewidzenia, bo córka Flaira ze swoim wyglądem i mimiką idealnie pasuje jako "ta zła".

Video promo Emmy według mnie też może być zapowiedzią jej heel turnu, chociaż bardziej skłaniałbym się jednak ku Paige, która na tapingach NXT walczyła z Natalyą o wiadomym alligance.

Charyzmy Alexandra Ruseva bardzo chciałem uświadczyć, ale niestety się nie udało. Lana może być jego wybawcą, bo nie wygląda tak źle, a co ważniejsze idealnie do niego pasuje. Trochę dziwi mnie to, że WWE chce go tak szybko wcisnąć do głównego rosteru.

Aiden English ma bardzo mocne wejście i to jest kolejny pewniak do awansu po Road to WrestleMania. Ja jestem za, chociaż na razie to za bardzo zajeżdża Sandowem.

Mason Ryan w czymś większym? To sugerował komentator, ale według mnie Walijczyk już za wiele w WWE nie osiągnie. Skoro spadł z main rosteru do NXT i został w rozwojówce na stałe to przyszłości raczej dla niego nie ma.

Walka wieczoru była dobra, ale najbardziej zauroczyła mnie psychologia. Upadek Adriana Neville'a z narożnika w samej końcówce to po prostu majstersztyk. Dodało to wielkiego smaczku tej walce. Na moje oko najlepszy był pierwszy - wygrany przez Paca - fall. Później nie było już tak dobrze, bo bardziej skupili się na obijaniu nóg high flyera.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lis 28, 2013 11:01 am 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 23, 2012 10:44 pm
Posty: 515
Lokalizacja: Siedlce
Main Event obejrzałem tylko ze względu na headlinerów, czyli Alberto Del Rio i Dolpha Zigglera. Gdybym nie zobaczył grafiki z ich udziałem na Facebooku w ogóle bym się za to nie zabrał.

Alberto Del Rio vs. Dolph Ziggler
Bez wątpienia najlepsze starcie na tej gali. Zauważyłem pewną prawidłowość. Zawsze przed i po PPV na Main Event walczą wrestlerzy z większymi nazwiskami, aby przyciągnąć większą publikę. Szkoda, że za tydzień zapewne ujrzymy JTG albo innego Yoshi'ego Tatsu.
Walka była dobra i przepełniona wieloma kontrami. Dolph był bardzo bliski zwycięstwa i przez chwilę przez głowę przeszła mi nawet szaleńcza myśl, ze wygra z faworyzowanym rywalem. Jestem ciekaw czy Ziggy udowodni Triple H'owi, że jest dobrym enterteinerem i co stanie się w związku z tym. Serdecznie polecam obejrzeć tę walkę, jeśli macie chwilę czasu.

Damian Sandow vs. Santino Marella
Marella dostał chwilę czasu na swoje akcje, ale ja uznałbym to za squash. Krótka trzyminutowa walka przepełniona agresją Damiana Sandowa. Podobnie jak w przypadku Zigglera jestem ciekaw co dla niego planują. Po inkasacji walizki Money in the Bank wydawało się, że nadchodzą dla niego lepsze czasy. Niestety dosyć szybko został odrzucony od Ceny co nie jest dobrym sygnałem.

Fandango vs. Kofi Kingston

Kolejny mini feud tych dwóch wrestlerów, ale tak naprawdę to who cares? Dla Fandango wszyscy zakładali ogromny push, a skończył jako kolejny rywal bezpłciowego Kingstona. Według mnie Curtis wyglądał na bardzo przygaszonego i strasznie brakowało mu szybkości. Dwa spoty były bardzo dobre, ale oprócz tego nie było za bardzo ciekawie. Spodziewałem się czegoś więcej.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lis 28, 2013 7:49 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:55 pm
Posty: 3002
Lokalizacja: Chełm
Wyczuwam kolejny feud Cesaro. Początkowa kłótnia z Regalem na pewno miała swoją przyczynę i nie zdziwię się jeżeli rozwiążą to w ringu. Zresztą, jeżeli się nie myle to początkowy feud Ohno z Regalem rozpoczął sie właśnie w taki sam sposób. Poprzez obronę bezbronnej osoby. Sama walka z Tatsu to historia i absolutnie do pominięcia.

-Kilka miesięcy mówiło się, że walka Cesaro z Zaynem to jedna z lepszych walk w WWE od dłuższego czasu. Oczywiście walka była dobra ale tylko dobra. Nie wydarzyło się nic o czym mozna by było mówić przez dłuższy czas. Podobnie było z walka Zayna z Nevillem chociaż przyznam, że po tej walce miałem znacznie większe oczekiwania. Jeżeli miałbym porównać to obie walki stoją na podobnym poziome. Obaj postawili na to w czym czują się najlepiej czyli zabawa z publicznością, wykorzystanie efektownych akcji i masa nearfalli. Zaskoczeniem jest również wygrana Neville'a bo spodziewałem się kolejnego title shotu Zayna. Może kiedyś doczekamy ich walki w głownym rosterze i przy dłuższej ilości czasu?

Tak naprawdę to był dwie rzeczy o których warto wspomnieć.
Co poza tym?

-Breeze walczył z Ohnem. Kogo to obchodzi skoro tego drugiego już w federacji nie zobaczymy.
-Parker vs Dallas to kolejna część serii niebezpiecznych kombinacji. Obu nie trawię, jednego ze względu na gimmick, drugiego... za całokształt.
-W tle przewijają się jeszcze divy. Natalya sprowadza do NXT Total Divas (całe szczęscie, że wykorzystali do tego Natalyę a nie inną Eve Marię) a Paige z Emmą dalej prowadzą wojnę.
-Ciężko cokolwiek powiedzieć również o Ascensions. Niby mistrzowie TT ale traktuje ich jako zwykły dodatek. Nawet gimmick, który jeszcze nie tak dawno uważałem za oryginalny, powoli ze względu na brak konkretnego celu zaczyna nudzić.

_________________
Były moderator i administrator forum Wrestlefans - do 07.06.2015

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 989 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 66  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group